Witam
Chciałabym wszystkich poinformować, że od 2 dni Gusti mieszka w nowym domu razem ze mną, moim mężem, synkiem i kotem. Dowiadywałam się o niego dość długo i gdyby nie pomoc Pani Hani ze schroniska nie mogłabym go adoptować ponieważ ilość sprzecznych informacji na temat Gustiego była zaskakująca. Ale o tym innym razem. W każdym razie Gusti chyba się zaklimatyzował, jest wesoły i pełen energii. Chodzimy na długie spacery, choć niestety szybko się męczy. I to tyle, po 2 dniach ciężko coś więcej napisać. Mam nadzieję, że będzie ok.