dziewczyny, na Stoktotke nie liczylabym wiecej w stej sprawie ... szkoda czasu na rozdrabniane sie , nie zmieni to sytuacji psa wogole.
Lepiej skupmy sie na tym jak mozemy dowiedziec sie co sie dzieje z psem. Yolanowi rozmawiala z Panem dawno temu i bylo jak wyzej napisala niestety. Moze wszystko jest ok, moze Pan juz psa nie ma?! Mozemy gdybac albo zadzwonic.
Kto chetny zeby zadzwonic? Podam numer na pm.