Wstyd się przyznawać ale to nasze początki z wystawami, jak na razie dla mojego ring to miejsce, gdzie można robić wszystko, tylko nie słuchać mnie ;) Dopiero zaczynamy, o kończeniu na razie nawet nie myślę.
Gdyby nie parę problemów to wystaw byłoby trochę więcej, nie jedna na rok jak teraz ;/ Ale nadrabiamy, już nie przepuścimy żadnej blisko nas ;)
O nowym w Gdańsku nie słyszałam, a ostatni miot już dawno był, w zeszłym roku jak dobrze pamiętam. jak tylko do Liby napiszę dowiem się coś o tym, szkoda nic nie wiedzieć ;)