Poryczałam się jak norka czytając o Czesterze.
Mój piesek ma podobną sytuację. Mija dziesiąty dzień i jeszcze nie znamy przyczyny jego stanu.
Codzienne kroplówki, zastrzyki z antybiotyku nie pomagają.
Nic nie je i nie pije. Wysoka temperatura.
Wkrótce wizyta u dr Jagielskiego.
Serce mi pęka kiedy widzę go niknącego.
Sacha