Bazyl ładnie daje sobie zapiąć i odpiąć smycz, zdarza mu się też przednimi łapkami wpychać mi się na kolana i domagać pieszczot, np. liżąc po rękach... Ogólnie zasada jego zachowania jest taka trochę "kocia",
chce kontaktu z człowiekiem -> domaga się -> dostaje czułości (oczywiście ostrożnie i bez przesady)
nie chce kontaktu z człowiekiem -> nie pchamy się z głaskaniem -> jest git ;)
A co do tolerancji wobec psów, jeżeli on przechodzi koło boksu innego psa jest spokojny, nie szczeka, obwąchuje i idzie dalej, natomiast jeżeli koło jego boksu przechodzi psiak - od razu wszczyna alarm, obszczekuje, zaznacza swój teren i obserwuje każdy jego ruch.
Fajnie, że trochę złagodniał i opanował gryzienie w hotelu :)