Witam ! Oj tak - ogon to wieka zmora Putka ;) Ostatnio kupiliśmy mu nowe szelki - wróciliśmy ze spaceru i Puncik myknął na balkon (ma tam swoje legowisko), myśleliśmy że śpi bo taka cisza, a ten łobuz siedział i gryzł te szelki tzn przegryzł je i nowe szelki od razu przeszły chrzest bojowy :) Muszę się też pochwalić że zaczęliśmy spuszczać Pucława ze smyczy - jest grzeczny, nie ucieka, jak pobiegnie do przodu to zatrzymuje się i ogląda czy za nim idziemy. Tylko znów linieje - dzisiaj przez godzinę wybierałam jego kłaki z dywanu.
A Puntka mamy od takich suuuuuuuuuper dziewczyn ;) które pomagają zwierzakom i bardzo Wam dziękujemy za Puncisława