Dziewczyny mam ogromny problem z Tosią. Nie od dzisiaj oczywiście. Zbieram się już od jakiegoś czasu żeby napisać. Naprawdę nie daję sobie już rady. Tosia jako szczeniak była naprawdę słodkim pieskiem - niestety kiedy przestała nim być wszystko się zmieniło. Stała się agresywna. Najbardziej uciążliwe jest to, że nie wpuszcza nikogo obcego do domu i ......atakuje gości. Nikt nie chce przychodzić już do nas z obawy, że zostanie ugryziony. Atakuje nawet mnie kiedy usiłuję przeszkodzić jej w ugryzieniu. Do tego przeraźliwie szczeka kiedy ktoś obcy jest w domu - jak długo przebywa tak długo szczeka - nawet kilka godzin bez przerwy. Nie toleruje dzieci. Mamy w tej chwili w domu miesięczne niemowlę i obawiam się co będzie jak małą zacznie chodzić. Oczywiście cały czas budzi ją szczekaniem. Bo Tosia szczeka kiedy usłyszy jakiś najmniejszy hałas za oknem, na klatce schodowej. Dziewczyny POMÓŻCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Próbowaliśmy oczywiście coś robić z tym zachowaniem Tosi, ale chyba nie potrafimy. Byliśmy z nią na szkoleniu - w psim przedszkolu, korzystaliśmy również z porad behawiorysty. Mimo ćwiczeń nie przyniosło to rezultatu. Dziewczyny ja jestem tak zestresowana jak ktoś ma przyjść do domu, że nikogo nie zapraszam. Jak położna miała przyjść z wizytą to mąż musiał zwolnić się z pracy, bo ja sama nie dałabym rady z dzieckiem i psem jednocześnie. Jak na klatce wisi ogłoszenie o spisywaniu liczników - to stresuję się już tydzień wcześniej. Ja bardzo kocham Tosię, ale nie wiem jak długo jeszcze to wytrzymam. POMOCY!!!!!!!!!