Wierzcie lub nie, ale tez o cavalierze pomyślałam ;) Mama w ogóle nie ma parcia na rasowego psa, może być kundelek. Szkoda tylko, że w przypadku szczeniaków to taka loteria trochę, jeśli chodzi o docelową wielkość i charakter, a zapomniałam, że mama chce właśnie szczeniaka... Ja niedawno adoptowałam dorosła sunię i mimo, że szczeniaczki są słodkie, to teraz jestem super zadowolona, bo ominęły mnie te wszystkie mniej fajne rzeczy, typu nauka czystości, czy chodzenie na smyczy (oczywiści zdaję sobie sprawę, że dużo psów po przejściach nie jest tak super ułożonych, ale akurat ja miałam szczęście), no ale mama chce mieć psiaka od maleńkości i już.