Jump to content
Dogomania

Jola i Czterołapy

Members
  • Posts

    12748
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jola i Czterołapy

  1. Zapraszamy:D!
  2. Dzieki Agnieszce ktora bardzo mi pomaga na miejscu mam dwa zdjecia Tangusia z telefonu- reszta zdjec z dzisiaj z aparatu bedzie po Nowym Roku.. Tango tak dziwnie rozkłada te uszka - byc moze ma tam stan zapalny, gdy juz pryjedzie blizej krakowa musze zajrzec u weta do tych ucholków.. Aga mowi ze Tango to bardzo kochany i poczciwy pies... Juz go kocham..!
  3. Bardzo dziekuje! Ja powoli zbieram siły do napisania tekstu do ogłoszen Draki, zdjecia jakies mam, bede chciała tez ja poudostepniac na fb przez stowarzyszenie Rescue Dog oraz na Forum ogarkowo.. To starsznie fajna sunia, serce juz mi peka na sama mysl ze kiedys bede musiała ja wydac i denerwuje sie zeby dobrze utrafic z domem.. O wieksze psy jednak dzwonia inne domy niz o male... 06.01. jade do Warszawy po Tango i przewoze go do Fundacji pod Kraków. Wtedy pewnie tez bede mogła czesciej aktualizowac informacje o Tangusiu..:)
  4. Moja tymczasowiczka Maśka miała w ciągu 3 miesięcy, 3 pięciominutowe ataki. Jest przytomna, nie ślini się, ale trzęsie się i nie może wstać. Przytulona i głaskana - uspokaja się i potem zachowuje się normalnie. Do którego weta warto pójść w Krakowie? Maśka przyszła do mnie z zastarzałym, obustronnym, drożdżakowym zapaleniem uszu. Teraz uszy są ok.
  5. Krótki bazarek dla Tango i Draki z Radys oraz Nemo i Okruszka porzuconych przez rodzine zmarłej włascicielki oraz mnóstwo ksiazek! zapraszamy serdecznie!!!
  6. KOCHANI... 3 dni temu pod naszą opiekę trafiła sunia. Ma około 3 lat, jest w stanie skrajnego wychudzenia, wczoraj waga wskazała 18 kg. W schronisku przebywała krótko, ale nie wiemy ile czasu błąkała się bezdomna. Dawno nie widzieliśmy tak zabiedzonego psa. Cola - bo tak dostała od nas na imię - 10 dni temu przeszła w schronisku zabieg sterylizacji... Rana po zabiegu niestety rozeszła się całkowicie, na dodatek wdała się infekcja. Sunia na cito trafiła do weterynarza i rozpoczęliśmy leczenie. W jej obecnym stanie nie ma możliwości ponownego szycia, będziemy goić ranę przez ziarninowanie - będzie to dłuższy proces, ale to jedyne wyjście na chwilę obecną. Sunia dostała wczoraj pierwsze leki, kaftanik pooperacyjny i jest pod troskliwą opieką naszego domu tymczasowego. Bardzo prosimy Was o pomoc w ocaleniu Coli życia. Czeka ją długie leczenie. Bez Was nie damy rady.... Cola nie da rady...:( Konta na leczenie Coli użyczyła nam jak zwykle Fundacja Skrzydlaty Pies, za co bardzo serdecznie dziękujemy. Jeśli ktoś chciałby wspomóc Colę, darowizny można kierować na nr konta: 07 1050 1445 1000 0090 3009 6482 Fundacja Skrzydlaty Pies Kolejowa 4, 32-332 Bukowno koniecznie z dopiskiem "DAROWIZNA DLA COLI" Dziękujemy!<
  7. Cola przyjechała wczoraj ze schronu. Obraz nędzy i rozpaczy. Chuda przeraźliwie, z rozwaloną, zaropiałą, śmierdzącą raną posterylkową. Sterylka została wykonana 10.11. 2016. w schronie :evil: Zaczynamy dzisiaj od wizyty u weta...
  8. zapraszam na bazarek dla czterech psiaków:) Serdecznie zapraszam!!:)
  9. Serdecznie zapraszam!!:)
  10. Gruba Berta, okruszek trafił tydzien poźniej do hoteliku, dlatego miał - ze tak nazwe -opóźnienie socjalizacyjne:D:D ale teraz dorównał juz do Nemo, jak zreszta widac na zdjeciach. Ze skołtunionego kłębka nerwów zrobiła sie dama:), do tego okruch uwielbia czesanie, w przeciwieństwie do nemo, wiec i wyglad sie poprawił zewnętrzny:D Nie wspomne juz o tym ze cudowna Nemo zamiast dac swojej nowo przybyłej siostrze wsparcie po prostu ja oburczała...:////
  11. AniaB nie ma internetu - dlatego wklejam na prosbe ani: elaja, no co miałam zrobic..:/// Przeciez bym spac nie mogła jakby pojechały do Olkusza,,, Zaraz dredy by miały i odparzenia, i zamiast szukac im domów musiałybysmy je pilnie wyciagac i doprowadzac do ładu a moze i leczyc.. Wczoraj wszystkie trzy gwiazdy miały sterylizacje, no i nie było tak rózowo: Okruszek - jak powiedziała wetka- miał poczatek ropomacicza, jeszcze z miesiac- dwa i byłoby powaznie..:( Nemo i Puszek tez miały cos nie w porzadku w macicach ale poki co nic az tak groznego.. Niemniej sterylizacja potzrebna była wszystkim trzem.. Puszek jest super sunią, naprawde nie mam sie do czego przyczepić:) Na początku była bardzo nieufna, ale to spowodowane było głownie stresem - nowe miejsce, rozdzielenie z rodzenstwem/stadem, brak swojej pani, mnóstwo zmian – na pierwszym spacerku wykazała sie asertywnoscia do nachalnego samczyka westika (zresztą znanego mi znakomicie:)) ktory koniecznie chciał ja poznac. Puszek nie napadła oczywiscie na niego, nie pogryzła go, po prostu fuknęła i pokazała ząbki ale nie było w tym otwartej agresji, a raczej odruch obronny, w stylu nie zycze sobie poufałosci..:). W dniu, w ktorym do mnie przyjechała (czyli w piątek 30.09), w ogóle nie nawiazywała ze mna kontaktu wzrokowego, mojego Dodka unikała, bo sie bała, pierwsze siku zrobiła dopiero po trzech dobach (!), nie jadła i nie piła. Była mocno zablokowana, chociaz w kolejnych dniach nie było po niej tego widac. Teraz – po prawie dwóch tygodniach to zupełnie inny psiakJ - jest wesoła (chociaz to taki klocek – nie bawi sie, nie biega, lubi lezec i byc głaskana, piłeczki jej nie interesują, pluszaki tez nie), jest nieco zazdrosna o uwage opiekuna (czyli mnie!:D) – np próbuje konkurowac z Dodkiem o pieszczoty (Dodo wazy 50 kilo, wiec Puszek za bardzo nie szarżuje, raczej oddala sie i patrzy albo siedzi obok nas i tez patrzyJ). Nie wiem jakie relacje by sie nawiazały z innym małym psiakiem – tutaj jednak ta dysproporcja wagi na pewno dystansuje ich od siebie. Puszek jest bardzo posłuszna, na spacerach nawet nie trzeba jej pilnowac, chodzi bez smyczy od poczatku, kompletnie sie nie oddala ode mnie, krok w krok idzie za mną, nawet jej mówie czasem, zeby sobie kawałek poszła, powachała – w koncu wie juz gdzie mieszkamy – ale nie. Siku, koo i najchetniej do domuJ. Jest niesamowicie niekłopotliwa, na tle niektórych innych moich tymczasowiczek to aniołekJ. Wczoraj, gdy odbierałam je wieczorem po sterylce było niezmiernie pociesznie i uroczo - szły do samochodu bardzo grzecznie wszystkie trzy na smyczkach, totalne zgranie i koordynacjaJ.. Natomiast co ciekawe – umówiłam sie wczoraj u weta z pania, ktora chciała adoptowac moja nutke (ale Nutka znalazła inny dom), zeby na miejscu zobaczyła wszystkie trzy panny, i co – kto jako jedyny podszedł przywitac sie z pania? Puszek! Strasznie fajna z niej sie zrobiła dziewczynka, Okruszek jest mocno wycofana, Nemo trzymała dystans, a moj kochany Puszek odwazny i przymilny:D. Zobaczymy co bedzie dalej, bo pani ma kota, ale Puszek ja zauroczył i bedzie chciała temat pociagnąc. Nie wiem jak Puszek do kotów, u nas sa koty na osiedlu, ona ich nie goni, ale nigdy nic nie wiadomo.. W kazdym razie mysle ze sunia ma duze szanse na jakis domek, jest naprawde fajna, telefony w ubiegłym tygodniu mocno dzwoniły do Karoliny o Okruszka i Puszka (bo one sa identyczne, tylko okruszek jest mniejsza ciut: 7,7 kg, Puszek natomiast wazy 9 kg), karusiap ma je w przyszłym tygodniu posprawdzac, zobaczymy, ale bardzo bym chciała zeby Puszek szybko cos fajnego znalazła, bo szkoda zeby sie przywiazywała do mnie. Szczególnie ze odzyła teraz mocno, zaczeła troszke strózowac nawet:D, otwarła sie; wczoraj rano jak ja zostawiałam przed sterylką w dt Nemo i Okruszka to myslałam ze bedzie lament, a tu nic, ogon do góry, poszła z p. Ewą jakby tam mieszkała od zawsze:D.. I super, bo to dobrze rokuje dla DS.
  12. Serdecznie zapraszam!!:)
  13. Samba ma już swój nowy dom stały :) Nie wyjechała daleko, bo zamieszkała w Bielsku - Białej. Czarnula ma teraz 4 pary rąk do głaskania i starszego, 6-letniego "braciszka" do wspólnych zabaw :)
  14. nieaktualne
  15. nieaktualne
  16. Kasia zmieniła dla Frotki status swojego domu z DT na DS :) Samba z DT w Cieszynie nadal szuka najlepszego domu...
  17. nieaktualne
  18. nieaktualne
  19. nieaktualne
  20. nieaktualne
  21. nieaktualne
  22. nieaktualne
  23. Serdecznie zapraszam na nasz kolejny bazarek dla psiaków w potrzebie: DOKŁADAM NOWE FANTY!!!
  24. ..........
×
×
  • Create New...