Witam,
Poszukuję dobrego Ortopedy w okolicach Trójmiasta, czy moglibyście jakiegoś polecić?
Od 5 mięsiąca życia naszego owczarka niem. zmagamy się z jego tylnymi łapami. Pies raczej nie odczuwa bólu (albo nie pokazuje tego, nie piszczy), nie występują żadne kulawizny, wstaje z posłania normalnie, jest chętny do zabawy, ale niestety chodzi dość nieskładnie, zaciąga stopami po ziemi, ma jak dla mnie za nisko zad, nie jest w stanie dogonić podczas zabawy innych psów, jest bardzo pokraczny, tylne łapy albo mu się krzyżują albo rozchodzą na boki. Weterynarze u których byliśmy do tej pory nie stawiają żadnej diagnozy. Pies miał robione w różnych odstępach czasu 4 zdjęcia rtg wszystkich łap i bioder. Dysplazji nie stwierdzono, jedynie młodzieńcze zapalenie kości i niedobór wapnia we krwii na co dostał leki przeciwzapalne, tabletki z wapniem i tabletki na stawy, które bierze do dziś. Nie wiemy już co robić? Nie wiemy nawet na co go leczyć? Jeden z weterynarzy stwierdził, że z tego wyrośnie, ale pies lada moment będzie miał rok a nie widać, żadnej zmiany na lepsze. Nawet ludzie na ulicy zwaracają nam uwagę, że pies ma coś nie tak z nogami...
Proszę poradźcie, może ktoś miał ze swoim psem podobny problem?