Moja suka - 4,5 roku nie dostaje wariacji na dźwięk dzwonka, nie rzuca się na wchodzących. Czeka na swoim miejscu, potem obwąchuje gości, bez agresji. Jak już usiądziemy przynosi im zabawki, zagląda to talerzy, potem kładzie się na swojej poduszce i jest ok, dopóki ktoś nie wykona gwałtownego ruchu albo nie przejdzie za szybko do łazienki, wtedy pies zrywa się i podbiega do niego. Czasem delikatnie łapie za spodnie. Nie zawsze mogę przewidzieć, kiedy ktoś ma zamiar wstać :) więc trochę ta sytuacja jest dla mnie uciążliwa. Dodam, ze nie jest to rzucanie się na ludzi, nie szczeka, nie warczy tylko podbiega i jak ktoś się zatrzyma to ona też staje obok niego, każe jej wrócić na miejsce no to wraca..
Pies ma mocny odruch gonienia, no ale goście to nie koty na spacerze, oni po prostu wstają. Pies jest spory, wiec może kogoś przestraszyć, o dzieciach nie mówię, bo nie mamy, ale domyślam się, że nie byłoby łatwo. Nie chcę zamykać jej w sąsiednim pokoju, bo przecież to niczego nie zmieni.. Może klatka? Pies nie jest szczeniakiem, ale szybko się uczy. Pies nie jest niewybiegany podczas wizyt, ma też swoje zabawki, które oddaje jak się gość z nią bawi.
Poradźcie coś, jak ją tego oduczyć?