Pysia,była bardzo przerażona schroniskiem.Cieszymy się,że znalazłą domek,bo choć to adopcja ze schroniska to domek zapowiada się bardzo fajnie.Maleńka trafi do pani,której odszedł psiak.Będzie mieszkała w bloku,na kanapie.Pani nie mogła doczekać się kiedy maleńka będzie do adopcji.Dzwoniła do schroniska i pytała o nią.Maleńka nie wychodziła sama na spacerki,trzeba było ją wynosi na rękach.
Powodzenia kochanie...
Zmieniam tytuł wątku.