Jump to content
Dogomania

imagine

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by imagine

  1. :lookarou: Niestety nie...
  2. Mam do sprzedania buty dla psa RuffWear Bark'n Boots Grip Trex, kolor czerwony, rozmiary S, L i XL. Cena 200zł + 10zł koszt przesyłki lub odbiór w Warszawie. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/840/butyvc.jpg/][IMG]http://img840.imageshack.us/img840/3559/butyvc.jpg[/IMG][/URL] Zainteresowanych zapraszam na PW :) Można też kupić pojedynczy bucik za 50zł (przesyłka 5zł)
  3. Uwaga, uwaga ! Zapraszamy do obejrzenia filmiku z dzisiejszego spaceru :D [URL]http://www.youtube.com/watch?v=NQbaS0eRjmU[/URL]
  4. No of course :D Tylko się ciągle nie zakropliliśmy, bo tam było oczko wodne odwiedzane przez Rufciaka kilka razy dziennie ;) Ale przeglądałam go i na szczęście nie znalazłam żadnych kleszczy. Był z ami 5-cio miesięczny labek, z którym się Rufi wygłupiał do upadłego :D Na spacerkach ładnie się pilnował, z ludźmi(a było nas 20 osób) też bez problemu-niezależnie czy mieli 2 lata, 10, 20, czy trochę więcej ;)
  5. Sorry, że się nie rozpiszę, ale melduję, że łapę podajemy już profesjonalnie :D Super psiak z tego Rufciaka jest, naprawdę. Ja to dużą nadzieję mam na ten dom, bo byłby dla młodego świetny. Z wyjazdu to powiem jeszcze, że bardzo fajnie się Rufi odnalazł w samochodzie, trochę się obawiałam jak to będzie-jechałam z nim pierwszy raz(poza jedną przejażdżką do parku, ale wtedy był w bagażniku kombiaka) w dodatku z trzema innymi psami w samochodzie. Był bardzo grzeczny i mogę powiedzieć,że zdecydowanie jest pasażerem, który woli miejsce przy oknie :D Zdjęcia z podawania łapiszona: [URL="http://img517.imageshack.us/i/rufi022.jpg/"][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/4263/rufi022.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img231.imageshack.us/i/rufi020.jpg/][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/9620/rufi020.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img69.imageshack.us/i/rufi019.jpg/][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/1290/rufi019.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  6. No to mój pierwszy post na dogomanii;) Przepraszam za brak wyczerpujących sprawozdań, ale za krótka doba i nie nadążam ze wszystkim :/ Rufik jest z nami od piątku,głównie pod opieką mojej siostry(bez niej to bym w tej chwili w ogóle nie dała rady go wziąć, nawet na parę dni)... Daje się poznać jako wesoły, energiczny i bystry psiaczek. Bardzo ładnie się zaaklimatyzował w nowym miejscu, żyje w zgodzie z moimi dwiema kocicami(jednak nie zostawiam ich razem bez kontroli), bez problemu dogaduje się także z rocznym labradorem Zefriem. Chociaż chłopaków muszę trochę stopować, bo zaczyna się niewinnym podgryzaniem(Rufik Zefira za nogi,a Zefir to co lubi najbardziej, czyli za szyję) i bardzo szybko przechodzi w głupawę ;) Rufi grzecznie zostaje w klateczce jak wychodzimy z domu. Może jeszcze nie można powiedzieć, żeby ją pokochał, ale dość pewnie do niej wchodzi jak wsypie się do środka żarełko i zamknięty się nie wydziera, czasem troszkę popiskuje, ale tylko chwilę. Nie gryzie posłania ani miski, które ma w klatce. Za to jak dwa razy został na chwilę sam w pokoju niezamknięty, to zajął się przeżuwaniem tego co się akurat nawinęło. Podejrzewam jednak, że było to spowodowane głównie tym, że bardzo chciał wyjść tam, gdzie jest dużo ciekawiej i w ten sposób rozładował swoje napięcie. Agata mówiła,że u niej nie zdarzyło się,żeby coś zniszczył, więc myślę, że jakby został sam a za drzwiami nic się nie działo, to byłoby ok, a tak jak słyszał nasze kroki czy głosy, to się trochę sfrustrował. Z problematycznych zachowań, to się szczylek strasznie przez drzwi przepycha, ale pracujemy nad spokojnym czekaniem jak się otworzą. Już jest dużo lepiej. Przy zakładaniu obróżki czy smyczki zawsze czekam aż usiądzie i to mu wychodzi naprawdę super. Schody na klatce już nie są takie straszne(za pierwszym razem został wniesiony,a teraz sam śmiga bez problemu). Tu też staramy się,żeby nie robił tego na wariata. Straszna natomiast jest winda. Nie aż tak,żeby do niej nie wchodził, ale zdecydownie jest to dla niego bardzo nieprzyjemna sytuacja. Ale myślę,że to jest jak najbardziej do przepracowania, właściwie jak na razie to jedyna rzecz/sytuacja, na którą reaguje tak bardzo negatywnie. W domu ćwiczenie siadu czy warowania idzie fajnie, na zewnątrz na razie jest za trudno-Rufik się słabiej skupia i jest mniej zainteresowany żarciem, ale to właściwie nie jest regułą-czasem jest lepiej, czasem gorzej. Z resztą na zewnątrz póki co najważniejsza jest luźna smycz, przyjdzie czas na skupienie. Na spacerkach jest dość pewny siebie, ani ludzie, ani psy, ani dziwne dźwięki nie robią na nim wrażenia. Jeśli nawet się czegoś lekko przestraszy(wczoraj zaparkowanego motocykla), to podchodzi sprawdzić 'stracha'. Także duży plus dla niego :D Dzisiaj jak przejechał koło nas koleś na skuterze, to miałam wrażenie,że się Rufiemu jakieś klapki w mózgu pootwierały-jakby mu ten dźwięk/kształt czy cokolwiek coś przypomniało. Podszedł obadać skuter i kierowcę,którzy zaparkowali niedaleko i kolejne kilkadziesiąt metrów szedł obserwując i obwąchując każdego człowieka, który nas mijał. I w ogóle się tak rozglądał jakby się spodziewał, że zaraz pojawi się coś, co zna. Może to moja nadinterpretacja, ale naprawdę miałam takie wrażenie. Uff... rozpisałam się trochę :) Na następne sprawozdanie pewnie znowu będziecie musieli trochę poczekać ;) Dobranoc![COLOR=Yellow] Sorry za chaotyczność posta i literówki, ale mózg mi się zużył i nie mam siły składniej pisać ;) [/COLOR]
×
×
  • Create New...