Jump to content
Dogomania

gufi1971

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

gufi1971's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. ok, widze,ze nie ma sensu sie tłumaczyć.oddam wam sunię. myślcie sobie co chcecie.na jaki dzień mozemy sie umówić na odwiezienie pieska? sasiad mojego kolegi jest na urlopie i mysle, ze mnie dotransportuje.
  2. acha, chciałam dodać ze tu nie chodzi tylko o sąsiadów, tylko widzę ze ona bardzo cierpi jak ją zostawiam. nie mogę pozwolić na to żeby tak cierpiała przez 9 godzin, nie mogę tego słuchać, bardzo mi żal zostawiać ją samą przecież to skomlenie to objaw cierpienia, prawda? nie jestem potworem i nie chcę jej skrzywdzić. narazie przcuję z nią, może wszystko sie ułoży. dam znać pod koniec miesiąca.
  3. znowu sie doszukujecie... no cóż.....ja wam piszę o moich problemach, chociaż wcale nie musze, a wy wiecie swoje.Jeśli psiak byłby nie zaakceptowany przez męża to nie miałabym wyjścia, tylko bym go odwiozła !!! narazie jest i mam nadzieje ze zostanie, niestety jesli będzie piszczał to będę musiała go wam odwieść. może dla was jestem potworem, bardzo lubię sunię, ale za wszelka cenę jej nie zatrzymam. Psinka piszczy naprawdę bardzo głośno i szczeka przy drzwiach, słyszałam sama, wiem że sąsiadka nie zmyśla. Tak naprawdę to ja podjęłam taka decyzje, żeby znaleść jej nowy domek, a skoro to nie wchodzi w gre to oddanie suni, a nie moj mąż, którego i tak nie ma cały dzień w domku i nie zajmuje sie nią. Odezwę się pod koniec miesiąca jak się sprawy mają.
  4. zobaczymy, nie przesadzajmy faktów, może jakos sie przelamie i bedzie ok.a swoją drogą to wolalabym w razie czego oddać ja do domku jakiegos od razu i nie narażać jej na dodatkowe stresy przebywania w schronisku.Na pewno zaznacze,ze nie znosi samotnosci, a adresik jej przebywania otrzymacie, zresztą ja najpierw sama sprawdzę warunki w jakich miała by mieszkać. Jest jeszcze jedna opcja, pytałam cioci, która mieszka w pobliżu, czy nie zajęła by się psem dwa razy w tygodniu, pomysli nad tym.
  5. witam.to ja przygarnęłam primkę(figę).niestety sunia bardzo piszczy gdy zostaje sama.kupilam jej nowe zabawki i kostki, owszem ona się chętnie nimi bawi jak jesteśmy w domu, gdy zostaje sama zupełnie ja nie obchodzą:-(( nie ukrywam straszny to dla nas problem.Zostawiam ja na krótkie chwile i troche dłuższe, wychodze po cichutku jak śpi, ale to nic nie daje.jesli cały czas tak bedzie to bede jej musiała znaleśc nowy domek innego wyjście nie ma.poczyniłam juz stosowne kroki, wolę sie zabezpieczyć.Do końca listopada mam grafik superowy, będę ja uczyć pomału, może będą efekty.W grudniu juz nie będzie mnie dwa dni w tygodniu i musiała by zostawać sama do 15.30. sasiedzi nie zaakceptują takiego skomlenia a szczególnie jedna sąsiadka.Pamiętam jak nad nami mieli jamnika który wył kiedy zostawał sam, okazało się, że był niereformowalny i musieli go wydać, wzięła go jakaś pani do domku. gdybyście mieli kogoś na uwadze kto przebywa cały czas w domu i mógłby się sunią zaopiekowac to dajcie znać.
×
×
  • Create New...