Guciosław troche sie rozluznił,choc jest jeszcze ciezko na poczatku najchetniej by wszedł w sciane ,ale chyba juz zaczyna do niego docierac ze nic mu nie grozi.Pozwala sie głaskac,je ale bardzo spokojnie i powolutku, nawet pic nie chciał ale teraz juz sie przełamał. :multi:Problem jest z wychodzeniem tzn . nie chce wychodzic ale jak juz jest na dworzu to zachowuje sie zupełnie swobodnie tylko ,ze potem nie chce wracac do domu.Ogólnie rzecz biorąc był poprostu przerazony ale mysle ze jest coraz lepiej i jak sie otworzy to bedzie naprawde super pieskiem.Pozdrawiam.Aha jutro czeka go kąpiel hihi . Niedługo wrzuce fotki.