W ogóle przytulak z niego niesamowity. Yzma mogłaby dokazywać w ogrodzie pół dnia, a on nie. Najlepiej blisko człowieka, położyć się pod nogami. Kiedyś jak uda nam się złapać jak wskakuje nam na krzesło i siada między człowiekiem, a oparciem (to jego ulubione miejsce), to zrobimy dla Was zdjęcie :) Przekochany chłopak, bardzo jest uważny, kiedy przechodzimy przez drogę, to on najuważniej czeka aż chyba miną wibracje drogi, rozgląda się sto razy. W dodatku niezły z niego pies myśliwski. Wiecie ile nam nornic w prezencie przyniósł? :) Musicie nas Ciocie i Wujku kiedyś odwiedzić!