Witam,
dawno mnie tu nie było i kiedy przeczytałam te wszystkie posty, to aż mi się włos zjeżył na głowie.
Brałam udział w kursie u Pana Zbyszka i dzięki niemu dostałam solidne podstawy.
Ale to potem własna praktyka, zaangażowanie, talent, ale też i śledzenie zmieniających się trendów poprzez uczestnictwo choćby w wystawach (nie tylko przy "własnym" ringu) decydują o tym, czy odnajdziemy się w zawodzie groomera. I daję sobie głowę ściąć, że nie ma takiego groomera, który przygotuje perfekcyjnie każdą rasę. Nie wyobrażam sobie, że komuś przygotowuję choćby yorka na wystawę, choć "zrobię" go komuś, kto ma pupila na kolanka. Tak więc każdemu polecam "Grota" i życzę ogromnego samozaparcia, bo czasem jest naprawdę ciężko. Fajnie by było, jakby osoby "od Pana Zbyszka" wrzuciły zdjęcia przez siebie "robionych" psów już na własnych "śmieciach".
A tak przy okazji samych wspaniałości i spełnienia marzeń w tym roku.