Jump to content
Dogomania

masskotka

Members
  • Posts

    20
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Gliwice

masskotka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dziewczyny ja tylko na sekundke wiec sie nie rozpisze, ale Pysio 100% zostaje z siostra!
  2. cooo:-( szok, miałam nadzieję, że kudłacz znajdzie domek:-(
  3. [quote name='zerduszko']Mi się takie coś nie podoba, chyba że źle to rozumiem. Pies, to nie maskotka, jak się popsuje za kilka miesięcy czy lat, to znów będzie trzeba szukać mu domu? A jak się Pysio nie rozkręci? Psa się ma na dobre i na złe. Co to w ogóle za testy kosztem psa, przecież on każdą zmianę przeżywa. Spora część psów ląduje w schronie, musi szukać nowego domu, bo nie sprostała oczekiwaniom właścicieli.[/QUOTE] źle zrozumiałaś - właśnie o to chodzi - że to nie jest maskotka, gdyby Pysiek zasikiwał cały dom, gryzł wszystko, i niedałby się wychować to może wtedy mógłby być problem, poniekąd rozumiem o co Ci chodzi, ale zapewniam, że nie dałabym żadnego zwierzęcia komuś kto traktuje je jak rzecz/zabawke lub coś co może się znudzić lub gdy jest choćby najmniejszy problem to po prostu olać i zostawić.
  4. Siostra nie miałaby serca oddać Pysia, nie wiem jak strasznie musiałby narozrabiać:roll: Jednak nauczyłam się nie cieszyć za szybko dlatego chciałabym poczekać aż miną choćby te 3tygodnie i aż usłyszę wspaniałe wieści i zrobię zdjęcie Pysia z Pańcią na tle domku:lol:
  5. Oj ja to jestem gapa, trzymam w niepewności myśląc, że napisałam wszystko:oops: Umówiłyśmy się, że gdyby coś było nie tak, to Siostra ma dzwonić o każdej porze dnia i nocy, tak jak pisałam, za 3tygodnie ma kolejną wizytę u weterynarza więc domyśliłam się, że osobiście się tam zjawi z Pysiem:loveu: Dzwoniłam do niej w poniedziałek, zadzwonię w czwartek.. Myślę, że 3tygodnie to idealnie żeby Pysio się rozkręcił (jest nieśmiały!:P) i pokazał jaki z niego kochany towarzysz, żeby nie było niedomówień, kiedy wszystko będzie wiadomo, czyli że Pysio strzeże bram Domu Matki Ewy:lol: wjeżdżamy z umową adopcyjną i aparatem:D
  6. Najnowsze wiesci - takie sobie.. Pysiek byl strasznie zapchlony:angryy:. Rzeczywiscie na poczatku Pysio sie drapal, ale jak Robaczek go wykapciala to przestal.. Siostra byla z nim u weterynarza po kropelki, za 3tyg kolejna wizyta. Poki co troche wariuje w domu, ciagnie na smyczy, ale co najwazniejsze NIE posikuje w domu:multi:, oprocz tego radosnie tarza sie w sniegu, oraz przyjazni z seterem:loveu: (pees - sorki za brak polskich liter)
  7. :placz:Słuchajcie właśnie napisała mi koleżanka, że jechała autem przez ulicę ZABRSKĄ (obok chorzowskiej) i mignął jej RUDY, leciał między autami ogłupiały, na nic nie zwracał uwagi!!! Napisała że taki jamnikowaty ale większy, czy Rudy mógł zajść aż tak daleko?!
  8. tak w ogóle to zapomniałam dodać, na terenie tej całej parafii, znajduje się seter irlandzki (a przygarnął go proboszcz:D), biega sobie luzem, i baaardzo polubił Pysia, odprowadził nas do bramki, i wiernie wyczekiwał aż jego nowy kolega wyjdzie na spacerek:loveu:
  9. Wczoraj długo nie dałam rady, ale dziś czuje się wręcz wspaniale (chyba to słonce tak na mnie działa:roll:) i zaraz lecę pośmigać po Zubrzyckiego, przy okazji rozwieszę więcej ogłoszen, i posznupie po śmietnikach (w celu zobaczenia czy karma choć troszkę zniknęła:oops:)
  10. cudowny! trzymam kciuki żeby znalazł domek..
  11. jak będę miała chwile to zrobie ogłoszenie i wyślę wujkowi mejlem żeby wystawił u siebie w stajni w cieszynie, a nuż się ktoś znajdzie..
  12. Kurczę strasznie przypomina mi mojego Drakule:( oby znalazł szybko domek..
  13. Pierwsze wrażenie - bez rewelacji, Pysio co prawda wobec Siostry nie wykazał żadnego zainteresowania ale co się dziwić, nie ogarniał nowej sytuacji. Potrzebuje czasu aby się oswoić, na dt z początku był dość nieśmiały, a gdy się rozkręcił to z zachowania jak szczenię, goni własny ogon, bawi się jedzeniem. Chętnie węszył po domku, z pewnością czuł kota, nawet doszło do spotkania ale kocurkowi Pysio nie przypadł do gustu. Kwestia czasu:mad: Nie wiem czy ktoś orientuje się czym jest Domek Matki Ewy, polecam wpisać sobie w google, mam też zdjęcie tej 'rezydencji' ale oczywiście jakieś błędy wyskakują i nie mogę wstawić.. A więc Pysiowi nic złego nie grozi u Siostry Zakonnej, nie wiem o co tu się martwić:roll:
  14. ja również będę się cieszyć 100% dopiero kiedy się okaże, że Pysio do konca swoich dni zostanie z Siostrą..
  15. Jak długo piesek jest w schronisku?
×
×
  • Create New...