Jump to content
Dogomania

moni

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by moni

  1. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Moni, nie znikaj.Jest tutaj sporo osób, które Wam kibicują. Ogłosiłam Dżygitosa, gdyby ktoś się nim zainteresował, napisz.Mam nadzieję, że znajdzie dobry dom. 3mam kciuki.[/QUOTE] Dziękuję, ja też trzymam kciuki :)mam nadzieję, że jakoś to będzie:)
  2. [quote name='marlenka']Moni według mnie naprawdę nie powinnaś oddawać psa , może teraz sobie nie radzisz , ale tak jak pisze Joanna83 wszystko można pogodzić , uwierz mi wiem co mówię . Sama kiedyś miałam maleńkie dziecko psa i całe dnie w domu sama i wszystko na mojej głowie i to nie był piesek dorosły to był szczeniak który musiał sie wyszaleć a dziecko urodziło się na koniec listopada . Dałam radę ze spacerami , można to pogodzić ale przede wszsyskim trzeba chcieć . A do osoby która mnie nazwała Mądralińską - Kochana nie wiek człowieka doświadcza , nie życze Ci takiego doświadczenia jakie jak mam mimo mojego wieku . Sama sobie ledwo radze ze swoim zwierzyńcem i tymczasami które mam ale najwygodniej się komuś psa pozbyć zamiast troszkę zastanowić że może uda mi sie to pogodzić . Joanna83 ma racje , mimo że mam tyle zwierzaków na głowie nie zostawię zadnego na pastwę losu , staram się jak mogę żeby pomóc jak najwięszej ilości zwierząt i nie jest mi łatwo . Mam dwie duże suki które non stop się gryzą i też słyszałamod " dogomaniaczek " żebym się jednej pozbyła . Tutaj wszystkie takie święte jesteśmy dbamy o to zeby psom było jak najlepiej a w takeij sytauacji ktos mi powiedział żebym poddała sukę jedną wiec mówie którą - tą którą mój mąż zabrał z ulicy jako około 6 miesięcznego szczeniaka ? Najwiekszą przylepę i przyjaciólkę czy ta którą mam od szczeniaka - głupiutką , ale rozdającą każa porcje miłości Korolkę ??? I wybrałam - zostały obie , musze je od siebie oddzilać jak jedna biega to druga w domu i na odwrót , jeszcze wielki pies który skacze przez ogrodzenie - tez go mam oddać ??? I dwa małe kurduple z którymi musze codziennie na spacery łazić . Powiedz którego oddac jak wybrać ??? Zobacz ile jest wątków teraz . Wszyscy oddają psy - bo dziecko chore , bo małe dziecko . Przepraszam jeśli kogoś uraże ale jeśli ktos jest nieodpowiedzialny to powinien się zastanowić jeśli zamierza mieć dzieci - niech nie bierze psa. Pies żyje przeciętnie 12 lat więc biorąc szczeniaka decydujemy się na mnóstwo lat w towarzystwie czworonoga i to jest odpowiedzialność i dojrzałośc .[/QUOTE] Marlenko, nigdy nikogo nie oceniałam i nadal nie zamierzam. Bardzo łatwo jest rzucać słowa na wiatr, urażać kogoś słowami, że jest nieodpowiedzialny. Tak nie można. Zresztą byłabym nieodpowiedzialna wyrzucając psa na ulicę lub oddając go do schroniska. Odniosłam wrażenie, że tutaj poza nielicznymi przypadkami ludzie jednak niechętnie pomagają innym. Trochę szkoda... Zamykam ten temat. Znalazłam dzieczynę, która będzie wyprowadzać 2 razy dziennie mego psiaka. Trzymajcie za nas kciuki. Wszystkich bez wyjątku pozdrawiam, pamiętajcie, że w ludziach też należy szukać tych pozytywnych stron ( nie każdy jest zły).
  3. Ja po prostu uważam, że nie należy zostawiać dziecka samego w domu, nawet na chwilę. I wierzcie lub nie ale ta decyzja jest dla mnie naprawdę trudna.
  4. [quote name='ana']Czasem naprawdę Was nie rozumiem.... Tak łatwo jest pouczać i oceniać kogoś... Dziewczyna podjęła decyzje, więc dlaczego tak ciężko jest Wam ją uszanować? Widziałam już w swoim życiu nie jedno i wiem, że czasem życie jest nieobliczalne i stawia nas w sytuacji trudnych wyborów i bywa własnie, że jesteśmy zmuszeniu oddać najlepszego przyjaciela. Czasem na tym polega odpowiedzialność. Dziewczyna ma prawo decydować, co będzie najlepsze dla Niej, maleństwa i psiaka. Zwróciła się z konkretną prośbą o pomoc i proponowałabym skupić się właśnie na tym, bo jeśli zależy Wam na szczęściu psiaka to pomóżcie znaleźć mu dobry domek.[/QUOTE] Ana, dziękuję za dobre słowo i próbę zrozumienia sytuacji w jakiej się znalazłam.
  5. [quote name='Agnieszka(Visenna)'][B]moni -[/B] poruszyła mnie Twoja wypowiedź. Faktycznie, życie czasem płata nam figle, wszystko staje na głowie.A my mamy przed sobą kilka furtek i tylko od nas zależy, którą z nich otworzymy. Ciesze się, że Ty wybrałaś taką. Że nie wyrzuciłaś swojego przyjaciela na ulicę, nie oddałaś do schroniska - żeby powoli odchodził w samotności i tęsknocie. Postanowiłaś poszukać mu domu.Dziękuję Ci za to. MONI, czy jesteś z Wrocławia? Zamieść proszę zdjęcia swojego pieska, ogłoszę go[/QUOTE] Tak Aga, jesteśmy z Wrocławia. Zdjęcie Dzygitosa zameściła iskra_wroc powyżej.
  6. I jeszcze do iskry: Dzyga na pewno nie trafi do schroniska, zapewniam i pozdrawiam:)
  7. Bardzo wszystkim dziękuję za słowa wsparcia. To dla mnie naprawdę bardzo ważne i doceniam dobre intencje ponad wszystko. To właśnie dzięki iskra_wroc tu trafiłam, dziękuję Ci raz jeszcze ( dziękuję za to, że zamieściłaś zdjęcia Dzygi). Do wszystkich, którzy mają podobną sytuację: bardzo podziwiam waszą postawę. Właśnie tak robię od urodzenia córeczki. Boję się tylko, że na dłuższą metę po prostu sobie z tym nie poradzę. Mogłabym oszukiwać samą siebie, że wszystko jest dobrze i dam radę. Ale w życiu liczy się dla mnie szczerość i dlatego tym bardziej siebie nie będę oszukiwać. Boję się, że nie tylko moje dziecko na tym może ucierpieć ale również mój wierny Dzygitos ( nie poświęcam mu wystarczająco dużo czasu wiem to na pewno).
  8. Wypytałam całą rodzinę, przyjaciół również. Pewna dziewczyna, która właśnie zajmuje się dogsittingiem skierowała mnie na to forum. I dlatego tu szukam pomocy. Jeśli znalazłby się ktoś zainteresowany opieką nad moim psiakiem jestem w stanie zagwarantować mu karmę (np.przywozić raz w miesiącu) oraz pokryć wszelkie koszty związane z jego utrzymaniem ( oczywiście w granicach rozsądku bo sama za wiele nie mam).
  9. A może ktoś mi podsunie inne rozwiązanie...
  10. Zostałam sama z maleńkim dzieciątkiem. Jest mi bardzo cięzko pogodzić obowiązki związane z dzieckiem i psem. Dla przykładu, rano wychodzę z psem podczas gdy moje dziecko jeszcze śpi, sytuacja powtarza się wieczorem. Spacery są krótkie dlatego, że martwię się wtedy o dzecko. Moje życie potoczyło się po swojemu i muszę mu sama stawić czoła. Jeszcze jestem na urlopie macierzyńskim, ale od stycznia wracam do pracy, dziecko idzie do żłobka, dlatego po prostu obawiam się, że nie dam sobie z tym wszystkim rady. Mam nadzieję, że być może ktoś zapewni memu psu dobry dom i ciepło na jakie zasługuje. A do schroniska go napewno nie oddam.
  11. Witam, obecna sytuacja w jakiej się znalazłam zmusiła mnie do poszukiwania nowego domu dla mego psa. Wabi się Dzygitos, ma prawie 9 lat. Jest mieszańcem średniej wielkości ( z owczarkiem niemieckim tylko nieco mniejszy). Jest ułożony, posłuszny, bardzo pozytywnie nastawiony do ludzi, skory do zabawy. Zna komendy tj: siad, nie wolno, na miejsce. Potrafi aportować ( czasem:) ). Jest po prostu kochany... Szukam ludzi o dobrym sercu, którzy się nim zaopiekują ( a wiele nie wymaga). Na pewno potrafi dać wiele radości.
×
×
  • Create New...