Jump to content
Dogomania

Margota

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Margota

  1. Margota

    Barf

    Dwa razy mnie się post wkleił... coś mi dogo szwankuje...
  2. Margota

    Barf

    No to poczekamy aż się ułoży i mam nadzieję, że będzie już wszystko pięknie ładnie:) Dzięki:)
  3. Margota

    Barf

    [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Posiedź trochę na zimnym betonie, to sama złapiesz ;) Mnie też nic innego nie pozostaje, bo jeśli to jest kościarka to zdecydowanie mnie na nią nie stać... nawet używaną.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jeśli chodzi o zaparcia/zaczopowania to nie zaobserwowałam. Nie ma też problemów z koopkaniem – żadnego piszczenia, ani innych niepokojących objawów. Tylko te kawałki kości… Czy taki długości ok. 1cm można jeszcze uznać za drobny?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Do niedawna młody dostawał 4 posiłki dziennie i wypadało tak, że jeden z nich to były warzywa lub nabiał lub podroby. Teraz je trzy razy dziennie i żeby tak nie mieszać zrobiłam mu dni kostne i dni różne. Ale może lepiej wrócić do opcji jednego nie kostnego posiłku dziennie? [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Aktualnie na jego dietę składają się korpusy, skrzydła, szyje kurczaka, szyje indycze, mostki cielęce. Nabiał to chudy twarożek z kefirem plus jakieś siemię lniane, otręby, jajko, miód i tym podobne różności. Podroby – wiadomo[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Poza tym młody raz dziennie dostaje łyżkę oleju z pestek winogron. Dzisiaj zakupię tran i olej lniany, który będę dawać na zmianę z tym z pestek. [/FONT][/SIZE]
  4. Margota

    Barf

    [quote name='Martens']Służę przepisem na potrawkę po francusku :) [/QUOTE] Dziękuję, ale chyba nie będzie potrzebna:) Królik smakował. Przynajmniej mięso, bo jednak z kosteczkami sobie nie poradził. Nie wiem, może on zaczyna zęby zmieniać i go boli szczęka? Ale z drugiej strony kurzą łapkę pożarł... Nie wiem, ale memłał tego królika, memłał i nie pogryzł. Także królik poczeka w zamrażalniku na nowe zęby. Martwi mnie tylko, że w tych jego kupkach znajduję kawałki kości. I zastanawiam się dlaczego. Źle gryzie? Czy nie trawi kości do końca, bo coś jest nie tak? Twardość kości ma tu znaczenie? Bo myślałam, że tylko przy gryzieniu... W sensie pogryzł=strawi. Ostatnia rzeczą, jaką bym chciała zafundować mojemu psu to perforacja jelit... ;(
  5. Margota

    Barf

    [quote name='Martens']Nie widzę przeciwwskazań, żeby czegoś nie dawać ;) No może z futrem ostrożnie :D [/QUOTE] Dzięki :) Mam nadzieję, że mu zasmakuje, bo inaczej będę na gwałtu rety szukała przepisów na potrawy z królika...
  6. Margota

    Barf

    No dobra, mam w lodówce królika :D I teraz się zastanawiam, czy mogę dać psu całego (w sensie wszystkie jego części), czy też niektórych lepiej nie? Jakieś podpowiedzi?
  7. Margota

    papka warzywna

    [quote name='arcana81']Na amerykańskiej liście dyskusyjnej barfujących malamuciarzy wyczytałam, że podają coś takiego jak pulpa z żołędzi (łuskane, mielone żołędzie), podobno jest bardzo wartościowa i ma dobry stosunek wapnia do fosforu, ale jakoś się boję spróbować :eviltong: [/QUOTE] O proszę! Nawet nie wiedziałam, że mój pies sobie sam takich dobroci dostarcza. Żołędzie w lesie w prawdzie nie mielone i nie łuskane, ale smakują mu niesamowicie :)
  8. Margota

    Barf

    [quote name='Martens']Różne są szkoły, ale ja bym tak bardzo nie mieszała... U młodego psa co prawda to wszystko leci szybciej i można podać przykładowo rano kości a wieczorem warzywa, ale ja jestem raczej zwolenniczką zasady "nie wszystko naraz" ;) Podajecie nabiał? Dodatek kefiru i jogurtu naturalnego co kilka dni mógłby wspomóc trawienie. Przy rosnącym psie trzeba być bardzo elastycznym i dostosować się. Nie ma tak, że 10% a potem nagle 2-3... Te 2-3% to [U]orientacyjna[/U] dawka dla psa, który nie rośnie - aczkolwiek są odstępstwa w obie strony. Dla psa rosnącego porcja maksymalna to 10% wagi - i u takiego psa dostosowujemy się do apetytu i potrzeb - jesli je 10% i nie tyje, znaczy że tyle potrzebuje. Z czasem, w miarę jak wzrost jest coraz wolniejszy, ta ilość pewnie się trochę zmniejszy. Królik mam miękkie kości i jest bardzo fajny, niealergiczny, tylko jedna wada - w postaci mięsa drogi i trudno go dostać. Jeśli masz działkę, polecałabym raczej zainwestować w przydomową hodowlę królików lub kupowac sztuki żywe, i we własnym zakresie przerabiac na barf (wiem, dla wielu osób to straszne - dla mnie akurat nie byłby to problem, nawet mam nieco wprawy), no ale czego się nie robi dla psiaka. Młodemu psu kości których nie może pogryźć można podac mielone. W maszynce do mięsa idzie zmielić ogony wieprzowe na przykład; do twardszych trzeba mieć specjalną maszynkę albo solidnie pomiażdżyć je wcześniej obuchem toporka :cool1:[/QUOTE] Dzięki za odpowiedź - przestanę mu mieszać i zobaczymy jaki będzie efekt. Kefirek pies dostaje, owszem. A co do królika to akurat mam taki fajny, mały mięsny sklep, gdzie można sobie zamówić, także nie ma problemu:) Cenę też jakoś przełknę - czego się nie robi dla pupilka :D Spoko, nie zamierzam dać mu w środę 10% a w czwartek 2% ;) Tak się tylko zastanawiam kiedy mniej więcej zaczyna się to zapotrzebowanie zmieniać, bo zdaje się, że barfowe tabelki rocznego psa traktują jako szczeniaka dalej? Specjalnej maszynki kupowała nie będę - trudno. Młody do wymiany zębów "przemęczy się" na tym, co może sam zmielić;)
  9. Margota

    ryby

    Ja mojemu szczeniorowi mielę całą rybę razem z głową i wnętrznościami w elektrycznej maszynce do mięsa. Ale to szczeniak jeszcze. Moja koleżanka daje taką całą rybę swojej suczy i ona sobie jakoś z tymi ośćmi radzi:)
  10. To ja jeszcze zapytam o Szczecin... Zna ktoś jakieś fajne miejsca z rarytasami? Perspektywicznie pytam, bo pies jeszcze zębów nie wymienił, to nie za wiele mu mogę dawać, ale już niedługo jakąś baraninkę, koninę, nutrię... Chętnie bym nabyła dla niego:)
  11. Margota

    Barf

    Witam wszystkich, Uff, ponad tydzień mi to zajęło, ale przeczytałam całość. Od dwóch miesięcy (czyli od początku własciwie) barfuję z moim australiczykiem. Młody ma aktualnie prawie 4 miesiące i generalnie wszystko ładnie zjada i nie mam z nim większych problemów. Aczkolwiek ostatnio martwi mnie trochę rożnorodność jego koopek... A to rzadka, a to biało-zielona, a to okrutnie woniejąca... Mało takich wzorowych... I zastanawiam się dlaczego. Pies dostaje trzy posiłki dziennie aktualnie: dwa to kości, a trzeci warzywa, podroby lub nabiał/dodatki. I tak się zastanawiam, czy zostawić taki podział, czy lepiej mu nie mieszać tak bardzo? W sensie robić mu dni tylko kostne i dni tylko warzywne? Drugie pytanie, które mnie nurtuje to od kiedy psu daje się już 2-3%? Bo te 10% dziennie to zaczyna być dużo, a on dokładnie tyle je... Pewnie jakbym mu dała więcej to i więcej by wciągnął, bo żerty jest;) I trzecie - jakie jeszcze miękkie kości polecacie dla szczeniaka? Bo wbrew pozorom i temu co zostało tu napisane, przy szczeniaku trudno oróżnorodność. Podstawą jest ten nieszczęsny, nafaszerowany antybiotykami kurczak, oraz mostki cielęce. Z indyka jeszcze szyje. Reszta jest za twarda po prostu. Nie może sobie dać rady ze skrzydłami indyczymi ani z innym drobiem. Męczy się z tym długo, a później traci cierpliwość, gryzie niedokładnie, a później tymi koścmi koopka. Czy kacze/gęsie korpusy są porównywalne do tych z kurczaka? A królik? Miękkie ma kości? Jakieś inne pomysły może? Miałam jeszcze jakieś pytania, ale skleroza... Jak mi się przypomni to nie omieszkam się odezwać:)
×
×
  • Create New...