Szedł za nami z działki i go zabrałam do domu, bo nie dość, że zimno to jeszcze bałam się, że pod samochód wpadnie - młodziutki, ma może z pół roku tak na moje oko (ale mogę się mylić). Pewnie bym go zostawiła, ale po kilku dniach okazało się, że moje dzieci mają alergie (kaszle i katary) i kota muszę się pozbyć.
Chcę mu oszczędzić pobytu w schronisku, dlatego proszę o pomoc w znalezieniu domu.
Jest to kocurek czarno-biały. Bardzo się przytula. O dziwo jest czysty bez pchełek. Zdjęcie umieszczę później.
Sprawa jest pilna...