Jump to content
Dogomania

Monika64

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monika64

  1. Witam! Polecam lecznicę na Białobrzeskiej. Test stymulacji ACTH kosztuje 108 zł i wynik jest na drugi dzień. Mój pies pierwsze wyniki miał 0 pobranie 71 1 pobranie 660 a po 3 tygodniach podawania vetorylu 60 mg 0 pobranie 82,4 1 pobranie 103,2Okazuje sie, że jego organizm tak był nafaszerowany sterydami od nadmiernej produkcji kortyzolu, że zwyrodnienie stawów nie było dla niego bolesne i nie zauważałam tego. Teraz gdy przestał działać znieczulająco kortyzol trzeba go leczyć na stawy. :(
  2. malawaszkaMam pytanie dotyczace dawki vetorylu. Z tego co wyczytałam vetoryl podaje się w dawce 6mg/kg. Twoja sunia ważyła 10 kg i dawka 60mg była za duża tak? Po jakim czasie zmniejszyłaś dawkę? U Ciebie była widoczna poprawa a u mojego psa poprawa nastapiła po kroplówkach i tak zostało i teraz nie wiem czy dawka minimalna 30mg działa na niego czy jest to jeszcze efekt wypłukania kroplówkami. Pragnienie spadło ale nic dziwnego jak codziennie dostawał dozylnie a później podskórnie 200 albo 300ml. Boję się, że zanim zrobimy badania i się przekonamy podaje mu za mała dawkę. Od 5 dni podaje vetoryl i nie ma zadnych efektów ani pozytywnych ani negatywnych (to ostatnie akurat mnie cieszy)
  3. Domka123 Oba testy stymulacji ACTH i hamowania prowadzą do zdiagnozowania ZC a czy nadnerczowy czy przysadkowy to jest różnica. Jeżeli gruczolak przysadki, to nie da się go usunąć bo nikt takiej operacji nie zrobi a jeśli guz jest w nadnerczach można go podobno usunąć. Tak czy siak nie jest to łagodne schorzenie bo ciągle trzeba badać w jakim stanie jest wątroba i nerki no i czy spada pozim kortyzolu w wyniku leczenia. I oprócz leku zasadniczego trzeba podawać coś osłonowo na wątrobę. Ja podaję heparegen i essentiale forte co wcale nie jest tanie. Uff! Za tydzień robimy test ACTH i zobaczymy czy vetoryl pomaga. :)
  4. Domka123skąd jesteś? W Warszawie na Białobrzeskiej w ciągu 1,5 godz robią test stymulacji ACTH za 120 zł. Wyniki na nastepny dzień i wszystko wiadomo. Objawy opisane u Twojego psiaka niestety wskazują na ZC ale bez badań nie można podejmować leczenia. Mój Junior zarośnięty jest bardzo i nie występuje u niego łysienie ani problemy skórne. Dobrze że choroba ta jest coraz bardziej znana a co za tym idzie wcześniej diagnozowana. Trzymam kciuki za Was!
  5. Też nie rozumiem dlaczego dla innego weta za mało pił żeby podjąc leczenie. Na szczęście mój wet nie ma wątpliwości że trzeba działać bo alternatywy nie ma. Albo leczymy albo nadmiar hormonów go zabije w ciagu tygodnia. To jest młody wet ale jego diagnozy sprawdzają sie w kazdym przypadku. 2 lata temu wysłuchał szmery w sercu i wysłał nas do kardiologa. I okazało się że serce powiększone ale wczesne stadium choroby i za wcześnie na leki. Obserwować trzeba. I ten ZC zdiagnozowany dosyć szybko. Za vetoryl płacę 200 zł za 30 mg po cenach hurtowych. Nie zarabia na nas :)
  6. Witam wszystkich na forum! Śledzę watek od miesiąca i chcę się podzielić moim doswiadczeniem z ZC. Mam sznaucera miniaturę 11 lat. Ok 3-4 mcy temu Junior zaczął więcej pić, jeść i siusiać. "Zrobił" mu się duży brzuszek i zaczęły drżeć tylnie łapki. Pod kontrolą weta jest od 2 lat bo przewlekle chora wątroba i reszta narządów teżni działa najlepiej prócz nerek (pocieszajace). Badnia robimy co pół roku i nie wychodziły najgorzej. W październiku zrobiliśmy znów krew i AP (rosnące od tych 2 lat) wyniosło 3,5 tys! Wet podejrzewał ZC i skierował nas na usg. Oczywiście narządy powiększone ale guza nie znaleziono więc podejrzenie gruczolaka przysadki (nie mam zamiaru tego sprawdzać bo tomografia kosztuje ok 1 tys). Wet skierował nas na SGGW do dr Dembele. Zrobiliśmy test stymulacji ACTH i wyszedł niestety pozytywny. Więc przynajmniej było wiadomo z czym walka. Dr Dembele nie zastosował leczenia bo Junior pił za mało (650 ml na dzień). 2 tyg temu Juniorek dostał temperatury 41 st i osłabł całkiem. Nie miał siły podnieść nawet głowy. tylko leżał i dyszał. Wizyta u weta kroplówki i badanie krwi. Spędziłam cały dzień w lecznicy. Okazało się, że AP jest tak wysokie że aparat go nie mierzy (a mierzy do 10 tys). Dramat! Już żegnałam się z nim. Później przez 2 dni nosiłam go rano i wieczorem na kroplówki z lekami, był cewnik bo nie miał siły stać i nie siusiał. Na następny dzień wet przyszedł specjalnie bo nie jego zmiana i zdziwił się że Junior przed lecznicą ledwo stoi ale siusia sam! Nie wierzył bo myślał że nocy nie przeżyje. Kroplówki wypłukały przez tydzień kortyzol z krwi na tyle że Junior zaczął jeśc, pić i się załatwiać sam. A nawet humorek mu wrócił. A poziom AP spadł do 6,5 tys. Wet podjął decyzję o leczeniu przyczynowym vetorylem 30mg na początek (Junior waży 12 kg). Dziś podałam pierwszy raz i jak na razie po 4 godzinach nie widzę żadnych niepokojących objawów. Mam nadzieję, że leczenie odniesie skutek i przedłuże życie mojego przyjaciela:multi: Trzymajcie kciuki! Pozdrawiam!
×
×
  • Create New...