Jump to content
Dogomania

paula82

Members
  • Posts

    1440
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by paula82

  1. był telefon w sprawie suni, była pani ją zobaczyć. Polubili się, tym bardziej, że Sońka smaczki dostała w prezencie. Może w końcu to będzie jej DS? Kciukajcie wszyscy, niech wreszcie się psi los odmieni.
  2. czy ona się nadaje do zamieszkania w budzie na dużej posesji, ogrodzonej (nie wiem czym i jak wysokim) z psem On-kiem jako towarzyszem? ew. ma też pana chętnego na sunię/psa w typie on-ka w podkarpackim (okolice Tarnobrzega), sunia mieszkałaby w budzie w kojcu, teren do wybiegania ogrodzony. Jeśli tak może prześlecie mi kilka zdjęć na [email]p.m.kaldon@gmail.com[/email]
  3. a Samba właśnie mi przeszkadza w próbach otwarcia zdjęć i założenia nowego wątku dla nowej suni Znajdkowej. Niedługo Was zaproszę na wątek i pewnie bazarek. ;) Włazi mi na kolana, pcha się do głaskania, wcześniej Suzi biegała po podwórku z Nirą i liskami, a Sońka głupawki w domu dostawała, że z nimi nie szaleje, no ale co zrobić jak się dwie duże rude dogadać nie mogą, tylko by do siebie pyskowały. :angryy: Mimo tylu ogłoszeń, żadnego telefonu, e-maila w sprawie adopcji, cisza głucha tylko psów przybywa. Załamać się można. :shake: w niedługim czasie postaram się jakiś filmik zrobić, może się uda?
  4. takie jak Kawki najlepszy dom na świecie. :D choć prawdopodobnie Nirę czeka jeszcze wizyta u dentysty. Dwa górne kiełki nie chcą wypaść. Ułożyły się zaraz za nowymi i trzymają się mocno. Poza tym sunia śmiga, nikt by nie uwierzył gdyby nie wiedział, przez co ta wariatka mała przeszła.
  5. trochę chyba wcześnie jak na linienie. Może to jakaś alergia? może zbyt suche, ciepłe powietrze w domu? Rita niby też szybko sierść zmieniała, ten szczenięcy puch jej wyłaził kępami, nowa sierść nie nadążała rosnąć i miała takie prześwity w sierści. Choć może niech u kawci wetka to zobaczy? jak skóra wygląda, nie łuszczy się, nie ma łupieżu, strupków?
  6. i dlatego kocham psy, w ich oczach widać wszystko, zawsze cieszą się na nasz widok. Miałam kiedyś tymczasowiczkę Ritę. Całkiem dziki szczeniak, wyciągnięta z pod płyt betonowych wraz z rodzeństwem, jej siostra miała w dwóch miejscach złamaną szczękę, (nie wiem, może ktoś jednak je skrzywdził? ) Kiedy do mnie przyjechała miała ok, 4miesiące, chciała się zapaść pod ziemię, sikała ze strachu pod siebie, ale pomalutku małymi kroczkami zaufała nam, choć właśnie taka bojaźliwość do obcych chyba już zawsze jej będzie towarzyszyć. Była z nami ok 4-5 miesięcy. Sama podchodziła i bawiła się tylko ze mną, moimi dziećmi, na TZ wciąż szczekała. Jednak po tych kilku miesiącach znaleźli się ludzie odpowiedzialni, którzy pomimo jej ogromnego strachu i wycofania, zdecydowali się ją adoptować. Rita ma teraz fajny domek, mieszka z kotem ;) Wierzę, że i Kawka gdzieś ma swojego człowieka, tylko muszą na siebie trafić.
  7. Przeczytałam cały wątek i kawka jest urocza, tylko ludzie ślepi. Tak u mnie już kilka psów się zasiedziało, mimo, że to właśnie ideały. Nauczone czystości,młode, zdrowe, zaszczepione, zadbane, po sterylce i tyle muszą czekać na DS. Na wątku nawet nie bardzo jest co pisać bo sunia zdrowa, żyje i ma się dobrze, jest bezpieczna. Smutne to i dobijające, ale zawsze mam nadzieję, że lepiej niech poczeka na cudowny dom, gdzie będzie szczęśliwa i kochana, niż wydać byle gdzie, byle się pozbyć, bo co to za pomoc by była? Głaski dla Kawusi.
  8. o tak z kapciem jest the best :D Bardzo miło się Daszkę ogląda w swoim domu. Czy nadal taka niedobra? a może chodzi na jakieś szkolenie? Nila miała szczęście, że trafiła na p. Grażynę, kiedy do Nirki się los uśmiechnie?
  9. nie te psiaki są bardzo towarzyskie, "liski" biegają z Nirą, Sonią, Suzi, tylko z Therionem jeszcze bliższego spotkania nie miały, ale Therion różnie na psy reaguje. Bipek, jest mały zawadiaka i próbuje Rudzię gwałcić, ale np. Nira jest trochę większa to sobie z nim radzi, Bipek ulega. On jest naprawdę bardzo fajnym psiakiem, takim do żywiołowych ludzi, do dzieci, na długie spacery, wspólne szaleństwa. Rudzia też jest bardzo wesoła, żywiołowa, choć bardziej delikatna i potrzebuje chwili, aby się do nowego człowieka, czy psa przekonać, a jak już pozna to szaleje prawie na równi z Bipkiem.
  10. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1141/b521453ffec07619med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1329/9b81f58aa71bc47fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1141/3879d323cbb4bf27med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1141/f8d6486af1a434f6med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1286/71147d8aebc15d8emed.jpg[/IMG][/URL]
  11. Wczoraj Suzi była u wet, ma stan zapalny w jednym uchu, dostała maść/zawiesinę do wkraplania. Sterylka najprawdopodobniej będzie w przyszłym tygodniu, musi się zwolnić miejsce, koniecznie też trzeba ją odrobaczyć, zaszczepić, apetyt ma ogromny. Na wszystko potrzeba pieniędzy. :( [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1320/b384959dbc673aa7med.jpg[/IMG][/URL]
  12. Anno mamy podobne gusta. Oczywiście bardzo mi się podobają skiny, lubię popatrzyć też na inne "pudle" typu. lunkaraya, szwajcarskie, czy peruwianki, ale czy bym taką chciała? nie. (no może skina ;) ) rozetki nie lubią być głaskane, długi włos trzeba czesać przycinać, a rzadko która świnka to lubi. Te gładkie są nie tylko najlepszymi miziakami, wtulającymi się w rękaw, ale i roboty z nim najmniej, kiedyś miałam na DT Chrupka-strupka ( z mini zoo) biedny był cały pogryziony, ale się wygoił, Theriona się nie bał, łaził po mieszkaniu, przychodził na zawołanie, do lodówki się dobijał, bo na dole warzywa trzymam. Chrupka zawsze będę miło wspominać nie często się takie prośki trafiają, aż żal się było z nim rozstawać. Zamieszkał na Bielanach. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1141/0869dc62cf0ff370med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1286/807b859452a86995med.jpg[/IMG][/URL] Trzy nowe dziewczyny nie zabawiły jednak długo, znalazł się inny DT (luźniejszy) to i wczoraj już pojechały dalej.
  13. Fryga to taka charakterna panna, arystokratka. Nie dość, że ma długie kłaki to jeszcze się jej trochę falują, nienawidzi czesania, jak mam ją czesać, podciąć, obciąć pazury zazwyczaj trzeba to na raty rozkładać, bo wariatka aż wierzga, straszy zębami. Niedobra jest, ale bardzo czysta, robi tylko w rogi klatki, nigdy w miejscy gdzie leży. (moje to i do miski potrafią nabobczyć). Każda świnia ma inny charakter, kiedyś na tymczasie miałam Chmurka, też długowłosy, ale z nim można było wszystko, stawiałam go na taborecie, wyczesałam, taboretem kręcąc mogłam go obciąć i nigdzie nie uciekał, spodobałby Ci się: [url]http://www.swinkimorskie.eu/forum/viewtopic.php?f=27&t=6795&hilit=chmurek[/url]
  14. Super Aniu bardzo dziękujemy :D
  15. Świniaki, które są u mnie ;) (psiaki znacie chyba wszystkie) Fryga i Fanta (z pseudo) [url]http://www.youtube.com/watch?v=WYbo4HUEMe0[/url] [url]http://www.swinkimorskie.eu/forum/viewtopic.php?f=27&t=3100&hilit=fryga+i+Fanta&start=10[/url] nową trójkę widzieliście Giga, Czarna i Coffee Julka [url]http://www.swinkimorskie.eu/forum/viewtopic.php?f=79&t=7377&hilit=julka[/url] no i moje prywatne (Kudłaty z pseudo, Arkansas z laboratorium) [url]http://www.swinkimorskie.eu/forum/viewtopic.php?f=26&t=3612&hilit=Kud%C5%82aczek+i+arkansas&start=320[/url]
  16. no ja to nie wiem, czemu tak te adopcje stoją w miejscu. O Nirę było niby kilka zapytań, ale jako pies do budy, a ja po tym co ona przeszła do budy jej nie dam. Dom z ogrodem super, ale niech ona w domu będzie. U mnie lubi z psami nawet późno w nocy biegać po podwórku i się bawić, ale jak dupcia zmarznie przychodzi do domu, kładzie się koło pieca, lubi ciepło, w nocy śpi na łóżku, nauczona czystości... nie chcę tego zaprzepaścić. co innego pies, który ma grube futro, jest od zawsze w kojcu, na podwórku, a z domu na dwór nie dam, ani jej, ani Soni.
  17. Ja mam sześć psów, trzy w domu, z czego Sonia i Therion jej nie lubią, więc do domu odpada, piwnicę i strych mam ciemne i po drabinie raczej nie pójdzie. Do komórki mam zakaz na wprowadzanie zwierząt przez mojego TZ, a po sterylce do kojca/budy nie bardzo to widzę.
  18. Ja też już sama nie wiem jak do tych ślepych ludzi trafić. Smutno było, lekko i przyjemnie też. Pomysłów brak. Zapraszam na wątek nowej znajdy u mnie. [url]http://www.dogomania.pl/threads/221605-Suzi-ofiara-tegorocznych-ferii.-Potrzebne-na-sterylk%C4%99!?p=18457032#post18457032[/url] ps. Sonia i Therion nie chcą się z nią polubić. a jeśli Wam świniowe sprawy nie przeszkadzają to mam nowe trzy dziewczyny. I tak na dwóch pokojach mam osiem świń (moje tylko dwa), trzy psy, Sonię, Nirę i Theriona, no i na podwórku Rudzia, Bipek i Suzi. Do tego syn mi na ospę się rozchorował. USG Therionowi muszę zrobić, miało być w czwartek, ale chyba będę musiała przełożyć na inny termin. Za dużo tego. tu są moje nowe nabytki: [url]http://www.swinkimorskie.eu/forum/viewtopic.php?f=80&t=9319[/url] fajne nie? :D
  19. zapraszam na wątek koleżanki naszych lisków: [url]http://www.dogomania.pl/threads/221605-Suzi-ofiara-tegorocznych-ferii.-Potrzebne-na-sterylk%C4%99!?p=18457032#post18457032[/url]
  20. Zapraszam na wątek kolejnej suni, nad którą p. Jola trzyma pieczę. Proszę również o pomoc w zaproszeniach ludzi na wątek. [url]http://www.dogomania.pl/threads/221605-Suzi-ofiara-tegorocznych-ferii.-Potrzebne-na-sterylk%C4%99!?p=18457032#post18457032[/url]
  21. Bohaterką tego wątku jest śliczna sunia Suzi. Została znaleziona w okolicy Warszawskich Ząbek. Biegała zdezorientowana po pustych polach, po ruchliwej ulicy, szukając swego pana. Niestety sezon ferii dla zwierząt często nie jest okresem wypoczynku, relaksu, ale walki o życie, przetrwanie. Prawdopodobnie została wyrzucona z auta. Zgarnięta z ulicy przyjechała do mnie. Wygląda bardzo ładnie, "grubiutka jest" myślałyśmy. Wiek oszacowaliśmy na ok 7-8 miesięcy. Niestety okazało się, że sunia raczej jest troszkę starsza i ma pierwszą cieczkę za sobą, a w sobie niechciane maluchy. Nie chcemy mnożyć psiego nieszczęścia, więc sunię trzeba szybko wysterylizować. Nie ma jej też gdzie przetrzymać po zabiegu, więc trzeba się liczyć też z kosztami hotelowania. Lecznica w Radzyminie ma możliwość przetrzymania tak dużej suni, ale (jak na wszystko), bardzo potrzebne są fundusze. Przybliżony koszt to ok. 400-450zł. Bardzo proszę o deklaracje, nawet najmniejsze. Suzi jest pod opieką przytuliska Znajdki p. Joli. Jak sunia wydobrzeje będzie mogła być u mnie do znalezienia DS, choć mam nadzieję, że nie będzie to trwało długo bo jest bardzo piękna. Zobaczcie sami. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1278/373930ac170326c3med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1137/405e0b803c4f2c0amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1271/1a9b09c8ec215758med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1271/b4dfc9097be2f952med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1315/36062dd86dd59483.jpg[/IMG][/URL] ***************************************** Rozliczenia: w płaty: Aldrumka 15zł Annaa4 200zł Dogomaniaczka wspomogła karmą 3 kg. Dziękujemy. :D
  22. Olu filmiki świetne, a może gdybyś kiedyś była w Warszawie podjedziesz do mnie? Zrobiłabyś Sambie, Nirze, Rudzi i Bipkowi? :cool3:
  23. tak rudy pakiet przyjechał 8.01 na wieczór. Telefonów póki co ja nie miałam żadnych. Czy p. Jola miała nie wiem, ale pewnie gdyby co to by do mnie zadzwoniła. ps. Bipek to straszny casanova, mimo, że jajek mu brak, ostatnio miłość swoją Rudzi okazuje :P
  24. Rozmawiałam z p. Jolą i stwierdziłyśmy, że Soni potrzebny nowy tekst do ogłoszeń za serce chwytający. Posiedziałam i coś skleciłam: Kochałam cię tak mocno. Byłam grzeczna, ufałam bezgranicznie. Dlaczego zabrałeś mi dzieci? Dlaczego zostawiłeś samą? Porzuciłeś mnie? Było nam przecież dobrze... Czy jeszcze może być tak jak dawniej? Czy będę miała kogoś kogo będę kochać, czy ktoś weźmie mnie na spacer, zaopiekuje się mną? Tak bardzo pragnę znów poczuć się bezpiecznie, mieć dom już na zawsze... Sonia przebywa teraz w domu tymczasowym w Warszawie, zachowuje czystość w domu, grzecznie chodzi na smyczy, pomimo, że człowiek ją skrzywdził, porzucił nie straciła zaufania do ludzi. Lubi dzieci, jest wesołą wysterylizowaną sunią z kompletem szczepień. Ma około dwa lata. Gotowa do adopcji. Czy pozwolisz by Cię pokochała? Nada się?
×
×
  • Create New...