[quote name='Bundustar']Tristan to fajny i bardzo ładny piesek, jednak już teraz widzę, że on pragnie ludzkiego , a nie psiego towarzystwa. Od wczorajszego spotkania pieski były wyspacerowane, nakarmione, wykochane i wyspane wspólnie. Tristan zaakceptował mnie praktycznie od początku. Problem jest jak wszyscy ludzie wyjdą z domu oraz jeszcze jeden: walczy o wszystko; pomimo zmęczenia wspólną zabawą i senności , że głowa spada sama i oczka się zamykają, gdy pojawia się jedzenie i nawet nie ma cienia potencjalnego zagrożenia odebrania czy rywalizacji Tristan atakuje Benjiego, podobnie ma się sprawa z zabawką a różnica polega na tym, że nie istnieje wspólna zabawa zabawkami, Tristan nie potrafi się wspólnie bawić chyba, że to są zapasy albo gonitwa. Bardzo mi szkoda że tak się dzieje.[/QUOTE]
Trzymamy mocno kciuki za powodzenie Benjego i Tristana (nam sie niestety nie udalo). Teoretycznie jezeli Benji to szczeniak (jak zrozumielismy) to nic mu sie nie powinno stac, podobnie zreszta jak jest u basenji z dziecmi (choc troche dziwi nas ta historia z lapka). Moze po prostu Tristan jest troche zagubiony bez swojego Pana i stara sie za wszelka cene udowodnic swoja pozycje przed nowym opiekunem i przejdzie mu jak tylko odzyska poczucie bezpieczenstwa (z naszym Lotarkiem bylo podobnie).
Tak czy owak nalezy sie liczyc z gryzieniem czy wyciem z tesknoty u psow "po przejsciach", moze bardziej niz inne boja sie ze je ktos zostawi i musza sie czyms zajac zeby nie myslec o samotnosci (co z reszta u basenji jest w definicji ze nie moga byc same). To ze sie nie chce bawic z Benjim tez moze wynikac z faktu ze nie traktuje go jako pelnoprawnego czlonka stada o ktorego wzgledy musi zabiegac. Po jakims czasie jak juz nabierze zaufnia ze Pan go nie zostawi to i to powinno dojsc do normy.
Pozdrawiamy
Agata&Marcin&Mika