Akrum
Members-
Posts
20500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Akrum
-
Co do Fanty - to jedna z tych suczek, która gorzej zniosła narkozę i w ogóle cały zabieg, pobyt w lecznicy... Gdy po nią pojechałam z TZ, została przyprowadzona do gabinetu przez weta. Jej oczka były tak smutne, w takich momentach mam zawsze wielkie wyrzuty sumienia... ale wiem, że to tylko chwilowe i już jutro będzie o wiele lepiej. Ogólnie wet mówił, że Fanta nigdy nie rodziła, że jest młodziutka, bo jej jajniki były tak wąziutkie jak najcieńszy wkład do długopisu. Jak zwykle - cięcie bardzo malutkie, szwy rozpuszczalne, wszystko się ładnie zagoi i prawie nie będzie widać blizny. Teraz zakaz biegania i szaleństw na najbliższe 2 tygodnie - jak ona to przeżyje? heh.. sama jestem ciekawa - nagromadzi bardzo dużo energii przez ten czas :) po powrocie z lecznicy: [IMG]http://images10.fotosik.pl/2069/22a6c625ba84e674med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2069/457d8861f096b9ffmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2069/ed3929d1735c8ec4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2069/181b0779ef739be9med.jpg[/IMG]
-
o tak, Dianka jest od 02 sierpnia w najlepszym domku, jaki sobie mogłam dla niej wymarzyć :) Jest tam dziewczyna kochana i stała się członkiem rodziny :) Ma swoje lęki, ale cierpliwie DS będzie z nią pracował nad przyzwyczajeniem się do nowego życia :) Oddawanie naszych podopiecznych do tak wspaniałych domków, jest najlepszą nagrodą za wszystkie trudy włożone w ratowanie tych bezdomniaków. Wiem, że Dianka będzie szczęśliwa u p. Basi. Chciałabym, by wszystkie nasze podopieczne bezdomniaki znajdowały takie domki pełne miłości jaki trafił się Diance :)
-
BETI i BORKA - z DT u aikowo trafiły do super domów!
Akrum replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
napisałam do Lemoniada, ale od 01.08 nie było jej na dogo, napisałam jeszcze do zasadzkas. Może będzie odzew. -
[IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/208a7a3dea6c4dbfmed.jpg[/IMG] a to już po wizycie siedzimy w parku :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/cc8aef2826b53edbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/e9d24e67555b115emed.jpg[/IMG] tak wyglądały w poniedziałek ranki: [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/48366aa4b33f8762med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/d8b814b9897f603bmed.jpg[/IMG]
-
a oto fotorelacja z poniedziałkowego wypadu do Poznania :) czekamy na wizytę: [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/e475f2d40da36cabmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/3e8ed769929a5e84med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/f37a413deaa2e35emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/9e06bb292557c70cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/9343c0af0b2c8ef3med.jpg[/IMG]
-
[quote name='Kocurek']I byla ta pani?[/QUOTE] Pani póki co wizytę odwołała, ponieważ rozmawiała ze swoją córką, na której utrzymaniu praktycznie jest i córka zabroniła Pani brać z powrotem psinkę do domu, gdyż Pani już jest starszą osobą i mieszka sama i może sobie nie poradzić w utrzymaniu Sary, a już na pewno wyprowadzaniu na spacery. Jednak mimo wszystko Pani chciałaby niedługo przyjechać i Sarę zobaczyć na własne oczy i mieć pewność czy to jest jej suczka. Pani suczkę oddała do przytuliska jak oboje z mężem szli do szpitala i nikt z rodziny nie chciał się podjąć opieki nad suczką, ale to było jakiś czas temu, później gdy już Pani doszła do siebie i mąż też, chcieli odzyskać suczkę, jednak ówczesny opiekun przytuliska zażądał kolosalną kwotę do zapłaty za utrzymanie psa, skoro Pani po niego wróciła. Państwa nie było na to stać, więc suczka została w schronie. Teraz Pani pomyślała, że możliwe że sunia uciekła z przytuliska bądź została swego czasu wydana do adopcji i teraz nawiała. Zagmatwana jest ta cała sprawa. Dopóki Pani nie zobaczy Sary na wlasne oczy, nie bedziemy mieć pewności, czy to jest w ogóle ta sunia. Na tą chwilę jednak najważniejsze jest zdiagnozowanie Sary, ponieważ nie wiadomo, czy jak się dotyka okolice brzucha i dupki, to ona piszczy bo nigdy nikt jej tam nie dotykał, czy ją coś boli.
-
[IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/3429141c548220c3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/966200f5ebefdbe7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/e1450bf0250f72f1.jpg[/IMG] taaaka teraz jest Sara śliczna :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/bfacb90b4bb149cbmed.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/9e824c8bf1aaa54fmed.jpg[/IMG] a tu już spłukana, chodziła po słońcu by wyschnąć, a że było wtedy bardzo gorąco, Sara wyschła bardzo szybko :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/75c62808cfd3184amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/43bdaa1da0ed5e38med.jpg[/IMG] no i przyszedł czas na czesanko :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/f632c86c2d1bf86dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/93d81f6eda115759med.jpg[/IMG]
-
a tu już w wannie :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/e155707d63546d67med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/1eab046ae7741a74med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/4e655502dbab4494med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/fe7552b09a95713emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/9c8ea991236671e5.jpg[/IMG]
-
[quote name='phase']Jeszcze się mordeczkę wykąpie. :) Może jakieś foteczki z tego będą? :cool3:[/QUOTE] są są :) Tak jak pisałam wcześniej, Sara była w sobotę kąpana :) A oto fotorelacja :) To jeszcze sprzed kąpieli: [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/31897962927bc843.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/749a595f56c017cf.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2064/72efc27d64274952med.jpg[/IMG]
-
BETI i BORKA - z DT u aikowo trafiły do super domów!
Akrum replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Biedna Beti... Pamiętam jak nasza bernardynka Figa była sterylizowana podczas silnego ropomacicza... ciężko zniosła zabieg, ale to uratowało jej wtedy życie. Ale lepiej nie robić tego gdy nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, lepiej odczekać kilka dni aż gorączka spadnie. [SIZE=4]Ciocie, znacie kogoś ze Skierniewic?? potrzebuje pilnie wizytę przedadopcyjną dla naszego podopiecznego LUCKA (terrier walijski).[/SIZE] -
Rozmawiałam właśnie z Panią od Dorki :) Pani się ucieszyła z wieści, że wszystko dobrze po sterylizacji, bo się trochę denerwowali zabiegiem. Pani również jest bardzo zadowolona z tego, że Dorka uwielbia się przytulać - bo tego to jej w tym domku nie zabraknie :) Ale się cieszę z tej adopcji :)
-
A ja znów zakochana po uszy :oops::oops::oops: I zawsze w takich sytuacjach jest mi tak bardzo trudno zrozumieć, dlaczego ludzie wyrzucają tak wspaniałe psiaki. A przyszlemu domkowi zazdroszczę, że będą mieli tak super członka rodziny :) Pyrdka - podeślij mi proszę ten nr, muszę się skontaktować z Panem i uzgodnić termin przekazania Dorki :)
-
Pani zadzwoniła ponownie i są gotowi przyjąć Lucka do swojego życia :) Pani porozmawiała z mężem i oboje podjęli decyzję na TAK :) Pani już powiedziała dzieciom, że to będzie starszy psiak, że nie szczeniaczek i że będą musieli się razem siebie nauczyć - co Lucek lubi itd... Spytałam jeszcze Panią, czy sąsiedzi nie będą narzekać na to, że Lucek może szczekać - Pani opowiedziała mi co i jak, że sąsiedzi na całe dnie wyjeżdżają do pracy, więc wszystko będzie dobrze. A najważniejsze, jeśli się nie uda przyjechać po Lucka w drodze powrotnej z urlopu, to przyjadą po niego specjalnie, Pani nie widzi problemu w tym, żeby wsiąść w auto i przyjechać do nas :):):) Aha, Pani od razu pytała o koszty kastracji - zwrócą pieniążki :) Tylko mamy ciachać, ciachać jak najszybciej :) Tak więc ciocie - [SIZE=4]PILNIE SZUKAMY OSOBY ZE SKIERNIEWIC DO PRZEPROWADZENIA WIZYTY PA. ciocia rita60 - masz może kogoś w tamtych terenach typowo od terrierów?? [/SIZE]
-
rodzice - wielkie dzięki za tak wspaniałe wieści :) Tak jak Ci pisałam w PW, gdy prosiłam Cię o wizytę dla Dorki - czysta przyjemność odwiedzać takie domki, co nie?? Jak się cieszę, że Dorka może w takim razie pobyć u mnie jeszcze kilka dni i prosto ode mnie pojedzie do swojego DS :) A jak się czuje panna nikt nie spyta?? Otoż - DORKA TO SUPER PSINKA :) Uwielbia się przytulać, ogonek non stop merda na widok człowieka :) Wczoraj miała głodówkę, ale dziś od rana już dostała ryż,marchewkę, kurczaczka z rosołkiem :) Później w porze obiadowej powtórka z rana :) Ale jej smakowało - zajadała się i merdała ogonkiem :) Na spacerkach zalatwia swoje potrzeby - co prawda chodzimy tylko kawałeczek, no bo wiadomo - wczoraj był zabieg. Ale ładnie zachowuje czystość w domu :) Niestety na moje psiurki nadal powarkuje - pewnie ją boli i dlatego taka rozdrażniona jest. Ale za to z kotem - super :) Podchodzi do niego jakby się chciała bawić :) Merda ogonkiem, nie szczeka na niego :) To dobrze - bo w DS jest przecież kot :) Jest bardzo nieszczęśliwa jak po powrocie z dworu musi zakładać kubraczek, no ale bez niego chodzić nie może, bo niestety nawet na dworze pysio od razu kieruje się do rany i już próbuje lizać.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Akrum replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ROZLICZENIE od [SIZE=3]19.07 do 07.08.2012 r. wpływy: martini77 - 20 zł (VIII,IX) magda222 - 20 zł olena84 - 120 zł israel - 10 zł Pyrdka - 20 zł lida - 20 zł tula - 20 zł Akrum - 20 zł wydatki: dt - od 01.07 do 31.07.2012 r. 31x12 zł = 372 zł W skarpecie Szarika mamy aktualnie: 3157,62 zł - 3176,99 zł = - 19,37 zł :( ZROBIŁAM PRZELEW ZA LIPIEC I ZNÓW JESTEŚMY NA MINUSIE. Niestety jak widać w poście rozliczeniowym, niektórzy zapomnieli o płaceniu deklaracji. Chciałam powysyłać PW, ale skrzynki pozapychane, więc zostawiłam wpis na profilach... Chociaż niektórzy na dogo rzadko bywają, kmurdz nie było od kwietnia, AgataSonia - nie była od maja. -
Diana doczekała się własnego Domu- takiego, o którym dla niej marzyliśmy
Akrum replied to Juldan's topic in Już w nowym domu
Dianka była bardzo dzielna, została pochwalona przez wetki :) chociaż wetka powiedziała, że Dianka bardzo była zestresowana, obcy ludzie, obce miejsce... Podczas gdy Dianka sobie smacznie spala dzięki narkozie, lekarze zrobili jej dokładny RTG bioder i stawów kolanowych, kręgosłupa. Żadnych niepokojących zmian. Malutka dysplazja w jednym bioderku, ale ledwo zauważalna. Weci zalecili by wspomagać stawy Dianki suplementami na stawy. Ta kulawizna jeśli się pojawia, to najprawdopodobniej od tego, że jednak Dianka nie ma przedniej łapy i ciężar ciała się źle układa. Wyjęto też ciało obce z łapki Dianki i dostałyśmy na pamiątkę - to był śrut, czyli niestety kiedyś Dianka oberwała z wiatrówki. Ogólnie Dianka może wrócić do szaleństw z piłką, ale konieczne wzmacnianie stawów przez suplementy. Jeśli przyjdą dni, kiedy będzie mocniej kulała - podać zastrzyk przeciwzapalny. ogólny koszt dzisiejszej wizyty - 250 zł ... :(:(:( -
na konto Belli wpłynęły pieniążki od: sharka - 50 zł NataZG - 250 zł spadek po Kruszynce ['] - 255 zł ślicznie wszystkim dziękujemy za tak wielką pomoc :) [IMG]http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSsCI-0aghhaxFM8JtSpSEuPTDsrE5g2TkFTsvO4-hNapTf2v5S[/IMG] pieniążki się przydadzą, bo leczenie niestety będzie długie, a niedługo kolejna wizyta u weta.
-
Dzisiaj byłyśmy z Czakim na umówionej wizycie okulistycznej w Poznaniu. Tak więc Czaki ma zaćmę na obu oczkach. Na lewym całkowitą. Na prawym dojrzewającą, czy jakoś tak. Dlatego tym prawym oczkiem raz widzi, raz nie - w zależności od światła. To dlatego w dniu odłowienia chłopak widział (widocznie dobrze światło padało dla niego), a kolejnego zauważyłam że nie. I dzisiaj było to samo - raz widział trochę i omijał przeszkody, po chwili wchodził we wszystko co możliwe. Pan doktor powiedział, że można oba oczka zoperować i Czaki będzie widział. Jednak po pierwsze - to są koszty - operacja po kosztach (z uwagi na to iż jest to bezdomny psiak) wyjdzie około 1200 zł. Po drugie - po operacji będzie musiał mieć zapewnione sterylne warunki, częste zakraplanie oczek i zawożenie chłopaka na badanie ciśnienia w oczach na 1 dobę po operacji, trzecią i piątą. Ale wg mnie - trzeba walczyć. Czaki zasługuje na to by widzieć. To w ogóle wielki pieszczoch jest - dzisiaj się wtulał w nas, co chwilkę na głaskanko przychodził. Jest kochanym psiakiem, W ogóle bardzo cierpliwie znosił badania oczek. Stał cierpliwie na stole i czekał, aż Pan doktor skończy :) Ogólnie rany są coraz ładniejsze. Ta mniejsza jeszcze kilka dni smarowania maścią i się zarośnie. Ta większa - głębsza nadal ropieje, ale na to w jakim stanie była ta rana, teraz jest piękna :)