Jump to content
Dogomania

minia913

Members
  • Posts

    982
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by minia913

  1. [quote name='Czarodziejka']Cham przyniesie paszport w zębach! Ja mam kopię tego dokumentu z Niemiec, to wszystko...Zapytam wetek - jasne. Prześlij mi nr tel tego kuriera, bo mi sie już nie wyświetla. Ja też zadzwonię.[/QUOTE] jego numer 0880150180 i angielski 07592551281 Emigrantka mi mówiła ,że Pani od klatki wie jak po numerze tel namierzyć bydlaka ja go szukałam całe rano w necie nie znalazłam.
  2. Łapanie do samochodu jest umówione na dziś wieczorem bo Hera wychodzi wieczorem w dzień jest tam za dużo ludzi i ona siedzi gdzieś schowana. Będziemy robić co się da i w końcu ją złapiemy. Ona jest wystraszona ale z moich obserwacji i obserwacji tej behawiorystki wynika,że ona szuka samochodu, z którego uciekła ponieważ w sobotę wieczorem jak byłam tam pierwszy raz ona bardzo powoli chodziła między zaparkowanymi tam samochodami tak jakby szukała tego ,którym przyjechała.Ta behawiorysta mówiła mi wczoraj żeby się dowiedzieć od tego frajera co ją zostawił w którym dokładnie miejscu był zaparkowany jego samochód bo to bardzo ważne ale on oczywiście nie odbiera telefonu ode mnie dzwoniłam też z telefonu koleżanki i nie odebrał. Dziś poproszę męża jak wróci z pracy żeby do niego zadzwonił z polskiego telefonu może się coś dowie. Ja teraz idę szukać tej firmy jak ich namierzę to podam dane tu na wątku osoby z Polski proszę o pomoc w ukaraniu tego chama. Ja z pomocą osób mówiących dobrze po angielsku postaram się tu narobić mu gnoju.Chociaż policjant , który pomagał mi ją łapać powiedział ,że jak to polski kurier to tu mu nic nie mogą zrobić. Teraz najważniejsze jest złapanie Herci jak to się uda zajmiemy się tym padalcem. Czarodziejko prawdopodobnie będziemy musiały odtworzyć wszystkie dokumenty Hery jak będą wetki u Ciebie to zapytaj jak to wygląda.
  3. pojawiło się światełko w tunelu dzwoniła do mnie przed chwilą jakaś kobieta i mówiła o klatce łapce prawdopodobnie dziś wieczorem ktoś tam przyjedzie z tą klatką szczegóły będę znała za kilka godzin.
  4. poszły drugi raz ja idę bo mam omamy już
  5. Emi wysyłam ci na maila polisy moich psów bo mi sie załączniki nie otwierają i komp zaczyna śmierdzieć proszę poszukaj tam numeru czipa Herki i wstaw tutaj
  6. minia913

    Anglia

    dzięki tobie jest ten cały odzew bo rozpuściłaś wici po sieci ja szukam teraz numeru jej czipa i idę spać bo mam już halucynacje
  7. [quote name='krakowianka.fr']tak tak, napisalam i tam, meila tez. dzieki :) i jeszcze jedno pomyslalam, podac w jedzeniu dla Hery srodek uspokajajacy do transportu dla psow, dawka taka jaka ma byc, nie przesadzac, to sie u weta kupuje bez problemu, bez recepty, moze nawet i w aptece dla ludzi.... podac, to ja troche uspi, nie do konca, ale powinno sie moc zlapac "bez problemu" bo bedzie spowolniona...[/QUOTE] miejsce w którym się chowa jesst tak zakraczone ,że będzie problem żeby ją znaleźć jak zaśnie ja jestem cała podrapana bo dziś szukałam jej w tych chaszczach.
  8. Hera jest zgłoszona wszędzie do RSPCA dzwoniłam kilka razy i nie chcą pomóc DOG WARDEN też poinformowany mój angielski nie jest the best ale potrafię się porozumieć.Policja dzwoni do mnie kilka razy dziennie pies jest cały czas w tym samym miejscu mam namiary na viking ouk cenels nie wiem czy to poprawnie napisalam oni mają klatki łapki ale nikt nie odbiera może rano sie uda. Numer czipa zaraz znajdę w ubezpieczeniu Hery bo kurier ma nadal wszystkie dokumenty Herci i nie odbiera telefonu ani mojego ani innego nieznanego mu. Ja jestem wykończona już nie wiem z kim o czym rozmawiałam i co gdzie pisałam. nieprzespałam dwóch nocy i musze sie na chwile położyć. Jutro wieczorem jadę do Hery znowu rano będzie tam behawiorystka i zadzwoni do mnie żeby zdać relację dziś zostawiła jej jedzenie. Dzwoniła w tej chwili Hera się schowała i już nie wychodzi wczoraj było dkoładnie tak samo po 22 się schowała i już więcej nie wyszła.
  9. minia913

    Anglia

    [quote name='R-oy']Nie do wiary! Pies jedzie bez opiekuna i nie jest zabezpieczony w zaden sposob (klatka czy chocby smycz przywiazana do fotela). Jak masz jakies zdjecia psa to podesli na maila: [EMAIL="cactooz@op.pl"]cactooz@op.pl[/EMAIL] Wrzuce ta informacje na jedno z forow, moze ktos mieszkajacy w okolicy bedzie mogl jakos pomoc. Trzymam kciuki. Btw, osoba ktora ja zbaczy nie powinna sie odzywac tylko przykucnac i czekac lub bardzo powoli sie przyblizac nie patrzac na nia, ma doczepiona smycz to znacznie ulatwia jej zlapanie jesli znajdzie sie w zasiegu reki. Napisz tez co to za przewoznik, przyda im sie "reklama".[/QUOTE] tak dokładnie jechała niezabezpieczona ponieważ ten debil co ją wiózł przechwalał się ,że woził setki zwierząt i ma doświadczenie sam jest posiadaczem ONka kochani ja wszystko tu wstawię reklamę się gościowi zrobi na 100% i nie tylko reklamę on w dalszym ciągu ma wszystkie dokumenty Hery ja nie mam kompletnie nic. Jestem ledwo żywa zawaliłam dwie noce i muszę chwilę odpocząć Hera jest cały czas w tym samym miejscu jest około pół godziny temu rozmawiałam z behawiorystką , która znalazła gdzieś ogłoszenie o zaginięciu Hery i była tam jakiś czas pies się pokazuje na chwilę i chowa się z powrotem do lasu ta kobieta zostawiła jej jedzenie i wróci jutro rano koło 6.30 bo wtedy jest tam w miarę cicho ja jadę wieczorem i się z nią spotkam wezmę jednego mojego psa i może uda się ją jakoś przekonać do przyjścia. Wczoraj siedziałam na kamieniu i się nie ruszałam i podeszła na odległość 2 metrów. Jutro zostawię jej otwart samochód może wskoczy bo z jej zachowaniawynika ,że onaszuka auta bo pomiędzy samochodami spaceruje powoli tak jakby szukała tego z którego uciekła. Dziękuje wszystkim za zainteresowanie i chęć pomocy ja musze się chwilę przespać bo już mi sie miesza z kim o czym rozmawiałam i o czym pisałam. w miarę możliwości będę pisać co się dzieje.
  10. Hera była widziana dziś o godzinie 17 w tym samym miejscu gdzie wczoraj więc najważniejsze ,że żyje ja szukałam jej cały dzień ale nie wyszła ani razu. Zostawiłam jej jedzenie obeszłam wszystkie krzaki tam ale jej nie widziałam wygląda na to,że wychodzi wieczorem jak nie ma dużo ludzi. przed chwilą dzwoniła do mnie jakaś behawiorystka znalazła gdzie ogłoszenie o zaginionej Herci mieszka niedaleko i powiedziała mi ,że weźmie swojego psa i pojedzie tak i spróbuje ją podejść psychologicznie i złapać. Szukamy jakiejś tutejszej instytucji , która ma klatkę łapkę bo na ta chwilę nie widzę innego sposobu żeby ją złapać. Wczoraj przeszła kilka metrów ode mnie ale gdy usłyszała mój głos zwiała czym prędzej. Obdzwonione są chyba wszystkie możliwe instytucje zajmujące się zagubionymi psami co chwilę dzwoni telefon więc ludzie chcą pomóc oby tylko się udało.
  11. minia913

    Anglia

    Jedyne wytłumaczenie tego ,że uciekła to takie ,że gościu ją źle traktował. Bezmyslnie otworzył drzwi od busa a ona zwiała bo sedalin już nie działał. Nie chciał jej szukać powiedział ,że ma ludzi w busie i ludzie chcą do domu jechać i po prostu ja porzucił. Byłam tam wczoraj i ją widziałam jest cała i zdrowa ale śmiertelnie przestraszona na widok człowieka wieje nie reaguje na imię na nic. Przeszła koło mnie w odległości 3 metrów kiedy się odezwałam uciekła. Byłam dziś cały dzień ale jej nie widziałam. o 17 dzwoniła do mnie policja z Kent ,że Hera jest w tym samym miejscu co wczoraj. przed chwilą dzwoniła kobieta która znalazła ogłoszenie nie mam pojęcia gdzie pewnie któreś tych co Emi wrzuciła jest behawiorystą powiedziała mi ,że mieszka blisko i jedzie tam teraz ze swoim psem może jej się uda. Ten dupek kurier ma wszystkie dokumenty Hery ja nie mam nic. Zaczepiłam dziś jednego bo wyglądał jak z opisu Czarodziejki , która wydawała mu psa ale mówił ,że nie wiózł psa. On nie odbiera moich telefonów zresztą pewnie go już nie ma w Anglii. Szukamy kogoś z klatką łapką bona obecną chwilę nie widzę innego rozwiązania ,żeby Herkę złapać. Dla mnie najważniejsze jest ,że ona żyje bardzo się boje bo błąka się przy samej autostradzie M20. RSPCA powiedziało ,że nie pomoże w łapaniu nie mam pojęcia czemu oni są wyposażeni odpowiednio. Trzymajcie kciuki ,żeby jej się nic nie stało. Dzięki bogu udało jej się uwolnić z kagańca ma na sobie cały czas kolczatkę i smycz. Zostawiłam jej wczoraj i dzisiaj jedzenie ale nie mam żadnej pewności ,że zjada ona , a nie lisy. Jestem zrozpaczona nie wiem już co robić.
  12. Hercia przekroczyła granicę bez problemu jak wyglądała jej kontrola nie mam pojęcia niestety nie dojechała do mnie ponieważ została porzucona przez kuriera 80 mil od Londynu. Uciekła mu z samochodu , a on ją zostawił. Pół nocy prosiłam go żeby nie odjeżdżał i jej szukał zwymyślał mnie od wariatek i rzucił słuchawką. Kolejne pół nocy dzwoniłam po wszystkich znanych mi instytucjach , które mogą mi pomóc w odnalezieniu psa. Wczoraj prosto po pracy pojechałam tam gdzie Hera została porzucona i próbowałam ją złapać niestety bezskutecznie. Pies jest niesamowicie przerażony kiedy słyszy swoje imię ucieka ile sił w nogach jedyne co jest pocieszające to to ,że żyje ponieważ zostawili ją na serwisie koło autostrady.Wczoraj szukała jej również policja ponieważ ludzie dzwonią i zgłaszają samotnie biegającego psa.Wczoraj nie udało się jej złapać może dlatego ,że było już ciemno dziś jadę po raz kolejny z sedalinem i z psem może się przekona do psa i podejdzie. Będę również dzwonić do RSPCA może uda się pożyczyć jakąś klatkę łapkę albo ktoś strzeli do niej zastrzykiem usypiającym. Nie mam pojęcia jak ją złapać ona jest niesamowicie przerażona.
  13. pan kierowca chyba się uspokoił bo jak z nim rozmawiałam to był miły;) Tak czy inaczej powiem co co nie co jak już odbiorę psa!
  14. masz rację kompletny brak taktu ;) zamiast pochwalic ,że idziesz z duchem czasu i filmy nauczyłaś na you tube wrzucać to biedną Zarcię objechały ech baby to jednak ciężko kapujące istoty
  15. napisz Czarodziejko jak będziesz miała chwile , o której Hercia wyruszyła od Ciebie to sobie mniej więcej obliczę o której mogę się jej spodziewać
  16. a to jak taka futrzana to przepraszam ;) mam nadzieję ,że niedługo ja sobie na żywo obejrzę :cool3:
  17. Emi przywołuję Cię do porządku ;) proszę odchudzić panienkę Zarę na filmikach widać ,że dziewczyna okrąglutka jest
  18. minia913

    Anglia

    [quote name='Emigrantka']no to trzymamy kciuki i czekamy..... dawaj tu linka do jej watku u Czarodzijki bo mi sie zgubil....[/QUOTE] Proszę bardzo ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/203700[/url]
  19. Amstaffów tu jak grzybów po deszczu ;) to znaczy raczej psów w typie rasy. A jeżeli chodzi o te preparatu na robale i kleszcze to jest dozwolonych wiele ale muszą zawierać określoną substancję czynną ja się sugerowałam tymi , które dostały moje psy bo były akceptowane , poza tym ja strasznie panikuję bo czasu coraz mniej. Będzie dobrze musi być. Jeżeli Hercia wyruszy jutro w nocy u mnie powinna być w nocy z piątku na sobotę jak tylko dotrze to dam znać i wtedy możesz Fiziu zmienić tytuł wątku ;) ale nie wcześniej żeby nie zapeszać :)
  20. minia913

    Anglia

    w nocy z czwartku na piątek u mnie powinna być nad ranem w sobotę
  21. [quote name='fizia']Minia -jakbyś miała jakieś wątpliwości, to myślę, ze możesz się skontaktować z krakowianką - Ona tydzień temu przewoziła do Anglii sunię (Lenka niestety nie toleruje większości psów, jest chora, dlatego wspólna podróż raczej nie wchodziła w grę) [url]http://www.dogomania.pl/members/68201-krakowianka.fr[/url][/QUOTE] Ja nie mam wątpliwości ja mam obawy ponieważ pies jedzie 2000 km. z obcymi ludźmi, którzy raczej nie będą się cackać z nikim na granicy jak coś pójdzie nie tak. Od tunelu do mnie jest raptem półtorej godziny drogi czyli jakby się coś nie daj boże złego stało Hera stanie dosłownie pod domem. Dla niej wystarczającym stresem będzie sama podróż nie wspomnę o sobie ja już wychodzę z siebie od poniedziałku.
  22. [quote name='Czarodziejka']Kiedy Lucky jechał do Anglii nie było wymogów odnośnie substancji :-?[/QUOTE] Kochana były takie same widocznie albo Lucky miał odpowiednie preparaty podane albo nikt nie zwrócił na to uwagi na granicy ja się boję żeby jej nie zatrzymali dlatego o wszystko pytam wymogi odnośnie przewozu zmienią się dopiero w 2012 roku te , które obowiązują teraz są niezmiennie takie same od lat.
  23. Czarodziejko nie znam kompletnie tych preparatów ,które wymieniłaś znalazłam na stronie DEFRA tylko tyle ,że lek na robaki musi zawierać substancję czynną prazikwantelu na kleszcze tak jak pisałam wcześniej może być advantix. Napisz proszę czy te same wetki odprawiały Lakiego ? może ja za bardzo panikuję ale to kawał drogi i wielki stres dla nas wszystkich ja się wzoruję na tym co ja mam z przewozu moich psów dlatego tak marudzę. Może te preparaty , które Hera ma wpisane są akceptowane na granicy nie mam pojęcia błagam upewnij się , że wszystko jest ok. Ja dla pewności bym jej wkleiła drontal i advantix. Boże jestem tak spanikowana chyba dlatego ,że psina jedzie sama. Proszę w razie jakiś dodatkowych kosztów o rozliczenie ja wszystko pokryję żeby tylko Hercia dojechała szczęśliwie.
  24. minia913

    Anglia

    POMOCY!!! napiszcie błagam czy ktoś z Was na certyfikacie z badania na przeciwciała nie ma daty implantacji mikrochipa . Ja na dokumentach moich dwóch psów mam bo były robione w tym samym laboratorium ale może w innych nie wpisują na certyfikacie Hery nie ma takiej daty i się boję,że może jej nie wpuszczą na wyspę :(
×
×
  • Create New...