Diuk wrócił, bo ma padaczkę... Jest w tej chwili w trakcie dokładnej diagnostyki, ale póki co włączono leczenie i czuje się bardzo dobrze, odkąd bierze leki nie miał ataków i myślę, że będzie go można znów ogłaszać, jak tylko dowiemy się, czym spowodowana jest padaczka. Ja już niestety wyjechałam z Olsztyna i już się nim nie zajmuję, ale Ania będzie na pewno wiedziała więcej. Z mojej strony powiem tylko, że Diuk jest przekochanym psem! Gdybym nie wyjeżdżała za granicę i miała możliwość, to od razu bym go zaadoptowała:( Diuk bardzo przywiązuje się do ludzi, jest niesamowicie inteligentnym psem i bardzo łagodnym. Niestety się bidulkowi zachorowało... Być może dlatego porzucił go jego pierwszy właściciel?