WhiteWidow
Members-
Posts
27 -
Joined
-
Last visited
WhiteWidow's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Ja już po 18-ce, ale chętnie bym pojechała na taki obóz. Są jakieś dla szczeniaków? Czy lepiej poczekać do przyszłego roku? Bo myślę że to mogłaby być fajna socjalizacja:)
-
Świetna książka, ale dla początkujących. Połowa to fotografie, może i ładne tylko w ogóle nie potrzebne a cena wysoka. Kupiłam bo strasznie lubię oglądać "ja albo mój pies", program jest świetny, Victoria ma charyzmę i potrafi ciekawie poprowadzić program. Szkoda że nie można kupić DVD z wszystkimi odcinkami:(
-
Też mam kundelka który obszczekuje ludzi, w jaki sposob uczylas go komendy "daj glos"? Ja w momencie gdy zaczynal szczekac np. na dzwiek dzwonka do drzwi mowilam "pilnuj". Pozniej juz wystarczylo, ze tylko powiem komende i szczekal, dawalam smakolyk. Kiedy dajesz smakolyk i pies go je nie szczeka wiec wtedy mow mu "cisza" i szybko zajmij czyms innym. Popros kogos z rodziny zeby wyszedl i zadzwonil dzwonkiem bo jak przyjda goscie to raczej bedzie ciezko z ta cisza. To moze troche potrwac ale warto, przynajmniej u mnie zadzialalo w pewnym stopniu, choc caly czas cwiczymy:) edit: zapomnialam dodac ze z czasem nagradzalam psa dopiero po slowie "cisza" kiedy przestal szczekac i dopiero jak to opanowal probowalam gdy ktos z domownikow dzwonil do drzwi.
-
Martwy/utopiony szczeniak-szok i bezsilnosć:(
WhiteWidow replied to sunshine's topic in Okrucieństwo
To musi być okropna śmierć, podczas gdy uśpienie u weterynarza kosztuje pare złoty. -
Martwy/utopiony szczeniak-szok i bezsilnosć:(
WhiteWidow replied to sunshine's topic in Okrucieństwo
Nie wiem czy tacy ludzie nie zastanawiają się nad tym co te zwierzę czuje.. Topienie, skręcanie karku, zakopanie żywcem normalka jak to że w niedziele idzie się do kościoła. Wątpię czy oni wogóle uznają to za grzech? Pewnie następnego dnia idą ze złożonymi rękami po opłatek. Moja koleżanka do tej pory jest święcie przekonana że jej suka rodziła zawsze tylko jednego szczenieka (do tego samca) co pół roku, a po paru razach już była za stara i przez to nie miała. Suka sąsiada też ma co pół roku jednego szczeniaka. -
Co mam zrobic? Całe ogrodzenie w dziurach....
WhiteWidow replied to Chili_Pepper's topic in Wszystko o psach
[url]http://www.dogomania.pl/threads/148349-problem-z-psami[/url] -
Raz też jednego miotłą pogoniłam. Wlazł mi do domu bo było akurat lato i drzwi zostawiłam otwarte, tak się przestraszył że cały dzień go nie było, dopiero następnego znowu przylazł.
-
Myślałam o sterylizacji bo to rozwiązałoby wiele problemów, ale boję się zabiegu, narkozy itp. na razie odkładam to ciągle.
-
Jak moje psy wychodzą na dwór same to też po chwili są już pod drzwiami, mieszkają w domu i z tego powodu nie złapały jeszcze żadnej choroby. Gdyby Twojemu psu było za gorąco to pewnie sam by chciał wyjść na zewnątrz. Ale wiem jak to jest z rodzicami,więc jeśli naprawde nie możesz ich przekonać to chyba pozostaje Ci tylko konsekwente zostawianie psa na zewnątrz i nie reagowanie na jego skomlenie.
-
Wogóle to na początku nie chciałam wierzyć jak mi to powiedział. Myślałam że tak się nabija ze mnie bo lubie psy.
-
Nie chodzę do kościoła ale jakiś czas temu brat mi powiedział że ksiądz na kazaniu był oburzony bo w telewizji w jakimś programie przekazali pieniądze na schronisko, że jak tak można, tyle ludzi głoduje. Kiedyś, jak musiałam jeszcze chodzić do kościoła, to pamiętam jak mówił ze teraz to ludzie nie chcą mieć dzieci tylko psa mają albo że młodzież ma w pokoju plakaty z idolami zamiast krzyża itp. No normalnie zacofanie takie że szok. Szkoda czasu i nerwów żeby tam chodzić. Większość ludzi chodzi do kościoła na pokaz a nie z potrzeby. Szczególnie na wsi można mieć wiele nieprzyjemności z tego powodu.
-
Jestem w bardzo podobnej sytuacji. Idąc z moją suką na smyczy przy nodze(!) podleciał labrador (też suka) i zaczęły się gryźć. Nie wiedziałam co zrobić i objęłam jedną ręką szyję mojej suki żeby odwrócić jej głowę bo nie chciałam żeby się gryzły. I to była chyba najgłupsza rzecz jaką mogłam zrobić bo tamta złapała mnie za rękę. Potem przybiegł właściciel, odciągnął ją i zaczął gadać ze to labrador i one są takie łagodne, a sąsiedzi którzy tam akurat stali już krzywo na mnie patrzeli i w ogóle to gdzie ja mam kaganiec dla takiego dużego psa, jak dziewczyna może chodzić z takim psem. Gdy odeszłam dopiero zobaczyłam jak mojemu psu leci krew z mordy bo tamten rozciął mu fafel. No ale takie sytuacje czasami się zdarzają, jednak najbardziej denerwuje mnie to że oni dalej go puszczają. Ten facet albo babka jadą z dzieckiem w wózku a ten pies biega luzem i oni nawet nie mają smyczy. Moja suka jest teraz uczulona na tamtą, boję się że znowu ich spotkam na spacerze i jak coś się stanie to będzie oczywiście moja wina. Przechodzą z tym psem pod moim domem i jak moja suka go widzi to biegnie jak koń, aż się boję ze staranuje płot, a ja szybko za nią żeby ją złapać bo ten labrador podchodzi pod ogrodzenie i boję się że pożrą się przez płot. Więc wygląda to tak, że ja muszę odciągać psa od płotu na swoim podwórku a babka (albo ten facet) jedzie z wózeczkiem po drodze i się do mnie uśmiecha. Nawet nie odwołają tego psa! Dodam jeszcze że rzadko się zdarza żeby moje psy biegały same po podwórku. Raz jeszcze było tak że robiłam coś na dworze i nagle słyszę jakieś piski i warczenie, już myślałam że moja suka dopadła tamtą przez płot więc szybko biegnę. Okazało się, że tym razem labradorka ścięła się z suką sąsiadki a moja skakała przy płocie jak kangur. Oni są niepoważni! Nie wiem czy ja mam im kupić smycz? A bramę od podwórka to mają non stop otwartą.
-
Czyli jak przestaną zjadać psy a zamiast nich będą np. świnie to będzie ok.? Bo ja nie widzę większej różnicy, chyba że świnia nie odczuwa bólu podczas zabijania? I nie męczy się w ciasnym, ciemnym chlewie, depcząc całe życie we własnym gównie? Ludzie nie przestaną jeść mięsa i to się nigdy nie zmieni, ale mogą polepszyć warunki w jakich te zwierzęta żyją. Warto pomyśleć o tym co czują zwierzęta a nie o tym, że lubimy pieski i nam jest ich najbardziej szkoda więc niech zjedzą sobie świnkę.
-
Jeśli chodzi o pchły to u mnie się sprawdziły. Zauważyłam jedną u mojego psa, a po zastosowaniu tych kropli już więcej żadnych nie widziałam. Jak z kleszczami było to już nie pamiętam dobrze, ale wydaje mi się że zbyt długo nie działały. Teraz kupiłam moim psom obroże Beaphar.
-
Mój pies jest po operacji stawu łakciowego. Zazwyczaj słysze jak strzela mu w tym stawie, jak się kreci na posłaniu (tak jakby udeptuje) zanim sie położy, ale nie kuleje. Hodowca też się nie odzywa, widać to norma.