Promyk trafił do Konińskiego Schroniska pod koniec marca 2009 roku. Obecnie ma około 2 lat. Jego życie zmienił wypadek samochodowy, podczas którego złamaniu uległa kość miednicy oraz kręgosłup w odcinku piersiowym. Operacji podjął się dr Kaczor z Gniezna.
Promyczek szczęśliwie przeżył operację kręgosłupa (kość miednicy udało się nastawić bez cięcia). Niestety uraz spowodował brak czucia w tylnych łapkach. Kilka dni po operacji Promyk wrócił do schroniska i przez pewien czas był rehabilitowany. Na przełomie lipca i sierpnia zaczął stawiać pierwsze kroki. Jednak widoczna poprawa zaczęła się gdy Promyk rozpoczął codzienne spacery z wolontariuszami. Najpierw w szeleczkach, podtrzymywany - potem już coraz bardziej samodzielnie. Obecnie jest w stanie poruszać się bez pomocy, bawić się z innymi psiakami a także powarkiwać na o wiele większe od siebie. Nie jest jednak do końca sprawny ruchowo, nie odzyskał czucia w tylnych łapkach, mimo że potrafi się na nich utrzymać. Nadal często się przewraca i nie ma koordynacji ruchowej. Uraz kręgosłupa spowodował także to, że Promyk nie kontroluje potrzeb fizjologicznych, nie potrafi utrzymać moczu i kału.
Jest jednak bardzo złakniony pieszczot i głaskania. Garnie się do ludzi i naprawdę szczęśliwy jest wtedy, kiedy znajduje się blisko człowieka.