Czytałam na tym forum tyle strasznych i smutnych historii, które mną wstrząsnęły. Nie wiem dlaczego o Duszy nie mogę przestać myśleć?... Jak ta głupia kilka razy dziennie zaglądam na ten wątek w oczekiwaniu na nowe wieści. I płaczę. Ale coraz częściej uśmiecham się przez łzy. Bo Ona robi takie postępy, i ma najlepszą na świecie opiekę, i wsparcie tylu ludzi. I wierzę, że wszystko będzie dobrze. Niunia wydobrzeje, znajdzie najwspanialszy na świecie dom. To będzie historia z happy endem. Zobaczycie!