Jump to content
Dogomania

punk

Members
  • Posts

    293
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by punk

  1. Fajnie, że może być u Was. Super tam macie! Chciałem to pokazać mojej Ance (zwłąszcza "parówową zagrodę" :-) ). Moglibyśmy w jakąś sobotę do Was podjechać?
  2. Właśnie nie! Nie zamykajcie tego wątku! Niech to będzie przestroga! Terror Dogomanii staje się nie do zniesienia! Super jak ktoś weźmie psa i wszystko się udaje, ale nie daj Boże jak coś się posra... Wtedy taką osobę zajeździcie... Poczytajcie "Lot nad kukułczym gniazdem" Tam też jest facet, któremu się nie udało, ale przynajmniej spróbował... Dla mnie Betbet jest w porządku!
  3. [quote name='dusje']Zaproponowalam opcje szkolenia.500 zl za 7 tygodni,2x w tygodniu po 45 min.Akurat spojrzalam na kurs w Gdyni, ale w Gdansku z pewnoscia tez sie znajdzie.Co z tego? Betbet nie ma czasu i warunkow /kase z pewnoscia daloby sie zebrac na dogo/ [/QUOTE] Ja mógłbym podjechać raz w tygodniu z Kejti na szkolenie. Może ktoś jescze by mógł i może by się udało. Część kasy też mogę wyłozyć. Nie oddawajmy Kejti do schroniska!!!!
  4. [quote name='toyota']Jest wiele psów, które reagują agresywnie w stosunku do innych psów. Nie wiem dlaczego robi się z tego tak ogromny problem ? Trzeba psa wychowywać i próbować socjalizować z innymi psami, ale tego nie zrobi się w parę dni.[/QUOTE] Ale jednak zostało tych parę dni! Przynajmniej można spróbować coś zrobić!
  5. Z tego, co zrozumiałem Betbet ma czas do końca czerwca...? No to chyba jest parę dni... A przynajmniej warto spóbować!
  6. Od*******cie się od Betbet! Przestańcie dziamgotać i ruszcie dupy, żeby pomóc dziewczynie i psu! *****, dziewucha wzięła psa, który rozwala mieszkanie, i to jeszcze nie jej!!! Od czego jest ta cholerna Dogomania?? Od POMOCY, czy od ględzenia? Betbet, zostało parę dni... Możemy wziąć tę wariatkę do siebie na parę godzin. Jest Kama i Fredzia... Może coś z tego wyjdzie...
  7. Też trzymam kciuki! :-)
  8. Właśnie jesteśmy po konfrontacji Kejti z Kamą i Fredzią. Faktycznie nie wygląda to zbyt różowo. Jest kochana imiła, dopóki nie ma w pobliżu innego psa. Jak się jakiś pojawi, to momentalnie się na niego rzuca. Chce się bawić, ale robi to w tak agresywny sposób, że inne psy odbierają to jako atak i zadyma gotowa. Nawet Kama, zwykle bardzo łagodna i wręcz uległa wobec innych kundli zaczęła się Kejti odgryzać. Po chwili wszystko wraca do normy i za moment kolejny "atak". Jakieś ADHD. Dodatkowo zniszczenia, które robi w domu, według mnie z tęsknoty. Betbet naprawdę ma z nią problem... Betbet, wybacz, ze Ci nie wierzyłem... Nie mogłem sobie jednak wyobrazić, że spokojna psina, którą wiozłem 300km i to jeszcze z innym psem może się tak zmienić. Podczas jazdy i wizyty pod Słupskiem wyglądało to całkowicie inaczej... Ja i Anka podtrzymujemy propozycję "męczących" leśnych wypraw z naszymi psami. Jak będziesz miała ochotę to dzwoń. Może się małpa zresocjalizuje.
  9. [quote name='Betbet'] Prosze kogoś żeby przyjechał do mnie i zobaczył pewne rzeczy na własne oczy. tym razem podejdziemy bliżej jakiegoś psa na odległość "chodnikową". Nie zawsze da się uciec. [/QUOTE] Ja chcę to zobaczyć. Napisz na PW gdzie mam podjechać.
  10. [quote name='Lu_Gosiak']niewiem czy to wypada, ale co tam :iloveyou::iloveyou::iloveyou: :evil_lol: DZIEKUJEMY:multi::multi:[/QUOTE] Tam od razu nie wypada... Bardzo miło! :-)
  11. Schroniskowy pies wielu rzeczy nie kuma. To przychodzi z czasem. Też mnie to wkurzało, że wszysto jest zasrane i zaszczane, mimo że to nie są szczeniaki. Może trzeba ją zmęczyć? To młody pies, musi się wylatać. Jakiś długi spacer po lasach?
  12. Właśnie, właśnie... Wyluzujmy. Psina jest ewidentnie chora, ale przy tym tak kochająca życie, że ja pierdykam! Jak się zatrzymywaliśmy, to nerwowowy patrywała Oli, łążąc tym swoim wątłym ciałkiem po całym aucie. Wiadomo, że się kończy, jednak fajnie, że wśród ludzi i w normalnym domu :-)
  13. Jakie dwa... na czerwiec. Premię dostałem, a tu brakuje :-)
  14. [quote name='Ilonajot']moim zdaniem bedzie dobrze! tylko to rzucanie sie do psow i bronienie mnie martwi. jakbym widziala (i slyszala) moja Puke! Ona normalnie jest do rany przyloz i bardzo przyjazna do innych pieskow, a takze do ludzi do momantu, w ktorym ubzdura sobie, ze cos/lub ktos nam zagraza ... wtedy nie ma zmiluj :( u Kejti moze byc to samo[/QUOTE] Wiozłem ją i po za tym, że się porzygała, nie było innych problemów. Wlazła do auta, tuliła się, potem zmęczona spała. Faktycznie jak zatrzymaliśmy się w Słupsku i pojawił się inny pies, to szczekała i chciała wyskoczyć przez szyberdach... To nie była typowa agresja, tylko raczej strach...
  15. Nie wiem od kiedy robiła zupki. Ja ją tylko przewoziłem. Czekałem w biurze na załatwienie formalności i wtedy Ola wypuściła tę chudzinę. Pokręciła się... i walnęła batona (nie Ola rzecz jasna) sam się dziwiłem jak taki piesek może stworzyć taką figurkę... Potem jak się zatrzymywaliśmy na fajkę i pojenie, to cały czas było rzadko.
  16. Ja byłem świadkiem klasycznego klocka, który zrobiła w biurze schroniska. Potem faktycznie zupka... Może to jeszcze stres po transporcie...?
  17. Ja też się nie niecierpliwię :-) Dziękie za kartkę z życzeniami :-)
  18. [quote name='Lu_Gosiak']zostaje Ci wybaczone;):evil_lol: dzieki:lol: na maj brakuje 30zl do zaplaty za hotel[/QUOTE] Moje też poszło przed chwilą.
  19. Ja z weselszymi wieściami... Kama to kochane bydlę! Na początku myślałem, że to matołek, a to naprawdę mądry pies. Wszystko jest dla niej nowe, ale bardzo szybko się uczy. Na początku wystraszona, teraz coraz bardziej wrasta w nasze trochę zakręcone towarzystwo. Śpi z nami w łóżku, tuli się i podgyza w zabawie. Naprawdę fajna psina! :-)
  20. Kilka zdjęć ze spaceru i takie tam... Z Fredzią były lekkie spięcia, ale teraz się dogadują. Dzisiaj Fredzia w obronie Kamy warczała na boksera... Kama chyba nie była chowana w domu i wszystko jest dla niej nowe. Mimo to bardzo szybko zaakceptowała spanie w łóżku :-) Dzisiaj, po powrocie z pracy znalazłem w pokoju "klocek". Ale Kama po zmianie jedzenia miała sraczkę, więc jest usprawiwdliwiona. Fredzia patrzyła na to z dezaprobatą i dawała do zrozumienia, że to nie ona... Na razie jest ok, i Kama powoli się dostosowuje, ale czeka nas trochę wspólnej nauki. [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d5a0410f725bafe2.html[/URL]
  21. Właśnie przywieźliśmy Kamę ze Starogardu. Zdjęcia niedługo.
  22. Dzieki za słowa otuchy :-). Głupio pisać, ale dla nas i dla Pandy chyba też, to jest ulga. To już nie było życie, ale wegetacja. Robiła pod siebie (nawet podczas snu) potem się wstydziła... Kompletnie się posypała. Fredzia była kochana. Jak Panda w nocy piszczała albo się dusiła, to Fredzia wskakiwała na nas i tak długo deptała i lizała, aż ktoś się obudził. Teraz jest smutna. Na dniach weźmiemy koleżankę dla Fredzi. Teraz ona rządzi i musi zaakceptować nowego mieszkańca :-).
  23. Kolejne nowotwory na cyckach, padaczka, problemy z oddychaniem,wysięki ropne z nosa... Poza tym duże problemy z chodzeniem (zanik mięśni i zmiany zwyrodnieniowe w kręgosłupie).Na spacerze musieliśmy ją ciągnąć. Przestała jeść. Widać było, że się męczy.
×
×
  • Create New...