-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Istar19 last won the day on December 21 2017
Istar19 had the most liked content!
About Istar19
- Birthday 08/15/1990
Profile Information
-
Gender
Female
-
Location
Katowice
-
Interests
Fotografia, moje psy i inne zwierzaki, czytanie...podstawy rysunku i grafiki ;)
Converted
-
Biography
Jestem Wielką marzycielką, a przy tym osobą, która uwielbia pisać i nade wszystko kocha zwierzęta. Od ponad dwóch lat (2.5 roku ...jak to leci) jestem wolontariuszką w Katowickim schronie ...i już żyć nie mogę bez moich katowickich psiaków!
-
Location
katowice
-
Interests
uwielbiam spacery z moimi psami po lesie, w wolnych chwilach rysuje i pisze opowiadania ;)
-
Occupation
chwilowo pracownik sklepu ..ale kto wie co przyniesie przyszłość :)
Contact Methods
-
WWW
http://przygarnijpsa.pl/
Istar19's Achievements
-
wchodzę rzadko na dogo, a tu takie wieści . niestety nasze najukochańsze psiaki żyją zbyt krótko i rzadko na starość cieszą się zdrowiem
-
Starość nieradość niestety. Wyczochraj go ode mnie a co u Was? Jak mała? Rośnie jak na drożdżach ?
-
7 stycznia 0 13.32 na świat przyszła Nel :) o słusznej wadze 4.3 kg i 56 cm długości. Nasza mała kruszyna :) . Zwierzaki przyjęły ją dobrze. Janek lekko zazdrosny, ale jak to on i tak bardzo pomocny :) jeszcze w szpitalu i już w domu a tak teraz czasem wygląda nasze łóżko :D tak, ja też się jeszcze tam mieszczę - a w nogach zazwyczaj śpi Lalka i Licho i najczęściej Jack.
-
a teraz kilka zdjęć - mam nadzieję, że będzie je widać. Lalka i Licho też nawet lubią Janka ;) Masza woli jednak go unikać, a Pestce wszystko jedno o ile da się jej święty spokój, pozwoli spać i czasem da jakiegoś smaczka ;) tak czekały na Janka, który poszedł z babcią na plac zabaw a tak zazwyczaj wygląda moje miejsce do spania :P albo tak o miejsce w oknie też czasem trza się postarać ;) a tak wypoczywa panicz Rupert i jeszcze Sol na oparciu kanapy :) i szczęśliwa Lalka, której udało się ukraść chleb... a to Jack, który pokazuje całym sobą, że miska na wodę jest pusta :D i jeszcze zdjęcie upartej sroki - która wyjada ziarenka z karmików dla wróbli i sikorek ;) niech jej na zdrowie wyjdzie
-
Nie wiem dlaczego zdjęć nie widać :( może kolejne będzie. Powiem Wam...nie sądziłam, że 2,5 latek może tak pamiętać coś co zdarzało się jak miał 1.5 roku. Ostatnio, kiedy wyciągnęliśmy dawno nie widziane zabawki, wypadł z nich zapomniany, różowy, gumowy króliczek - gryzak. Taki dziecięcy, ale Holi zawsze Jankowi go kradła...Zazwyczaj patrzyliśmy by gryzak był z dala od Holusiowego zasięgu, ale czasem udało się jej go dorwać i pomemłać, na co Janek zawsze się denerwował, podchodził do Holi, zabierał jej tego królika i sam go do buzi wkładał...wstyd przyznać, czasem człowiek nawet nie zdążył zareagować i zabrać im królika do mycia. No i ten królik, zapomniany pojawił się nagle, a Janek na niego spojrzał i wypalił - Holi się bawiła królikiem. Holi kradła królika. - Po czym rozejrzał się i stwierdził, to co zwykle, że Holi nie ma. Na prawdę mnie to mocno zaskoczyło. Ja wiem, że on kiedyś o niej zapomni, ale jakoś tak, myślałam, że to już nastąpi, a tu proszę. Albo patrzy na obrazek, który kiedyś narysowałam i rozpoznaje w nim Holi (na obrazku jest Holi, Licho i Masza). Ogólnie Janek jest bardzo przywiązany do zwierzaków. Np. często zaraz po spacerze zostawiamy psy w domu i idziemy od razu do sklepu, za każdym razem Jan mówi, że piesków nie ma, pieski w domu czekają. Mądra buła z niego :) Jak widzi kota sąsiadów albo dzikusy na dworze (nasze nie wychodzą, ale sąsiedzi wypuszczają swoją kotkę, plus dokarmiamy 2 koty dzikie, z czego 1 wygląda jak nasz Jack), to woła: mama , mama kot, Jack! - Po czym musi się upewnić, że o nie był Jack, że Jack jest w domu i nic mu nie grozi. A jak nasz czarny diabeł kradnie Jankowi zabawki to Janek potrafi za nim gonić z okrzykiem Jack wracaj, oddaj/zostaw! Ostatnio nawet użył epitetu, którego nie wiem gdzie usłyszał...ale zabawnie brzmiało, bo wołał: wracaj mały dupku oO. Chyba muszę zwracać większą uwagę na to jakie seriale i filmy przy nim oglądam :D
-
Oj tak zostają te nasze zwierzaki w nas na długo długo... Ale żeby tak nie smucić...reszta stada ma się dobrze. Pestka, Sol i Rupert głównie śpią, ale Lalka, Licho i Jack wraz z Jankiem nieźle dokazują...aż sił czasem do nich nie mam :D a najlepiej śpi się na kanapie ;) Zasze można zrobić sobie poduszkę z kota albo z psa a jak chłodno to podgrzewany parapet jest dobry
-
minął miesiąc....niby dużo, niby nie, ale czasem jest ciężko. na ścianach wiszą zdjęcia - bo przecież nie ściągnę ich, ma zostać puste miejsce? bez sensu... czasem Janek ni z gruszki ni z pietruszki powie - Holi chora, Holi boli, Holi nie ma...no nie ma :( potrafi tak powiedzieć zarówno w domu jak i na spacerze, a mi zaraz łzy chcą płynąć, heh. Mówimy mu że Holusi już nie ma, że nic jej już nie boli, że nie wróci, ale nie do końca to rozumie. Kilka dni temu coś mi się śniło...nie pamiętam co, pamiętam tylko, że we śnie nagle się odwróciłam, a ona stała za mną i patrzyła się tymi swoimi ciemnymi oczkami ...jak zawsze, z przekorą ale wielką wiernością, obudziłam się a jej nie było obok mnie, no bo jak mogłaby być. Ogólnie to dobrze, że jest reszta stada jest Janek i jest co robić bo byłoby ciężej. Tak nie ma nieraz czasu na żadne myślenie i wspominanie .
-
super Moniek ;) Holi po każdym strzyżeniu też "siwiała" i zachowywała się jak kilka lat młodszy pies ;) chyba nadmiar futra czasem jest zły :p a Holi nie miała aż tak gęstej sierści jak Twój Morisek :) mi się Lalka ostatnio dała nawet trochę wyczesać ! i nagle obroża zrobiła się dużo za luźna ^^