Jump to content
Dogomania

zulaaa

Members
  • Posts

    10
  • Joined

  • Last visited

zulaaa's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. wielkie dzieki , musze sobie to poukladac i zaczac dzialac zeby byly rezultaty w koncu jakies
  2. a nooooooo:)
  3. Piekny długi post dzieki wielkie:) Ja jestem z poznania no i jak mowilam spotkalam sie juz z jednym szkoleniowcem i chwilowo mam wlasnie mu wydawac proste komendy i nagradzac i tak robie od tygodnia:) on mowi ze jest to do wytepienia bo ataki jego zdaniem sa powodem jakiegos leku a nie checi bezsensownego pogryzienia. jesli chodzi o ta mala klitke ( tam sa ciuchy, kurtki itp on tam nie bywa czesto , nie zamykam go tam nie je ani nie spi )to ja nie mam pojecia czemu sie na nia uwzial bo normalnie jest tak ze drzwiami wejsciowymi ktos obcy moze wejsc i spoko tylko potem juz w domu wlasnie on sie rzuca jak cos ten czlowiek krzyknie, czy machnie. jednak nikt nie moze wyjsc pokojowo z tej wlasnie klitki, moze w przeszlosci byl on w czyms podobnym zamykany, nie wiem. W sumie ma takie same jazdy jak ja np leze w lozku i ktos do mnie wejdzie ale to raczej obronne i powiedzmy nie tak notoryczne. Najgorsze dla mnie jest to ze zamiast moj piesek uczyc sie kultury i zycia wsrod ludzi staje sie coraz gorszy (mam go jakies 10 miesiecy) , jestem lekko przerazona gdyz upierdliwe takie zycie , a teraz to juz jest tak ze ja wole nikogo nie zapraszac zeby miec spokoj i sie nie stresowac a wymarzylam sobie wdzieczna przytulanke :) i sie nie udalo No i rzeczywiscienie nie jestem specjalista od wychowania psow i cierpliwosc mam slaba , niektorzy niepotrzebnie sie doszukuja mojej bezdusznosci:). Dzieki w ogole za rady w tym tyg mam spotkanie ze szkoleniowcem juz ktorys raz, zobaczymy moze cos wymysli , przycisne go i powiem ze to sie bardzo nasila choc wiem wiem cierpliwosc i praca praca:)
  4. Ja wlasnei juz spotkalam sie 2 razy ze szkoleniowcem i to u mnie w domu zeby pokazac jak dokladnie pies sie zachowuje , oczywiscie pan szybko zobaczyl o co mi chodzi wystarczy ze wstac gwaltownie lub reka machnal i oczywiscie wszedl do tego pomieszczenia zamkbnal drzwi zaraz wyszedl a pies sie rzucil , on ma ogrona schize na to pomieszczenia ale nigdy nic mu sie tam zlego nie przydarzylo wiec nie wiem czemu to tak zle mu sie kojarzy. postanowialm tu napisac bo widze ze te spotkania ze szkoleniowcen jesli beda mialy jakis skutek to bardzo powolny oczywiscie licze sie z tym tylko piesek ostatnio to tak nasil , zaczal sie juz rzucac na kolezanki ktore do tej pory lubil a teraz one nie moga spokojnie wstac , nigdy nie ugryzl ale wscielke sie rzucza i szceka-jest to przerazajace. nie wiem czy akurat ten szkoleniowiec pomoze wiec dlatego tu pisze-moze macie jakies rady:) w jego rpzypadku u mnie w domu najlepiej nie ruszac rekami , nie chodzisz szybko a i tak w sumie nie ma reguly , bo kilka dni temu np sasiadka pomogla ni wtaszczyc dywan czyli cos duzego a ten juz na nia sie rzucil , do tej pory ja trawil , nie wiem co mus ie w glowie przestawia i to jest coraz gozej. Wiem ze zadne krzyki , zamykania go nie pomagaja wiec nie ma pojecia jak to w nim wytepic
  5. Musicie sie słów czepiac? Chyba nad tym nie trzeba sie rozdrabniac. Nie jestem potworem jakby co
  6. No dobra! to podobnie masz w takim razie i dlatego tu napisalam o jakies rady proszac. liczyc sie liczylam jaki on moze byc ale chodzi mi to ze ze przeciez nie musze sie na to godzic tylko dzialac aby to skonczylo a nie daj bog pogorszalo
  7. niepokojace jest jego zachowanie
  8. a ja bym chiala wam sprecyzowac te fazy mojego kundla. wiec tak ktos sobie mzoe wejsc do domu, chodzic , nawet poglaskac i pobawic ale powiedzmy ze za godizne cos glosniej krzyknie lub machnie reka i ten juz sie rzuca nigdy nikogo nie ogryzl ale na prawde jest przerazajacy. jak juz na kogos tak zrobi raz to juz do konca wyzyty bedzie sie na neigo jezyl i pilnowal a gdyby ta osoba nie krzyknela czy sie ostro nie ruszyla bylby mily . drugim odchylem jego jest to ze jak ktos wchodzi u mnie w domu do malej klitki to ten jakby szalu dostal wtedy kiedy ona wychodzi on chce sie rzucic i to robi, ma jakas schize na to jedno powieszczenie wiec zawsze jak ktos tam idzie to juz wiem ze bedzie szalal. wiec to sa dwa powody ktore sprawiaja ze nie moge sie we wlasnym domu z goscmi wyluzowac
  9. No niby moge go zamykac ale to bardzo upierdliwe , poza tym wolalabym to z niego wytepic jakas wlasnie praca nad nim zanim go zniecierpie, tylko wlasnie nie mam pojecia jakie sa zasady postepowania z takimi psimi zagrywkami
  10. Witam Zwracam sie z prosbą do was o pomoc. Mam psa ze schroniska po przejsciach, przez kilka miesiecy byl milym psem dla wszystkich. ale od jakiegos czasu zaczal sie rzucac na moich gosci tzn robi to keidy ktos za glosno cos powie lub machnie rekami lub bardziej zdecydow anie wstanie. jest to dla mnie stresujace bardzo gdyz pies robi to coraz bardziej notorycznie i prawie zawsz ejak ktos przyjdzie. zwracam sie o pomoc do was, moze ktos wie jakie sa zasasy postepownaia z psem ktory bezpodstawnie atakuje ludzi ktoych chwile wczesniej on np lizaj i machal ogonem a za chwile atakuje bo kots ruszyl sie np gwaltowinie. pomozcie bo meczy mnie to coraz bardziej i martwi ogromnie. pozdrawiam
×
×
  • Create New...