Już po USG. Robiłem w Laboklinie, ale u dr Piotra Marcińskiego. Widać, że zna się na rzeczy, profesjonalista i bardzo miły. Ma podejście do psów. Podobno specjalista jakich mało.
Oto jego komentarz:
"[I]Watroba miernie niepowiekszona, miazsz o znacznej przebudowie zwyrodnieniowej tluszczowej, pojedyncze obszary hipoechogenne do 7-9mm nienowotworowe.
Pecherzyk zolciowy z mierna iloscia zageszczen zolci, poza tym uklad zolciowy uklad naczyniowy watroby bez zmian. Sledziona niepowiekszona, miazsz bez zmian. Nerki rozmiarow prawidlowych, ok 6,7x3,6cm, nieznaczne zapalenie przewlekle. Brak zlogow i cech zastojowych. Nadnercza bez zmian ok 6-6,3m srednicy, echogennosc bez zmian, powierzchnia regularna. Moczowody, pecherz moczowy, cewka moczowa bez zmian w budowie, brak zlogow. Trzuska niepowiekszona, miazsz bez zmian ogniskowych, nieznaczna przebudowa przerostowa. Widoczne odcinki jelit, zoladka, wezly chlonne bez uchwytnych zmian. Brak plynu wolnego w jamie otrzewnej. brak cech zastoju krazeniowego widocznych w lozysku naczyniowym jamy brzusznej.[/I]"
Dzięki temu wiem, że nadnercza są w OK, więc Cushing wywołany przez guz nadnercza odpada. Jeszcze może być przez guz przysadki mózgowej, ale chyba przy Cushingu powiększone są narządy wewnętrzne, a u Sary są w porządku.
Po USG widać, że z wątrobą jest stłuszczona (to sugeruje również badanie krwi), kupiłem już leki i czekam czy będą efekty. Sarze od tygodnia daję: Omegę 3/6, Iskial, wit.B, wit.C, lecytynę, koenzym Q10, środki na stawy i jest lepiej; od dzisiaj też leki na wątrobę. Zobaczymy, jak to będzie dalej. Wyczytałem też, że hormony przy nadczynności tarczycy mają wpływ na wątrobę, więc może stąd takie wyniki wątroby? Dr Marciński powiedział, że to może być tarczyca.
Teraz czekam na wizytę do profesora Lechowicza, specjalisty od endokrynologii.