Jump to content
Dogomania

sto

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sto

  1. widzisz laukaj.... moze i nie warto się trudzic... ale z drugiej strony, dlaczego fundacja, która postepuje tak jak postepuje ma nadal uchodzic za wspaniała organizację, która oszukała niedobra pani Justyna? jak juz napisalam w pelni podzielam Twoje zdanie i niestety nie potrafię zaufac panu N i jego poplecznikom, cieszę się też , ze do tej dyskusji w końcu właczyl się ktoś obiektywny.
  2. [quote name='aniada']Bronię fundacji, bo znam na tyle sprawę,żeby opowiedzieć się po jednej ze stron. Nie rozumiem po co od razu stosujesz złośliwe uwagi w moją stronę. Zastanawiające jest również dlaczego tak zaciekle krytykujesz fundację i tylko w niej widzisz całego winowajcę zaistniałego konfliktu.[/QUOTE] nie, nie krytykuję fundacji tylko jej sposobu załatwiania tej sprawy, no i moze tego ze wogole ta sytaucja zaistaniala. bo uwazam ze Justyna tego psa nie powinna byla dostac... co wiecej po przeczytaniu jej bloga, mysle ze nie powinna mieć zadnego zwierzęcia, i na miejscu fundacji zanim podarowalabm jej szczeniaka sprawdzilabym jej sytuację dokładnie. a umieszczenie apelu na forum uwazam za chwyt ponizej pasa i jak juz napisalam proba odwrocenia uwagi od niedociągnięć fundacji. (jezeli moja zlosliwość Cię uraziła to wybacz, nie mialam takiego zamiaru, to zwykła ludzka słabość)
  3. [quote name='aniada']I dla przypomnienia prezentuję swoje własne poglądy na ten temat i nie wypowiadam się jako fundacja, tylko jako osoba prywatna, a pisząc,że Fundacja chciała to czy tamto to w większości opieram się o apel i wypowiedź Pani Justyny ,a że działam akurat w tej fundacji, jak to niektórzy pozwolili sobie dokładnie sprawdzić, to już jest inna kwestia.[/QUOTE] dobrze ze przypominasz. bo tak zaciekle bronisz fundacji, slepa na jej niedociagnięcia , że moznaby sądzić iż jestes ich adwokatem. wybacz mi zlosliwość, ale mysle ze przydaloby sie w Twoich wypowiedziach troszkę obiektywnego spojrzenia na cała ta sytuację
  4. aniada... przeciez napisalam co wg mnie fundacja powinna zrobic. mają dokumenty,wg ktoreychJustyna nie wywiązała się z umowy więc czego wiecej potrzeba? czy do tego potrzebni są nowi właściciele Nobla? czy moze pies ma być powolany na świadka??? nie wierzę, że jeżeli do drzwi Justyny zapuka policja z nakazem lub gdy sędzia podczas rozprawy kaze jej wskazać miejsce pobytu psa to ona tego nie zrobi. dlatego nie rozumiem po co to cale sztuczne zamieszanie , rozdmuchiwanie sprawy na forum i prosby o pomoc z ktorej potem i tak nikt nie zamierza korzystac?
  5. acha i jeszcze jedno... widoczny jest pewien mechanizm.... gdy obroncom Fundacji brakuje argumentów pojawia się zdanie: o los psa tu przeciez chodzi, powtórzę o los psa.... hm nie mogę się wyzbyć wrażenia ze chodzi o cos zupelnie innego, a szkoda bo pies naprawde powinien być tu najwazniejszy
  6. zgadzam się z laukaj w 100%. Od początku zastanawia mnie fakt dlaczego Fundacja w taki właśnie sposób dochodzi swoich praw. Jeżeli wszystko było załatwione tak jak należy, jeżeli są na to dowody, to po co obrzucac się oskarżeniami na forum? Po co robic nagonkę na dziewczynę skoro mozna odebrać jej psa z uzyciem prawa? w koncu po to są sądy aby tam właśnie dochodzić swoich praw i udowadniać niewinność. fanatyczni obrońcy fundacji (przepraszam za to okreslenie, ale samo się ono nasunęło po przeczytaniu niektórych postów) w kółko piszą o polubownym załatwieniu sprawy... ale tak naprawde Fundacja tę ewentualność wykluczyla wytaczając ciężkie działo w postaci tego apelu. Nie kwestionuję zasług pana N. w dziedzinie dogoterapii, chociaz, nie ze wszystkimi metodami jego działń się zgadzam (ale to nie jest przedmiotem tej dyskusji), jednak uważam , że tej sprawy od początku do końca nie przeprowadził jak należy. i wreszcie. dlaczego nie zainteresowala ich proponowana przez laukaj pomoc???? a moze faktycznie apel mial być tylko odwroceniem uwagi od zaniedban fundacji iskierowaniem jej na panią Justynę która jawi się w nim jako oszustka i naciągaczka?
  7. greebo mam nadzieję, ze ludzie bedą brali psy ze schroniska, w tym przypadku to zupelnie inna sprawa
  8. [FONT=Tahoma]Justyna rzeczywiscie miala wczesniej psa, wychowywala sie z nim jak sama napisala. Mieszkala wtedy z rodziną, teraz jest sama, do tego ma trudnosci z pruszaniem się. Mam psa , tez retrivera i wiem ile wysilku kosztowalo mnie wyszkolenie go a jestem osoba w pelni sprawną.[/FONT] [FONT=Tahoma]I nie uwazam, że osoby niepelnosprawne nie zasługuja na to by mieć psa. Wręcz przeciwnie, jednak tak decyzja powinna byc dobrze przemyslana , gdyż pies to nie przedmiot i nie mozna na nim testować swoich czy cudzych umiejętności. Moj pies w ten właśnie sposob do mnie trafil oddal go ktos ,kto najpierw uległ swoim marzeniom o posiadaniu czworonoga a potem najchętniej oddalby go komukolwiek ( a to tez byly dorosle osoby greebo).[/FONT] [FONT=Tahoma]Ja nie chcę bronić JUstyny ani krytykować fundacji. Uważam jednak , ze w takiej sytuacji, gdy przekazuje się psa osobie niepełnosprawnej powinny być dokładnie zbadane wszystkie okoliczności. Po drugie dziwi mnie sposob w jaki fundacja dochodz iswoich praw wzgledem tego szczeniaczka. Dalczego mając dokumenty udowadniające przekazanie psa tej dziweczynie nie wejda na drogę sądową tylko zamieszczają apele na forach internetowych? O co tu tak naprawdę chodzi?[/FONT] [FONT=Tahoma]aniada poza tym piszesz ze Justyna nie miala wyszkolic psa do dogoterapii tylko do odwiedzania z nim dzieci w szpitalach... naprawde uwazasz ze to duza roznica? czy taki pies tez nie musi byc posluszny i dobrze ulozony?[/FONT] [FONT=Tahoma]podzielam tez przypuszczenia greebo ze fundacja czy hodowla oferowala dziewczynie pomoc w wychowaniu psa, wszystko wskazuje jednak na to ze nie potrafili oni zaakceptowac faktu ze zglaszala sie ona po pomoc również do innych orgnizacji, a takie prawo chyba miala?[/FONT] [FONT=Tahoma]wiem ze ta sprawa, jak kazda inna ma dwie strony medalu... i tyle ile jest ludzi będzie opinii na ten temat, i tak naprawde mam tylko nadzieję, że ten pies znajdzie odpowiedni dla siebie dom.[/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
  9. myślę, że w tej całej wymianie zdań na temat historii Nobla zapominamy o jednym... mnie uderzylo to od razu na początku. Jak można "darować" osobie niepełnosprawnej ruchowo szczeniaka ??? Każdy kto posiada psa wie ile trzeba poświęcić mu czasu i wysiłku zanim wyrosnie z niego w miarę ułożony pies... a tutaj Justyna miała go jeszcze przygotować do pracy w dogoterapii? Czy dla fundacji pracującej z psami stwierdzenie ze ktoś "bardzo chce" i zapewnienie "ze sobie poradzi" i opowiadanie, ze kiedys mialo się psa jest wystarczającym argumentem na to by powierzyć tej osobie szczenię? czy to naprawdę wystarczy? Jestem ciekawa w jaki sposób funadacja sprwdzila predyspozycje Justyny zarówno do pracy w dogo jak i szkolenia psa? Justyna oczywiscie, przeliczyla się, ale jak to ma się do błedu popelnionego przez fundację, w ktorej przeciez pracują fachowcy i milośnicy zwierząt?
×
×
  • Create New...