Witam mam problem jak odzyskać i uratować psa...
Opowiem wam całą historie "urana" (psa który potrzebuje natychmiastowej pomocy) żeby łatwiej było zrozumieć jego sytuacje...
Uran przez pierwsze 2 lata swojego życia był przez cygan bity i zamknięty w piwnicy bez dostępu do światła i ludzi. Po tych 2 latach zmienił właściciela chyba na jeszcze gorszego, ponieważ uran był głodzony, wystawiany do walk psów, bity młotkiem i patelniom po głowie, kopany po żebrach. pies przez to stał się agresywny i strach było zbliżyć się do niego, często jego właściciel szczuł nim ludzi a raz ciężko pogryzł 6 osób. Jakieś pół roku temu ja ziołem urana od byłego właściciela ponieważ poszedł do więzienia. Uran na początku chciał mnie zagryźć ale po jakimś czasie przeszła mu ta myśl i złagodniał i uspokoił się wystarczyło włożyć w niego trochę miłości. Po tym pół roku można go było zostawić z dziećmi i nikomu nic nie robił. Nie tak dawno przypomniała sobie o uranie żona byłego właściciela bo musiała jakoś zarobić, wzięła urana od mojej koleżanki która go wyprowadzała podczas mojego pobytu w pracy. Dwa dni temu moi znajomi zobaczyli urana z jakimś facetem na spacerze pies był w opłakanym stanie brudny z otwartymi ranami na pysku i karku. Dowiedziałem się że podobno znowu wysyłają urana na walki psów. nie wiem kogo lub jakie organizacje zawiadomić żeby ran wrócił do mnie a nie żył w patologi.
Proszę pomóżcie!!!:Help_2: