No tak, bo po co się o psa troszczyć jak można w razie czego wziąć nowego. Mamy domek na wsi i zawieźliśmy dwie suczki sąsiadów na sterylizację, bo oni by nigdy na to pieniędzy nie wydali, szczeniłyby się ile wlezie... Oczywiście nie chcę obrażać dogomaniaków z regionów wiejskich, po prostu takie podejście do zwierząt bardziej rzuca się w oczy.