Piekny długi post dzieki wielkie:) Ja jestem z poznania no i jak mowilam spotkalam sie juz z jednym szkoleniowcem i chwilowo mam wlasnie mu wydawac proste komendy i nagradzac i tak robie od tygodnia:) on mowi ze jest to do wytepienia bo ataki jego zdaniem sa powodem jakiegos leku a nie checi bezsensownego pogryzienia. jesli chodzi o ta mala klitke ( tam sa ciuchy, kurtki itp on tam nie bywa czesto , nie zamykam go tam nie je ani nie spi )to ja nie mam pojecia czemu sie na nia uwzial bo normalnie jest tak ze drzwiami wejsciowymi ktos obcy moze wejsc i spoko tylko potem juz w domu wlasnie on sie rzuca jak cos ten czlowiek krzyknie, czy machnie. jednak nikt nie moze wyjsc pokojowo z tej wlasnie klitki, moze w przeszlosci byl on w czyms podobnym zamykany, nie wiem. W sumie ma takie same jazdy jak ja np leze w lozku i ktos do mnie wejdzie ale to raczej obronne i powiedzmy nie tak notoryczne. Najgorsze dla mnie jest to ze zamiast moj piesek uczyc sie kultury i zycia wsrod ludzi staje sie coraz gorszy (mam go jakies 10 miesiecy) , jestem lekko przerazona gdyz upierdliwe takie zycie , a teraz to juz jest tak ze ja wole nikogo nie zapraszac zeby miec spokoj i sie nie stresowac a wymarzylam sobie wdzieczna przytulanke :) i sie nie udalo
No i rzeczywiscienie nie jestem specjalista od wychowania psow i cierpliwosc mam slaba , niektorzy niepotrzebnie sie doszukuja mojej bezdusznosci:).
Dzieki w ogole za rady w tym tyg mam spotkanie ze szkoleniowcem juz ktorys raz, zobaczymy moze cos wymysli , przycisne go i powiem ze to sie bardzo nasila choc wiem wiem cierpliwosc i praca praca:)