Taki kochany Barni. Dzisiaj już poznał SUZI, śliczną husko- malamutkę. Barni przynajmiej się nie nudzi i zawsze ma dobre towarzystwo, dlatego taki szczęśliwy. Suzi jest wyszkolona, ale zadziorna. Polubili się, ale razem nie mieszkają, na razie mamy na nich oko. Barni ma tyle przyjaciół rozsianych po Polsce! Na pewno znajdzie dom..., a ja najpierw się ucieszę, a potem wpadnę w depresję, lub coś podobnego (wybaczcie). Barniś ostatnio został zaszczepiony p/wściekliźnie no i zmieniliśmy lek na uszy. Pan doktor porządnie przeczyścił ucho. Barni był grzeczny, chociaż bał się wejść do lecznicy po wysokich schodach. Wcześniej leki zapewniałam z zapasów hotelu, teraz trzeba za wszystko zapłacić 80zł. fakturę dopiero mam odebrać, więc wrzucę natychmiast po otrzymaniu.