Dobra... To co udało mi się załatwić. Lekarz wprowadził mnie w błąd. Tak jak pisałam wcześniej pies był szczepiony 3czerwca, a czip, paszport i badanie na wściekliznę było 3października. Tyle, że jak dostałam wyniki badań wczoraj, to okazuje się, że dali mi datę implantacji czipu 3czerwca. Teraz więc mam sytuację, że [B]data implantacji czipu jest taka sama jak szczepienia[/B], a wiem, że musi być przynajmniej dzień różnicy. Czy jeśli zaszczepię go teraz to mogę liczyć kwarantannę od 3pazdziernika czyli od daty pobrania krwi???
aaa... i jeszcze jedno... ta lekarka to jakaś zawieszona była tego dnia albo coś. Próbkę krwi wysłała z nazwą szczepionki BIOVETA nr serii 715315 (taką mam na zaświadczeniu o szczepieniu psa przeciwko wścikliźnie - taka karteczka co dają przy każdym szczepieniu) Tymczasem w książeczce zdrowia mam naklejkę Biocan BIOVETA nr serii 595814 i dokładnie taką samą wpisali mi w paszporcie tyle, że tam nie ma już naklejki tylko pieczątka i podpis. Już nawet nie chce mi sie zastanawiać dlaczego tak wyszło, po prostu myślę, żeby iść do gościa, żeby wydał nowy paszport i napisał nr szczepionki taki jak jest na wyniku badania, bo to muszę mieć na granicy. Książeczki zdrowia po prostu nie pokaże. Myślicie, że to dobry pomysł??? A może te serie szczepionek są takie same?