Późno tutaj zaglądam - ale też baardzo się cieszę, ze Biała ma domek - szkoda ze nie wiem gdzie jest - wybrałabym się z Lenką do niej w odwiedziny:) w końcu koleżanki ze schronu:)
A z wieści od Lenki - jest dzika i szalona - zabawom na śniegu nie ma końca, je jak koń, kupka jeszcze lepiej :), biega i kica jak tygrysek z Kubusia Puchatka - ale to trzeba juz na własne oczy zobaczyć. 15-20km biegania to dla niej żaden dystans:D
W domu sama w godzinach pracy - co ostatniio jej się przestało podobać i zaczęła psocić z nerwów, ale może jej przejdzie. W domu miła i potulna, we wszystkim musi uczestniczyć, na dworze dzikus:) Wszyscy w okolicy juz ja znają - zwykle są problemy z powrotami ze spacerów - wraca ajk się znudzi - ale wraca. Musimy jescze nad tym popracować:)
Postaram się wrzucić na dniach jakieś aktualne foty:)