Jump to content
Dogomania

kardamonka

Members
  • Posts

    17
  • Joined

  • Last visited

kardamonka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Może jesteście w stanie polecić nam jakiś sprawdzonych behawiorystów? Dwie panie których się radziłyśmy sugerowały sugerowały szukanie jej nowego domu jeżeli ćwiczenia nie przyniosą rezultatu:shake:
  2. Dziewczyny mam ogromny problem z Tosią. Nie od dzisiaj oczywiście. Zbieram się już od jakiegoś czasu żeby napisać. Naprawdę nie daję sobie już rady. Tosia jako szczeniak była naprawdę słodkim pieskiem - niestety kiedy przestała nim być wszystko się zmieniło. Stała się agresywna. Najbardziej uciążliwe jest to, że nie wpuszcza nikogo obcego do domu i ......atakuje gości. Nikt nie chce przychodzić już do nas z obawy, że zostanie ugryziony. Atakuje nawet mnie kiedy usiłuję przeszkodzić jej w ugryzieniu. Do tego przeraźliwie szczeka kiedy ktoś obcy jest w domu - jak długo przebywa tak długo szczeka - nawet kilka godzin bez przerwy. Nie toleruje dzieci. Mamy w tej chwili w domu miesięczne niemowlę i obawiam się co będzie jak małą zacznie chodzić. Oczywiście cały czas budzi ją szczekaniem. Bo Tosia szczeka kiedy usłyszy jakiś najmniejszy hałas za oknem, na klatce schodowej. Dziewczyny POMÓŻCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Próbowaliśmy oczywiście coś robić z tym zachowaniem Tosi, ale chyba nie potrafimy. Byliśmy z nią na szkoleniu - w psim przedszkolu, korzystaliśmy również z porad behawiorysty. Mimo ćwiczeń nie przyniosło to rezultatu. Dziewczyny ja jestem tak zestresowana jak ktoś ma przyjść do domu, że nikogo nie zapraszam. Jak położna miała przyjść z wizytą to mąż musiał zwolnić się z pracy, bo ja sama nie dałabym rady z dzieckiem i psem jednocześnie. Jak na klatce wisi ogłoszenie o spisywaniu liczników - to stresuję się już tydzień wcześniej. Ja bardzo kocham Tosię, ale nie wiem jak długo jeszcze to wytrzymam. POMOCY!!!!!!!!!
  3. Tak dziękuję, jak najbardziej. Oprócz leczenia, które zaproponował weterynarz kąpiemy się jeszcze w boraksie i jest lepiej, widać postępy. Zaczyna już jej odrastać sierść, w tych miejscach gdzie jej pierwsza wypadła. Trzymajcie kciuki!!!!
  4. Cześć dziewczyny! Tosia się nam rozchorowała. Ma pasożyta skóry - nużeńca. Leczymy się od miesiąca, ale jeszcze długa droga przed nami (jeszcze jakieś 3 m-ce minimum). Męczy się bidulka, bo wypada jej sierść - robią jej się łyse placki i w tym miejscu skóra się łuszczy i strasznie ją swędzi. Jak macie kontakt z opiekunami mamusi to uczulcie ich na ewentualne pierwsze objawy - wypadanie sierści wokół oczu (robią się takie obwódki jak okulary). pozdrawiamy ciepło:-)
  5. 9 tydzien :) [IMG]http://www.krullu.yoyo.pl/tosia/tosia_9tyg.jpg[/IMG]
  6. Walczymy z zostawaniem w domu. Jest ciężko. Były postępy, ale niestety tylko chwilowe. Wycie i szczekanie trwa nadal. Szukamy przyczyny pogorszenia. Dzisiaj samotne 6 godzin.:crazyeye:
  7. z pudełkiem próbowaliśmy, ona nie lubi małych zamkniętych przestrzeni. Było jeszcze gorzej:angryy:. Kupiliśmy jej wczoraj taką zabawkę gdzie do środka wkłada się jedzenie, o ona uwielbia kurczaka. No i trzeba się nieźle namęczyć żeby go wyjąć. Mam nadzieję, że ją to zajmie chociaż na jakiś czas. Idę trochę pospacerować po deszczu zobaczymy jak tosia to zniesie. Relację zdam po powrocie. A dla sąsiadów wywiesiliśmy kartkę na drzwiach z informacją (żeby nas nie posądzili o maltretowanie zwierząt). Swoją drogą kto by pomyślał, że taki maluszek ma taki donośny głos:razz:
  8. Dziewczyny pomóżcie!!!! Zaczynamy uczyć Tosię, że będą takie chwile kiedy będzie musiała zostać sama. Ale jest dramat. Ja wiem, że to dopiero drugi dzień, ale proszę was o rady. We wtorek będę musiała na trochę ją zostawić, a ona z trudem wielkim znosi nasze wejście do innego pokoju i zamknięcie drzwi na 30 sek., nie mówiąc o wyjściu z domu. Zaczyna przeraźliwie wyć i szczekać zanim jeszcze przekroczę próg domu. Nie wiem co na to sąsiedzi. pomóżcie błagam!!!!!!!!:placz:strasznie się martwię
  9. pierwsza wizyta u tesciów- Coco Przechrzczona na Tosię Tosia jest bardzo ciekawska :) poniżej pierwsze fotki- wkrótce pokażemy wam kolejne-pozdrawiamy [IMG]http://krullu.yoyo.pl/tosia/tosia1.jpg[/IMG] [IMG]http://krullu.yoyo.pl/tosia/tosia2.jpg[/IMG] [IMG]http://krullu.yoyo.pl/tosia/tosia3.jpg[/IMG]
  10. Dajcie znać sms-em jaka decyzja ostatecznie. Mogę jechać po karmę, posłanko i zabaweczki?;)
  11. Nie było mnie w domu przez chwilę dlatego odpowiadam dopiero teraz jak najbardziej zapraszam na kawę dzisiaj
  12. Ja również do zobaczenia! A zapomniałam zapytać ile kosztuje u państwa adpocja, ile pieniędzy mam ze sobą zabrać?
  13. Czarli jest u nas od 5 lat. Jego samego, jak i siostrę i brata znalazł jakiś dobry człowiek w lesie w szczelnie zawiązanym plastikowym worku:angryy: na szczęście zdążył. Tak znalazł się w fundacji Medor. Stamtąd trafił do nas. Był taki malutki, że nie mógł sam wejść na materac leżący na podłodze. Jest cudny i kochany. Ma oczywiście swój charakterek. Jest strasznym uparciuchem i lubi postawić na swoim:diabloti: ale i tak bardzo go kochamy. To nie jest pierwszy piesek w naszym domu. Wcześniej mieliśmy małą suczkę Korę - też znajdę - udało jej się dożyć z nami 15 lat.
  14. wysłałam:lol: jedno z domku, a drugie ze spacerku
  15. póki co mogłabym pochwalić się moim Czarlim ze Zgierza, z Medoru - który mieszka z moimi rodzicami, ale nie wiem jak się wkleja zdjęcia:PROXY5:
×
×
  • Create New...