Z P. Gałuszką miałam kontakt mailowy, na razie napisałam mu że jestem chętna aby się spotkać, żeby zobaczył jak Saba się zachowuje w rodzinie, poza tym napisał że jeśli rodzina nie współpracuje to będzie ciężko ale wierzę że jeśli zawitał by u nas wyjaśnił kilka spraw na pewno byłoby mi łatwiej. Saba zmienia się bardzo powoli, ale nadal brakuje mi z nią kontaktu np. na spacerach, wygląda to tak że aby zwrócić jej uwagę na siebie muszę skakać, klaskać, a ona i tak ma mnie w tyle, podbiega usiądzie żeby wziąć smakołyk i dalej w długą. Na całe szczęście nocne paniki już się skończyły ( odpukać) Cieszę się że jednak jest jakiś odzew przynajmniej tutaj na forum. Nadal będę próbowała kontaktować się z P. Gałuszką, wspomniał coś o jakimś nowym programie dla właśnie takich psów, poczekamy cierpliwie. Może jakieś słówko szepnięte ze strony fundacji pomoże w szybszym kontakcie z tym fachowcem.