Czesc :) Mam na imie Hania i to u mnie przebywal Lucky...:) Ja i moje współlokatorki zostalysmy przedstawione jako bezduszne osoby a tak nie jest naprawde pokochalysmy tego psiaka i wcale nie przestraszylysmy sie jego choroby!!!! Lucky mial u nas zostac tylko jeden weekend ale postanowilysmy przedluzyc jego pobyt u nas dal nam wiele radosci ale nie mamy innego wyjscia jestesmy studentkami i wynajmujemy mieszkanie w legnicy Lucky nie trzyma moczu i nasze mieszkanie zaczyna byc w opłakanym stanie. Własciciel pociagnie nam to z kaucji:( Jak wspomnialam studiujemy rzadko bywamy w domu ja na dodatek pracuje calymi dniami, gdy wracamy do domu cale mieszkanie smierdzi i jest osikane:( Nie jestesmy ani bezmyslne, ani okrutne.Może ktos laskawie postawil by sie w naszej sytuacji niz nas oczerniac. Łatwo jest dawac tylko pieniazki ktore sie ma niz spedzic z tym psiakiem 3 tygodnie 24 godziny na dobe. Wiem ze ja i moje współlokatorki dalysmy z siebie wszystko i byl z nami szczesliwy. Nie przestaszylysmy sie jego choroby bo wiedzialysmy ze jest chory od samego poczatku i nie mamy sobie nic do zarzucenia!!!! Apeluje nastepnym razem o poznanie sytuacji i nie oczernianie kogos!! Mam nadzieje ze nasz Szczesciarz znajdzie dom w ktorym naprawde bedzie szczesliwy!!!:**