-
Posts
6328 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Borówka16
-
Misiu ma KOCHAJĄCY DOMEK ELU, DZIĘKUJEMY!
Borówka16 replied to Marycha35's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']Borówko może coś źle zrozumiałam, ale do mnie wyraźnie powiedziałaś, w prywatnej rozmowie telefonicznej, że ataK tę umowę ma Ci wysłać.[/QUOTE] Źle zrozumiałaś. Mówiłam, że mam dane DS a nie umowę. [quote name='ataK']Postaram się porozumieć z Szami. No i ona pod kątem "zdrowotnym" Miśka by oblukała...[/QUOTE] Super by było :) -
[quote name='Fides79']no na głupotę nie ma lekarstwa, na forach tym bardziej sa widoczne niektóre cechy, nie brakuje idiotów, ale tez sporo jest osób, które robią wiele dobrego :) wiec nie przejmuj sie, i skup sie na swojej "pracy".[/QUOTE] I na tam tym wątku znalazły się dwie osoby, które stwierdziły, że zwroty się zdarzają, nawet przy extra sprawdzonych domkach. Są fundacj, które w ogóle nie robią wizyt - jest to np. kocia fundacja, z którą współpracuje.
-
[quote name='kameralna']No ja myślę, ze ta pani powinna mieć "kontakt" osobisty ze Strażą dla zwierząt :lmaa: Obejrzałam zdjęcia, wiesz że mam słabość do czarnych szorściaków o inteligentnym spojrzeniu :loveu: Piękna mordka! Ale czy mnie się wydaje czy Grey schudł?[/QUOTE] Będzie miała, ma na wezwaniu nakaz kontaktu, wtedy Agnieszka umówi się na wizytę u niej. Hmmm..czy schudł, może troszkę, u mnie ważył 9-10 kg, teraz waży 8-9 kg, jest wyczesany mocno, nie ma tego 'puchu', więc może wydaje się drobniejszy.
-
[quote name='Fides79']hej, Olu co się dziej, czemu chcesz rezygnować z dogo? zawsze i wszedzie znajdzie sie ktoś komu coś nie bedzie pasowało a psy wracają z adopcji nawet i ze sprawdzonych domów, albo są wydawane ludziom, którzy sie nad nimi znęcają. Myśle że nie masz co sie przejmowac, nie tłumacz sie za bardzo, bo to :winny się tłumaczy", wązne, że Grey trafił znów pod Twoją opiekę i że szukasz mu nowego domu a reszte miej w d**ie :glaszcze::calus:[/QUOTE] Dzięki Kiniu :calus: Wyrejestrowałam się już z tego wątku, nie chce mi się nawet dyskutować.... Chyba zacznę wynawać powiedzenie: "nigdy nie dyskutuj z idiotą, najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, później pokona doświadczeniem". ;) Co jest najciekawsze, wypowiadają się tam osoby, które albo: w ogóle nie są DT i w życiu psa nie wyadoptowały, albo osoba, która wyadoptowała psa ze schroniska, pies uciekł z DSu i od 7mcy jest na ulicy - szkoda, że te wszystkie cudowne cioteczki nie skupią się na pomocy jemu.
-
Misiu ma KOCHAJĄCY DOMEK ELU, DZIĘKUJEMY!
Borówka16 replied to Marycha35's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']Borek jak to nie masz umowy? Przecież mnie mówiłaś, że AtaK zapomniała ją zabrać jak wpadła z dzieciakami do Łodzi na występy, ale potem Ci dosłała:) atKo jak jest z tą umową? Ty masz oryginał?[/QUOTE] Ja tak nie mówiłam, na wątku ktoś napisał, że w takim razie powinna wysłać pocztą. -
Chyba odejdę z dogomanii, mam dość tego co się tutaj dzieje, mam dość osób z działu PwP, mam po prostu tego wszystkiego już dość.... Za to, że Grey wrócił z adopcji wylądowałam na CzK....za to, że poszedł bez wizyty....mam po prostu tego wszystkiego już dosyć, to nie na moje nerwy...a z pomocy psom i tak nie zrezygnuję.
-
[quote name='kameralna']Borówko, takiego domu się nie spodziewałam. Jestem zniesmaczona zachowaniem opiekunki. Jak się ma Grey?[/QUOTE] Ja też jestem zniesmaczona i to bardzo :( Ciekawa jestem czy jak jutro przyjdę z wezwaniem o pilny kontakt ze strażą dla zwierząt to czy otworzą mi czy będę zmuszona wezwanie zostawić w drzwiach... Grey ma się dobrze, jest wesoły, na spacerkach bardzo mnie się pilnuje, dziś wyszalał się z psiakiem sąsiadki na polu, że padł jak zabity :D No i śpi ze mną w łóżku ;) Na pierwszej stronie są nowe zdjęcia robione przez nikę28 wczoraj, możesz zobaczyć :)
-
[quote name='ataK']Mają przyjechać w sobotę :)[/QUOTE] 3mam, 3mam!!!! :):):):)
-
[quote name='Marycha35']Borek z tego co wiem Ania kuje do egza magisterskiego i z czasem kiepsko stoi teraz![/QUOTE] Tak, tak, wiem, napisała mi na PW, nawet jej dziś w domku nie było, więc nie dało się rady spotkać. Z innej beczki... Będąc u Madzik, Madzia dała mi 'rachunek' za Acanę, jest ona w bardzo taniej cenie, bo zaledwie kosztuje 100zł ! :) Dziękujemy Madziuś! :loveu: Jutro wkleję skan/zdj rachunku.
-
Gaja- owczarek niemiecki szuka domu** ma dom ***
Borówka16 replied to Aleksa.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Aleksandra95']Hej Olcia :hand: Dzieeeeekuuuuujeeeeemyyy bardzo. :lol:[/QUOTE] O jesoo...ciotki, zapomniałam, że miałam tekst napisać, sorry, ostatnio strasznie zalatana jestem :roll: Napiszcie mi najważniejsze info, ja coś sklecę. -
[quote name='chrupcia']oo boże.. :angryy: wchodze i czytam... co za ludzie, w głowie się nie mieści :mad: :mad: :angryy: oby znalazł dobry domek!! Olu, ja bym pomogła z przechowaniem Grey'a, ale mieszkam daleko...[/QUOTE] Cze Kasieńko :p Dzięki za chęci pomocy, ale faktycznie ciutkę za daleko :) :P Wiercę dziurę w brzuchu Edytce (muantanebo), żeby go przechowała, trzymajcie kciuki :D
-
Misiu ma KOCHAJĄCY DOMEK ELU, DZIĘKUJEMY!
Borówka16 replied to Marycha35's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Obróżka preventic, sprzeciwu nie było. Może i karma ta multi-vital? Tu też nie widziałam oponentów.[/QUOTE] Oki, no to ta obróżka, to jeszcze poczekajmy chwilkę co do opinii innych nt karmy :) -
Misiu ma KOCHAJĄCY DOMEK ELU, DZIĘKUJEMY!
Borówka16 replied to Marycha35's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']26.06. Dzięki Ato za PW. :-) Rozpatrzę się. Olu, zrób więc orienta w kasie i zamówieniu. Zdecydowanie to za długo, by czekać.[/QUOTE] Ja nic od Ciebie nie dostałam - chyba, że było, ale ktoś inny był przy kompie i wyłączył GG. Tylko co zamawiamy? :) Która obróżka? Jaka karma? -
[quote name='kiniaaa']Jacy ludzie są bezmyślni, traktują zwierzęta jak zabawki. Biedny Grey, on na tym najbardziej ucierpi, kolejny raz został bez domu... Smutne to :( Mam nadzieję Olu, że w końcu znajdziesz dla niego DOM... Zasługuje na to.[/QUOTE] Cześć Kinga :loveu: Grey zasługuje na najlepszy dom, lepszy od mojego - tj. preferuję z ogrodem :P [quote name='Fides79']kurna, co za ludzie :mad::mad:[/QUOTE] POJEBANI i tyle! :mad:
-
Misiu ma KOCHAJĄCY DOMEK ELU, DZIĘKUJEMY!
Borówka16 replied to Marycha35's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']AtaK, rozmawiałaś już w jakiś wiążący sposób z Szami? To ważne pod kątem zakupów dla Misia, czyli czy zrobić je z dostawą do Ciebie czy też bezpośrednio na pana. Olu, nie zareagowałaś na moje pytanie/ prośbę na gg więc wrzucam je więc tu. Czy możesz mi przesłać na mail (zakrywając dane DS, DT, bo to najmniej jest mi potrzebne) fotę lub skan umowy? Interesują mnie same zapisy w umowie/ warunki adopcji.[/QUOTE] Ojejku, a kiedy Ty mi to wysłałaś na GG? :oops: Ostatnio ono mi się tnie jak cholera.... Majqa, ja nie mam umowy, ja mam tylko dane DS - zdjęcie/skan umowy może wstawić tylko AtaK. -
[B][B][SIZE=4][COLOR=blue]GREY WRÓCIŁ Z ADOPCJI........[/COLOR][/SIZE][/B][/B] [B][IMG]http://img810.imageshack.us/img810/5893/zdj610.jpg[/IMG][/B] [SIZE=2]Nawet nie wiem jak to napisać....brak mi po prostu słów :angryy::shake:[/SIZE] [SIZE=2]W poniedziałek telefon:[/SIZE] [SIZE=2]- proszę Pani, proszę zabierać psa, bo...no właśnie początkowo nie uzyskałam odpowiedzi....akurat byłam po za domem i powiedziałam, że jak tylko wrócę to zadzwonię to porozmawiamy.[/SIZE] [SIZE=2]Dzwonię, dowiaduję się, że wyjeżdżają i że mam im uwierzyć, że oni nie mają co z psem zrobić [/SIZE] [SIZE=2]Szlak mnie trafił :angryy: Powiedziałam, że będę jutro (tj. wtorek - 28.06) po psa, wtedy także porozmawiamy dłużej.[/SIZE] [SIZE=2]We wtorek zgodnie z umową pojechałam po Greya na umówioną godzinę - ósmą rano.[/SIZE] [SIZE=2]Podchodząc pod blok co zobaczyłam?! Greycia pod blokiem, samego! :angryy: Bardzo ucieszył się na mój widok, bardziej niż mój Lucek cieszy się nawet jak mnie dłużej nie ma :evil_lol: [/SIZE] [SIZE=2]Dzwonię domofonem - brak odpowiedzi, wchodzę do klatki schodowej - ładna, nowa, blok o podwyższonym standardzie - raczej biedni ludzie tam nie mieszkają. Także nikt mi nie otworzył, albo nikogo nie było, albo nie chcieli mnie widzieć.[/SIZE] [SIZE=2]Wzięłam Greyka i pojechaliśmy do domu, wykąpałam go no i znów zaczynamy poszukiwania domu, tylko teraz już tego naj naj naj, dosłownie po 10 wizytach przed/ad. Z szukaniem DSu nam się nie śpieszy, ale jest pilniejsza sprawa, mianowicie:[/SIZE] [SIZE=2][COLOR=blue]13 lipca w nocy wyjeżdżam nad morze, nie mogę odwołać, bo już zapłaciłam, będę tam do 30 lub 31 lipca, kto dałby radę wziąć do siebie Greycia na ten okres? Będzie to w sumie 17-18 dni.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Podsumowując: [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2]Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że to pewnie moja wina, że Grey wrócił, że to nie był dom po wizycie przed adopcyjnej, że suma summarum nie byłam na po adopcyjnej - dlaczego? Ot, dlatego, że bałam się własnej reakcji na jego widok, własnej histerii, że muszę go zostawić tam, bałam się, że on nadal mnie pozna i będzie chciał ze mną wrócić. Nawet jeszcze kilka dni temu rozmawiałam z paulą1977 o niej, żeby jak będzie miała wolną chwilkę dała mi znać to podjedziemy. Satysfakcjonował mnie kontakt tel. z właścicielką, upewniała mnie, że wszystko jest ok (ostatnia nasza rozmowa odbyła się pod koniec kwietnia/na początku maja).[/SIZE] [SIZE=2]Jest jeszcze jedna kwestia - mianowicie kastracja....koniecznie musimy ją zrobić przed kolejną adopcją. Pani Dorota miała ją wykonać na własną rękę, jeszcze mi właśnie mówiła ostatnio, że musi go zaszczepić i umówi się na zabieg. Sratatata :mad:[/SIZE] [SIZE=2]Ponieważ nie widziałam się z właścicielami, nie odzyskałam ks. zdrowia, dzięki pomocy Agi - ziutki74 jutro zawożę włożyć im w drzwi wezwanie do pilnego kontaktu z łódzkim okręgiem, wtedy Agnieszka przyjedzie do nich, pogada i odzyska książeczkę ;)[/SIZE] [SIZE=2]Aguś - stokrotne dzięki za pomoc!!! :loveu:[/SIZE]
-
[quote name='Fides79']ale ten Twój Lucek jest słodziak :loveu::loveu: no i znów sie pytam, gdzie to Twoje "rude" zdjęcie??[/QUOTE] Cześć Kiniu :) Ni ma :p Nice rozładował się aparat i nie zdążyła mi zrobić :D Jak ogarnę sprawy związane z powrotem Greya to na pewno zrobię sobie i wstawie ;) [quote name='Pegaza']A moj to M w Lodzi bywa czesto ciekawe czy gdzies w Waszych okolicach;) aa i przywozi mi stamtad piwo ciemne Neleczowskie, bodajze taka nazwa bo mi sie nie chce wstac i zobaczyc do kuchni..;)[/QUOTE] Hej De :multi: No to weź się z nim kiedyś zabierz i wpadnij do mnie :)
-
[B][SIZE=4][COLOR=blue]GREY WRÓCIŁ Z ADOPCJI........[/COLOR][/SIZE][/B] [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/5893/zdj610.jpg[/IMG] [INDENT][LEFT][FONT=Tahoma][SIZE=2][FONT=Verdana]Nawet nie wiem jak to napisać....brak mi po prostu słów :angryy::shake:[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma][SIZE=2][FONT=Verdana]W poniedziałek telefon:[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma][SIZE=2][FONT=Verdana]- proszę Pani, proszę zabierać psa, bo...no właśnie początkowo nie uzyskałam odpowiedzi....akurat byłam po za domem i powiedziałam, że jak tylko wrócę to zadzwonię to porozmawiamy.[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma][SIZE=2][FONT=Verdana]Dzwonię, dowiaduję się, że wyjeżdżają i że mam im uwierzyć, że oni nie mają co z psem zrobić [/FONT][/SIZE][/FONT] Szlak mnie trafił :angryy: Powiedziałam, że będę jutro (tj. wtorek - 28.06) po psa, wtedy także porozmawiamy dłużej. We wtorek zgodnie z umową pojechałam po Greya na umówioną godzinę - ósmą rano. Podchodząc pod blok co zobaczyłam?! Greycia pod blokiem, samego!:angryy: Bardzo ucieszył się na mój widok, bardziej niż mój Lucek cieszy się nawet jak mnie dłużej nie ma :evil_lol: Dzwonię domofonem - brak odpowiedzi, wchodzę do klatki schodowej - ładna, nowa, blok o podwyższonym standardzie - raczej biedni ludzie tam nie mieszkają. Także nikt mi nie otworzył, albo nikogo nie było, albo nie chcieli mnie widzieć. Wzięłam Greyka i pojechaliśmy do domu, wykąpałam go no i znów zaczynamy poszukiwania domu, tylko teraz już tego naj naj naj, dosłownie po 10 wizytach przed/ad. Z szukaniem DSu nam się nie śpieszy, ale jest pilniejsza sprawa, mianowicie: [B][COLOR=blue]13 lipca w nocy wyjeżdżam nad morze, nie mogę odwołać, bo już zapłaciłam, będę tam do 30 lub 31 lipca, kto dałby radę wziąć do siebie Greycia na ten okres? Będzie to w sumie 17-18 dni.[/COLOR][/B] [COLOR=black][B]Podsumowując: [/B][/COLOR] Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że to pewnie moja wina, że Grey wrócił, że to nie był dom po wizycie przed adopcyjnej, że suma summarum nie byłam na po adopcyjnej - dlaczego? Ot, dlatego, że bałam się własnej reakcji na jego widok, własnej histerii, że muszę go zostawić tam, bałam się, że on nadal mnie pozna i będzie chciał ze mną wrócić. Nawet jeszcze kilka dni temu rozmawiałam z paulą1977 o niej, żeby jak będzie miała wolną chwilkę dała mi znać to podjedziemy. Satysfakcjonował mnie kontakt tel. z właścicielką, upewniała mnie, że wszystko jest ok (ostatnia nasza rozmowa odbyła się pod koniec kwietnia/na początku maja). Jest jeszcze jedna kwestia - mianowicie kastracja....koniecznie musimy ją zrobić przed kolejną adopcją. Pani Dorota miała ją wykonać na własną rękę, jeszcze mi właśnie mówiła ostatnio, że musi go zaszczepić i umówi się na zabieg. Sratatata :mad: Ponieważ nie widziałam się z właścicielami, nie odzyskałam ks. zdrowia, dzięki pomocy Agi - ziutki74 jutro zawożę włożyć im w drzwi wezwanie do pilnego kontaktu z łódzkim okręgiem, wtedy Agnieszka przyjedzie do nich, pogada i odzyska książeczkę ;) Aguś - stokrotne dzięki za pomoc!!! :loveu: [/LEFT] [/INDENT]
-
[FONT=Tahoma][SIZE=2][FONT=Verdana]Nawet nie wiem jak to napisać....brak mi po prostu słów :shake::angryy:[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma][SIZE=2][FONT=Verdana]W poniedziałek telefon:[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma][SIZE=2][FONT=Verdana]- proszę Pani, proszę zabierać psa, bo...no właśnie początkowo nie uzyskałam odpowiedzi....akurat byłam po za domem i powiedziałam, że jak tylko wrócę to zadzwonię to porozmawiamy.[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Tahoma][SIZE=2][FONT=Verdana]Dzwonię, dowiaduję się, że wyjeżdżają i że mam im uwierzyć, że oni nie mają co z psem zrobić [/FONT][/SIZE][/FONT] Szlak mnie trafił :angryy: Powiedziałam, że będę jutro (tj. wtorek - 28.06) po psa, wtedy także porozmawiamy dłużej. We wtorek zgodnie z umową pojechałam po Greya na umówioną godzinę - ósmą rano. Podchodząc pod blok co zobaczyłam?! Greycia pod blokiem, samego! :angryy: Bardzo ucieszył się na mój widok, bardziej niż mój prywatny pies cieszy się nawet jak mnie dłużej nie ma :evil_lol: Dzwonię domofonem - brak odpowiedzi, wchodzę do klatki schodowej - ładna, nowa, blok o podwyższonym standardzie - raczej biedni ludzie tam nie mieszkają. Także nikt mi nie otworzył, albo nikogo nie było, albo nie chcieli mnie widzieć. Wzięłam Greyka i pojechaliśmy do domu, wykąpałam go no i znów zaczynamy poszukiwania domu, tylko teraz już tego naj naj naj, dosłownie po 10 wizytach przed/ad. Z szukaniem DSu nam się nie śpieszy, ale jest pilniejsza sprawa, mianowicie: [B][COLOR=blue]13 lipca w nocy wyjeżdżam nad morze, nie mogę odwołać, bo już zapłaciłam, będę tam do 30 lub 31 lipca, kto dałby radę wziąć do siebie Greycia na ten okres? Będzie to w sumie 17-18 dni.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000ff][/COLOR][/B] [COLOR=black][B]Podsumowując: [/B][/COLOR] Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że to pewnie moja wina, że Grey wrócił, że to nie był dom po wizycie przed adopcyjnej, że suma summarum nie byłam na po adopcyjnej - dlaczego? Ot, dlatego, że bałam się własnej reakcji na jego widok, własnej histerii, że muszę go zostawić tam, bałam się, że on nadal mnie pozna i będzie chciał ze mną wrócić. Nawet jeszcze kilka dni temu rozmawiałam z paulą1977 o niej, żeby jak będzie miała wolną chwilkę dała mi znać to podjedziemy. Satysfakcjonował mnie kontakt tel. z właścicielką, upewniała mnie, że wszystko jest ok (ostatnia nasza rozmowa odbyła się pod koniec kwietnia/na początku maja). Jest jeszcze jedna kwestia - mianowicie kastracja....koniecznie musimy ją zrobić przed kolejną adopcją. Pani Dorota miała ją wykonać na własną rękę, jeszcze mi właśnie mówiła ostatnio, że musi go zaszczepić i umówi się na zabieg. Sratatata :mad: Ponieważ nie widziałam się z właścicielami, nie odzyskałam ks. zdrowia, dzięki pomocy Agi - ziutki74 jutro zawożę włożyć im w drzwi wezwanie do pilnego kontaktu z łódzkim okręgiem, wtedy Agnieszka przyjedzie do nich, pogada i odzyska książeczkę ;) Aguś - stokrotne dzięki za pomoc!!! :Rose: :loveu: [COLOR=black][/COLOR]
-
Aga, gdzie jesteś? :mad:
-
[quote name='tana']Faworka od wczoraj przestawiamy na Regala od Madzi. Na razie wszystko o.k i samkuje chyba nawet bardziej niż Acana;)[/QUOTE] Super, że mu smakuje :) [quote name='madzik770']ha,ha...jak go juz zabrałam do domu to też sobie pomyślałam,że po paru dniach to by mu się do dupy nalało...ale wiesz jak jest,przez parę dni to by mi chyba serce pękło.Fadusia nadal szukam,to drugiego bym chyba nie przeżyła.A co do Fadusia,to w przyszłym tygodniu mam następne miejsce do sprawdzenia,coś się znowu ruszyło,co chwila coś sprawdzam,może wreszcie trafię...[/QUOTE] To trzymam kciuki, oby WRESZCIE to był Fadek! :kciuki: :)