Witam,
około miesiac temu wzielismy z mezem suczke ze schroniska.Jest to angielski staffik mix ma okolo 3 lat. Pies w domu jest bardzo posluszny i reaguje na wszystkie komendy, nie jest agresywny ani nie ma z nim zadnego preoblemu. Problem zaczyna sie kiedy wychodzimy na spacer, a mianowicie nasza psina staje sie zupelnie innym psem. Zachowuje sie tak jakbysmy nie istnieli dla niej.Probujemy sztuczki ze smakolykiem za dobre zachowanie i przychodzenie do nogi ale jak Leila widzi innego psa na horyzoncie nic do niej nie dociera. Ciagnie niesamowicie i nawet samkolyka nie chce.NIe jest agresywna w stosunku do innych psow, chce sie z nimi bawic, spotkac, ale nie reaguje na nic i boje sie ze jak ja puszcze ze smyczy zeby pobiegala to nie wroci jak zobaczy gdzies innego psa. Wiem ze to tylko miesiac i trzeba czasu ale ona zdaje sie nie reagowac na nic jak widzi psa.A poza tym byla w schronisku niecaly miesiac po znalezieniu na ulicy. Czy jest jakas metoda aby ja oduczyc tej psiej 'obsesji'? Zgory dzieki za porady :)