"Od naszego wspolnego z Chesterem urlopu we wrzesniu 2024 niestetyh pogorszyło się. Z miesiąca na miesiąc stan tylnych łapek był coraz gorszy. Caly czas jest na lekach i suplementach, nawet byla akupunktura. Teraz ma "wyłączone" tylne łapki więc go noszę w uprzęży z łapkami w górze, na szczęście przednie są sprawne i nawet po schodach chodzi bez problemu (z tylnymi w górze). Ostatnio wychodził z zapalenia pęcherza , w maju miał inne poważne problemy ale po tygodniu w lecznicy na kroplówkach wykaraskał się. Ma apetyt i pije, śpi dobrze i to jest ważne. Tyle o Chesterze, niestety nie jest to komfortowa sytuacja dla niego ale żyje i to jest najważniejsze. Ostatnio kupiłam mu wózek inwalidzki, jak będzie cieplej to spróbujemy. Ale się rozgadałam Starość dla nikogo nie jest przyjemna. Pozdrawiam serdecznie! Iwona"