Jump to content
Dogomania

kpa

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

kpa's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Nie pisalem dlugo, bo chcialem sie przyjec jej zachowaniu nieco dluzej. Bylo tak, ze sie bardzo denerwowala i nagle spokoj. Kilka dni spokoju i znow sie zaczelo. Jednego dnia pojechalem z nia do weterynarza gdzie dostala Kalmaid. Bylo lepiej 3 dnia a trzeciego jak mnie nie bylo w domu wskoczyla do wanny i pogryzla waz od prysznicu (taka metalowa spirala) Po tym wydarzeniu przez dwa tygodnie byla spokojna. Wydawalo sie ze jest wszystko Ok. Jedyne co to widac bylo ze nagle stracila sluch. Moglem wejsc do domu gdy ona siedziala 2 metry od drzwi tylem i mnie nie slyszala. Jeszcze miesiac wczesniej to by sie nie udalo. Caly czas dostawala Fortekor, 2 tabletki hydroksyzyny (maksymalna dawka na jej wage), podwojna dawke KalmAid, carsiva. Tak sam myslalem ze to moze bylo jakies zapalenie ucha, co by potwierdzalo ta gluchote, niepokoj jakby cos slyszala i podniesione wskazniki zapaleniowe we krwi (ale nie jestem weterynarzem). Zaczalem dawac jej mniej hydroksyzyny (bo to mial byc lek na chwile, a mijal juz miesiac), po 5 dniach zszedlem do jednej tabletki. Chcialem sie z wiadomosca o mozliwym zapaleniu ucha przejechac do weterynarza ale stalo sie. Tego dnia po powrocie do domu mieszkanie bylo zniszczone. Suka pogryzla kable zasilajace od komputera, wiezy i tylko szczescie, ze najpierw wyszarpala wyrwala gniazdko ze sciany sprawilo ze ja na miejscu nie zabilo. Sciagnela monitor komputera, przeciagnela przez sciane kabel telewizora, co bylo osiagnieciem bo latwe to nie bylo. Mogla jeszcze sciagnac nowy telewizor, ale widac ten kabel ja znudzil zanim do tego doszlo. Byla na stole, pogryzla kwiaty, pozrzucala je, byla w lazience, pogryzla proszek do prania. Byla nawet na stole w kuchni i na mikrofalowce stojacej na tymze stole. Do tego na oknie byly slady wskazujace ze lazila po parapecie dosc dlugo, bo szyba byla posliniona w poziome pasy. Byly tez slady po ktorych mozna bylo wnioskowac, ze stala na tylnych lapach oparta o szybe. Pogryzla metalowe sitko. Wywalila wszystko spod wanny, widac chciala sie tam ukryc. Cos jeszcze bylo ale juz nie pamietam. Nigdy w zyciu czegos takiego nie zrobila (oprocz tego prysznicu 2 tygodnie wczesniej) wiec zastanawiajace jest co sprawilo, ze taki pies z zaparciem zul kable zailajace. Ile bolu miusialo jej sprawiac gryzienie metalowego sitka. Co ja pchalo do pogryzienia torebki z proszkiem do prania, ktorego sie pewnie tez niezle najadla. Co ja pogonilo na szybe w kuchni i jak wpadla na pomysl pogryzienia kwiatkow na stole. Matka jak to zobaczyla byla przerazona. Duzo w domu nie mamy, podlogi na drewnianej nie mozna bylo nigdy zalozyc bo psy zasikaja i specznieje, wiec stara wykladzina. Dywany to stara zaraza bo i tak wiadomo bylo ze zasikaja. A teraz pies zaczal niszczyc reszte domu. Gdyby nie ten przypadek ze slabym gniazdkiem w scianie to psa by na miejscu zabilo. Nadgryziony kabel mogl spowodowac pozar. Przed oczami byla tez wizja, ze nastepnym razem moze znow pogryzc kable zasilajace a nawet przewody do wody bo sa w latwo dostepnym miejscu a doswiadczenie w gryzieniu metalowych rurek juz ma. Kupowac kolejnych lekow uspokajajacych i trzymac warzywo w domu tez nie chcialem. Mialem juz jednego psa, zyl 16 lat, rozsypalo mu sie serce i zalowalem potem ze go nie uspilem. Koncowy etap trwal miesiac. Ledwo oddychal, ledwo chodzil. Sikal pod siebie. I ciagle wydawalo sie ze juz jest lepiej, ze swobodniej chodzi, leki lepiej dzialaja ( teraz wiem ze sam sie oszukiwalem, pies robil 10 a nie 9 krokow na minute a ja widzialem poprawe). W koncu serce przestalo dzialac, spuchly mu lapki a dzien pozniej zdechl. Nie chcialem jeszcze raz tego samego. W zwiazku z tym Dasza zostala uspiona.
  2. Przeczytalem te tematy i zwykle cos mi sie nie zadza. Nigdzie nie jest opisane dokladne to samo. Mozliwe ze to kwestia opisu, ludzie roznie widza zachowanie psa. Problem jest tez taki ze objawy sa dosc skape. Suka jest po prostu w ciaglej panice, uszy postawione jakby nasluchiwala. Kladzie sie spac i spi, ale upadnie dlugopis i juz jest zdenerwowana. Nie wyglada by cos ja bolalo, bo nie pokazuje tego. Nie ma problemow ze zdrowiem, bo wczoraj byla na 4,5km spacerze po okolicach jakich w zyciu nie odwiedzala i nie miala problemow by nadarzyc. Problem jest ja wziac na typowy spacer sprzed poczatku choroby. Wtedy chodzila wokol bloku i jak chcialem troche zmienic trase, np isc prosto zamiast skrecic do domu, to stawala na rozejsciu z pytajacym wyrazem "czemu nie idziemy do domu?". Teraz w ogole nie chce isc po starej trasie, w kazda strone ale nie jak zawsze. Chyba po prostu mozg jej sie popsul.
  3. Witam. Mam 16 letnia suczke, kundelek, 8kg. Zawsze byla bardzo spokojna i opanowana. W tym roku byla az nadto spokojna. Od 9 do 17-18 zwykle jest sama w domu, gdyz wszyscy sa w pracy a drugi pies zdechl w zeszlym roku z powodu niewydolnosci serca. Od roku nie zalatwila sie w domu. Z racji wieku jest juz mocno glucha i troche niedowidzi. Byla wesola, chetnie jadla. Od ponad pol roku bierze fortekor, na krazenie. Ale od miesiaca cos sie z nia dzieje. Zaczelo sie od nocnego dyszenia i lazenia bez celu miedzy pokojami zagladajac do pokoju, obrot i spowrotem do innego. I tak przez 2h. Najpierw myslalem ze to nawrot ropomacicza, na ktore byla leczona w lutym, ale suka sie nie lizala i nie miala wyciekow, ale objawy niepokoju byly takie same, tez dyszala i lazila. Wtedy rowniez stwierdzono obecnosc kamieni nerkowych czy moczowych, juz nie pamietam. Weterynarz dal jej jakies zastrzyki na krazenie i uspokojenie i przez 3 dni bylo Ok. Pozniej niepokoj wrocil. Ponownie poszla do weterynarza i znow dostala jakies zastrzyki oraz listek karsivalu, znow bylo lepiej 3 dni a potem gorzej. Ponownie po 3 dniach, jakies zastrzyki, znow chwilowo lepiej a potem gorzej. Wreszcie jednego wieczoru suka wpadla w panike. Trzesla sie, dyszala, biegala. Przypominalo to strach jaki ja dopadal, gdy slyszala strzaly na dworze w sylwestra ale teraz z racji swojej gluchoty wiem ze strzal musi byc glosny by go uslyszala, a wtedy nie strzelano. O 1 w nocy bylismy u weterynarza gdzie dostala cos na uspokojenie o przedluzonym dzialaniu co, jak pozniej sie okazalo, dzialalo 1h. Cala noc nie spala i sie trzesla. Rano dalem jej tabletke na odrobaczenie oraz hydroxyzine. Miala ona ja uspokoic, ale dzialala doslownie 1h, po czym suka wybiegla jakby ktos odpalil w domu peterade. W koncu pojechala do lekarza i dostala zastrzyk czegos co ja wylaczylo na 18h. Miala pobrana krew i wlasciwie nic nie wynika. Wskazniki obnizone to leukocyty (norma 9-10, wynik 6,9) oraz limfocyty(norma 12-30, wynik 10), ale to podobno wynik lekow jakie dostaje. Jedyny wskaznik podniesiony to AP ( norma 20-155, wynik 760). Wskazuje on podobno na nowotwor, ale wyniki krwinek tego nie potwierdzaja, lub na silny stres, co by sie zgadzalo. Teraz suka ma takie napady leku. Chodzi za mna i niby jest ok, a za chwile zaczyna sie trzasc i sapac, chce by ja wziac na rece. Wezme na rece, poloze na lozku i spi, ale gdy sie rusze i ona sie obudzi to od razu zaczyna sie od nowa. Najczesciej dzieje sie to wieczorem i w nocy, nie chce sie polozyc, drepcze miedzy pokojami, wskakuje na lozko i zaraz zeskakuje. Uszy caly czas postawione jakby nasluciwala. Do tego gdy wychodze z nia na dwor to ona idzie wszedzie ale nie chce wrocic do domu, do klatki i po schodach trzeba ja wpychac. Wczesniej nie chciala isc dalej jak wokol bloku i nie dluzej jak 10 minut, a teraz idzie na godziny spacer po okolicach jakie nie odwiedzalismy od kilku lat. Do tego wyglada jakby sie uspokajala na takiej wycieczce. Obecnie dostaje: karsivan(2x1/2), hydroxyzine(2x1), fortekor (1x1/2), hepatil(1x1). Czy to jakas choroba psychiczna? Krazenie podobno ma OK. Inny weterynarz zaproponowal jakas chorobe metabolizmu, co podtruwa mozg. Inny podejrzewa ze gluchota tak na nia dziala, zaczyna zmyslac. Moze kamienie chca wyjsc? Zastanawia mnie tempo rozwoju, w sumie 3 tygodnie od pierszych oznak do paniki. Teraz mam wolne wiec moge ja na rekach trzymac, ale w koncu trzeba wrocic do pracy i zostanie w domu sama.
×
×
  • Create New...