Brak mi słów na ten zakaz "wydawania" psa do budy. Z tego co wyczytałam Ilka21 adoptowała Misia, który podobno, miał się kompletnie nie nadawać do budy- co się okazuję, Misio z tej budy wogóle nie chce wychodzić.
Wydaje mi się, że niektóre osoby powinny sie zastanowić, pisząc, że po co wogóle psy wyjmować ze schronu, jak i tak trafią do kojca, a właśnie po to, żeby zaznały miłości, bo to, że pies jest w kojcu o niczym nie świadczy, moim zdaniem upieranie się przy "kanapie i grzejniku" dla tych szczeniorów to strata czasu, bo jak wszyscy wiemy psiaki zaczynają dziczeć i przy takich WYGÓROWANYCH WYMAGANIACH może być za jakiś czas za późno, bo moim zdaniem branie takiego psa chociażby do bloku to kompletna pomyłka, ale bo to nie jest wielka frajda jak się z nim wyjdzie na pół godziny w ciągu całego dnia.
Sumując- proponuję usunąć "nie wydajemy psiaków do budy i do kojca." z allegro bo za łańcuchem ja też nie jestem.
Drogie dogomaniaczki, mamy za mało czasu, żeby stawiać takie warunki, tym bardziej, że nie mamy wcale zbyt dużo tych propozycji zabrania psiaka. Na tym etapie ważniejszy jest dla nich kontakt z człowiekiem, żeby nie zdziczały, a nie "kanapa i kaloryfer".