Wydaje mi się, że jednak za mało czytałeś przed kupnem psa. Nie wiem, jak jest w Czechach, ale kupując psa u polskiego hodowcy, zostałby Ci przedstawiony protokół przeglądu miotu, w którym czarno na białym opisane byłyby ewentualne wady zgryzu. Otrzymałbyś również umowę kupna-sprzedaży. Masz taką? Jeśli jest w niej zapis, że szczenię jest zdrowe i nie ma żadnych wad, możesz żądać od hodowcy zadośćuczynienia np. zwrotu części pieniędzy . Sprawa wygląda inaczej, jeśli w umowie jest zapis, że szczenię, które nabywasz jest niepełnowartościowe i nie nadaje się na wystawy, co jest równoznaczne z tym, że posiada jakieś wady, np. wadę zgryzu, a wada taka, mimo że rodzice i przodkowie są psami wystawowymi, może trafić się w każdej hodowli. Jeśli chodzi o przednie łapy, trzeba by było to zobaczyć, mogą to być po prostu zbieżne nadgarstki, w tym wypadku psu w niczym to nie przeszkadza,jedynie niezbyt ładnie wygląda, ale równie dobrze może to być poważniejsze schorzenie. Ty zaś wspominasz tylko o jednej łapie, a przy zbieżnych nadgarstkach, obie stopy są skierowane na zewnątrz. W swoim poście sugerujesz, że każdy hodowca oszukuje nabywców, jak to ująłeś, przykre to ale prawdziwe, ale w każdej dziedzinie trafiają się nieuczciwi. Nie powinieneś tylko od razu wrzucać wszystkich do jednego worka. Wracając do oszustwa, upewnij się, jaki zapis widnieje w umowie, zanim kogoś oskarżysz. Pozdrawiam