dorotkado
Members-
Posts
19 -
Joined
-
Last visited
dorotkado's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Sprawa Baśki jest już nieaktualna... od wczoraj :multi: Tylko dopiero dzisiaj otrzymałam taką wiadomość. Temat można zamknąć :p
-
[quote name='katlis']Widzisz i jesteś w błędzie, bo być może gdyby wet zdiagnozował Baśkę i wyszło by coś z jej nogami, miałabyś kartę przetargową do zbicia ceny.[/QUOTE] Wiem o tym ;) Narazie nadzieja, że jednak Arkady ze świata koni ją jednak kupi i sprawa zakończy się pozytywnie. Powtarzam jeszcze raz tutaj, że dopiero wczoraj dowiedziałam się o tym, że Baśka jest dalej do sprzedania. Nagonka powstała straszna a w tym wszystkim chodzi o życie konia. To tyle z mojej strony, jak bedzie coś wiadomo - dam znać.
-
[quote name='katlis']Wiesz,tylko żebyś za jakiś czas nie obudziła się z ręką w nocniku. Jeżeli u gospodarza pojawi się handlarz i da mu dobrą kasę za konia to uwierz mi gospodarz nawet nie kiwnie palcem.[/QUOTE] W takiej sytuacji jest się przy organizowaniu każdej "akcji". Zbiera się pieniądze... a jak one są to nigdy nie ma gwarancji, że koń pół godziny przed naszym przyjazdem nie został zabrany przez handlarza. Zawsze jest takie ryzyko... nawet jeśli koń jest wcześniej zadatkowany. W takim wypadku albo oddaje się pieniądze osobom, które wpłacily albo przeznacza się je na pomoc dla innego konia w potrzebie. Dopiero dzisiaj dowiedziałam się, że Baśka nie zostanie przez znajoma kupiona. Od nowa organizuje zbiórkę i szukam prywatnego nabywcy aby były dwa wyjścia. Albo konia ktoś kupi a jak nie zabiorę go do siebie. Bo nie ma gwarancji, ze ona jest zdrowa i ktoś ją kupi a bez zbiórki wtedy dopiero zostane z ręka w nocniku. Pieniądze jeśli będą - nie zginą. Kasy nie będzie i kupca na konia też nie - Baśki nie będzie... a ona tutaj jest najważniejsza.
-
[quote name='katlis']Nie zachowuj się jak pies ogrodnika sam nie weźmie bo nie m kasy i drugiemu nie da, bo tam może być źle. Niczego nie jesteś pewna na 100%, a szansa Baśce ucieka.[/QUOTE] Tutaj nie o to chodzi... Tylko dopóki mamy jeszcze troche czasu, warto poszukac jak najlepszego wyjścia.
-
[quote name='katlis']Ninoi, z tego co się orientuję arkady66 skupuje konie doprowadza je do stanu używalności i sprzedaje ludziom,którzy wcześniej tego konia po prostu by nie kupili, co w tym złego? Arkady66 jest z Warszawy.[/QUOTE] W sprawie Baski byłoby właśnie lepiej jakby trafił się ktoś kto zatrzyma ją u siebie, ze względu na to aby nie było powtórki np. za pół roku, że kobyła zostanie oddana na rzeź bo wyjdzie jakaś stara kontuzja i nie będzie mogła np. chodzić pare godzin w rekreacji. Chociaz przy prywatnym nabywcy tez nie ma gwarancji, że konia nie sprzeda dalej ale jest większa szansa niz jak od razu kupi ją handlarz. Rozmawiałam z arkady 66 i zabierze ją jak już nie będzie innego wyjścia i tylko w ten sposób da się uchronić Baśke przed śmiercią. Tylko wtedy jeszcze nie było wiadomo, że z nogami kobyły jest coś nie tak i nie wiem czy nadal będzie ją chciał.
-
[quote name='KONICZYNKA 47']Mnie się wydaje, że rolnik nie chce sprzedać jej za dwa tysiące skoro wycenił na trzy.... A żaden handlarz trzech nie da bo sam musi zarobić:roll:[/QUOTE] W tej kwestii też jest problem - cena nie była ostatecznie negocjowana bo nawet 2 tys nie mamy aby dogadywać ostatecznie co i jak. Znajoma koniec końcem rozmyśliła się... tylko dała o tym znać - dopiero dzisiaj :shake: Baśka mogłaby już być bezpieczna, tylko cała "akcja" została wstrzymana, bo miała trafić do znajomej ale... nic z tego nie wyjdzie. Wyszło tylko, że koń ma coś z nogami ( nie wiem co, być może chodzi o złą korekcje kopyt, właściciel sam je robi ). Wet jej nie widział bo znowu kwestia tego, że nie ma sensu go ciągnąć tam ( dodatkowe koszty ) jesli nie ma żadnej gwarancji, ze ją kupimy. Z arkady 66 muszę skontaktować się jeszcze raz, tylko nie wiem czy będzie dalej zainteresowany być może chorym koniem ( jest to niestety niewykluczone, bo koń chodził kiedyś w rekreacji ze skokami włącznie, więc może być po kontuzji bo z reguły dobrych koni nikt dalej nie sprzedaje jesli prowadzi szkółke)
-
[quote name='Cudak'][B]dorotkado[/B] widziałam na innym forum, że jest ktoś chętny, żeby ją kupić. Sprawdzałaś, czy to pewne i jakie warunki by tam miała?[/QUOTE] Tak, zainteresował się nią handlarz... a wolałabym aby Baśka trafia do prywatnego nabywcy jeśli zbiórka nie wypali (a nie wypaliła i chyba nic w tej kwesti nie zmieni się). Sprawa kobyłki jest nadal aktualna. Czasu mamy troche więcej, ale mimo to dni mijają i Baśka jest coraz bliżej "wyroku" bo właściciel poszedł nam na ręke, ale w nieskończoność czekać nie będzie. Zdjęcia Basiuli: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/152/d6110e2b2128023d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/240/049865d8199595f1med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/152/1abf05c6a8fe16ea.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/239/b97dd4f8265a8539med.jpg[/IMG][/URL] W zaistniałej sytuacji, że dopiero ubiegam się o wpis do KRS-u ale prawnie nie jestesmy jeszcze Fundacją i oprócz statutu i aktu notarialnego nie posiadam innych dokumentów - zbiórka musi być na prywatne konto. Jeśli ktoś chciałby pomóc - proszę o kontakt. Podam dane potrzebne do przelewu. Jeśli uda się zbiórka, na bieżąco będe informować ile pieniędzy wplynęło na konto i ile jeszcze brakuje aby pomóc Basi. Liczy się dosłownie kazda złotówka, bo ten koń nie zasłużył na śmierć. Prywatny nabywca - jesli będzie i kupi Baśke a jakies pieniądze będą na koncie - zostaną oddane osobom, które wpłaciły lub zostaną przekazane na pomoc innemu konikowi w potrzebie. Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc! Mamy miejsce dla Baśki... nie mamy funduszy na jej wykup i to jest najgorsze :-(
-
Narazie największą przeszkodą jest brak czasu... ale po nowym roku, powinnam złapać oddech i być może wtedy wybiore się do schroniska - najpierw przedzwonie. Najbardziej obawiam się tylko mojego miękkiego serduszka i tego, że wszystki psy chciałabym zabrać do domu ;) Bo szkoda będzie rozstać się z nimi:oops:
-
Mogę pomóc szukać psiakom nowych właścicieli :) Moge wystawiać też aukcje na allegro ( tylko musze się nauczyć najpierw... ) Sama mieszkam niedaleko Pabianic i planuje wybrać się do schroniska dla psów i być tam wolontariuszką. Byłoby super jakby moja pomoc przydala się tutaj :) Sama mam 10 przygarniętych psów... więc żadnego narazie przyjąć nie moge.
-
Prywatny nabywca jest jak najbardziej brany pod uwagę. U siebie mam 6 koni ( w tym konie z Naszej Szkapy), mam wolny boks - więc w razie czego moge zabrać Baśke do siebie, ale nie mam również nic przeciwko aby kupił ją ktoś prywatnie "dla siebie". Zdjęcia na bloga postaram się wstawić w najbliższym czasie - wszystkie zwierzaki są "realne", więc nawet można przyjechać je zobaczyć :)
-
Zbliża się czas świąt. Czas radości w oczekiwaniu na przyjście Chrystusa. Czas spotkań w rodzinnym gronie... [I]A tuż obok nas, w małej wiejskiej stajence... stoi Basia.[/I] [I]Ma 8 lat, jednostronne pochodzenie.[/I] [I]Jest spokojna, troche przestraszona.[/I] [I]Nie wie jeszcze, że jej los wisi na włosku.[/I] [I]Spokojnie skubie resztki trawki.[/I] [I]Objada się do syta.[/I] [I]Gdyby wiedziała po co tak dobrze jest karmiona - nie jadłaby.[/I] [I]Ona nie wie, że za krótki czas trafi do rąk handlarza.[/I] [I]Nie wie jeszcze, że jej obecny właściciel traktuje ja jak żywe "mięso".[/I] [I]Jak nadejdzie chwila, kiedy handlarz po nią przyjedzie...[/I] [I]Nieświadoma wejdzie do przyczepy.[/I] [I]Odjedzie... w ostatnią podróż.[/I] Trafiłam na nią zupełnie przypadkiem, nie moge niestety wstawić zdjęć, aby właściciel jakby trafił tutaj przypadkiem - nie zorientował się, że coś kombinujemy. Chłop chce ją sprzedać, tylko tak aby "rozgłosu" we wsi nie było. [I]Basia to klacz śląska.[/I] [I]Zadbana, wygląda na zdrową.[/I] [I]Nikt nie pomyślałby, że tak okrutny los ją czeka.[/I] [SIZE=3][I]Rolnik wycenił ją na 3 tys, ale zgodził się obniżyć cene - jeśli ją szybko zabierzemy.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Niestety czasu mamy nie wiele ( jeszcze przed świętami Basia ma trafić do handlarza )[/I][/SIZE] Jesteśmy Fundacją w trakcie tworzenia ( [URL]http://fundacja-dorka.blog.onet.pl[/URL] ), obecnie w naszym gospodarstwie mieszka 6 koni, 10 psów, 3 koty i mały jeż. Każde z tych zwierząt zostało wyrwane z rąk okrutnych ludzi. [SIZE=3][B]Prosimy o pomoc w odkupieniu Basi![/B][/SIZE] Podarujmy jej wspólnie najcenniejszy prezent na święta - życie. [SIZE=3]Liczy się każda złotówka![/SIZE] Wierzymy, że wspólnymi siłami uda nam się uratować Basie, której zdjęcia wstawie jak kobyłka będzie już "bezpieczna"