wydaje mi się,że osoby wypowiadając się kompletnie nie znają tematu, albo wiedzą coś bo usłyszeli przez przypadek...Pani Justynie byłą oferowana pomoc w każdym wypadku,z której Pani Justyna NIE CHCIAŁA SKORZYSTAĆ, twierdział,że ma ludzi którzy Jej tam pomogą...zresztą skoro wiedaziała,że nie da sobie rady nie musiała brać szczeniaka, chciała go i zarzekała się,że da sobie rade, więc skoro już wiadomo ,że nie dała i nie chciała dać , to Jej obowiązkiem jest oddanie szczeniaka!! A nie sprzedanie go, gdy Ona nie zapłaciła za niego ani grosza, a jeszcze otrzymała pomoc. Zachowanie Pani Justyny pokazuje,że nawet ludziom niepełnosprawnym nie należy ufać, bo oni za okazałe serce wbija nóż w plecy. Próbuje oczernić ludzi , ktgórzy robią co mogą by pomóc innym wykorzystując przy tym to,że jest niepełnosprawna, a to nie fair!!!